poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zapachowe nowości z Pachnącej Wanny, cz. 1 Banana Pudding

Witajcie :)

Jak już dobrze wiecie, jednym z moich uzależnień są świece zapachowe. Ostatnio do moich zdecydowanych faworytów należą Goose Creek Candle, a to między innymi za sprawą ciekawych, nieoczywistych zapachów, dwóch knotów zdecydowanie ułatwiających rozpalanie i faktu, że niestety ale Yankee Candle wypuszcza coraz więcej zapachów wtórnych, bardzo podobnych do tych, które już były. 

Moje poszukiwania idealnego zapachu bananowego trwały długo i były bardzo nieowocne. Do czasu ;-) Moją potrzebę zaspokoił banan, który został zamknięty w świecy Banana Pudding. Już po otwarciu pokrywki wiedziałam, że to jest to!
A jak pachnie? Jak słodki, dojrzały banan wymieszany ze schłodzoną śmietanką albo jak dobre gatunkowo lody bananowe. Aż leci ślinka. 
Już 15 minut po pierwszym rozpaleniu czułam zapach w całym pokoju, a po otrzymaniu płynnego basenu rozprzestrzenił się on na całe mieszkanie, przy czym nie przytłaczał intensywnością, raczej po prostu wzmagał mój i tak już duży apetyt na słodycze ;-)
Aspekty techniczne:
  • czas palenia świecy sugerowany przez producenta - do 150h
  • waga świecy - 680g
  • dwa knoty: TAK
  • formy zapachu: wosk, świeca
  • cena: wosk(59g) - 24zł; świeca - 99zł
  • gdzie kupić? Pachnąca Wanna: wosk [KLIK] świeca [KLIK]

PODPIS

7 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie wypróbować ten zapach na letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewcia na pachnący odwyk Cię zapiszemy hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mnie kusi ten bananowy zapach ;) przypomina Paradise Spice? Bo bardzo go lubię, choć tam czuć przyprawy.
    Ciekawi mnie też zapach z masłem orzechowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Paradise Spice wspólny jest banan, ale tak jak mówisz - tam były też przyprawy, przez co nabierał on ostrości. Ten banan jest słodki, podbity śmietanką, do zjedzenia. Właśnie się u mnie pali ;)
      PB&J cały czas testuję i jeszcze nie mam wyrobionej opinii. Na pewno go opiszę za jakiś czas.

      Usuń
  4. Bananowy pudding już z nazwy brzmi cudownie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.