sobota, 11 marca 2017

Honey Sleeping Pack - całonocna maseczka miód i acerola od Holika Holika

Witajcie :)

Wiosna się zbliża wielkimi krokami, więc oczywiście, jak to u mnie bywa, musiałam się rozchorować. Twardo próbowałam radzić sobie sama, jednak przegrałam z kretesem i od czwartku jestem na zwolnieniu. Na szczęście czuję, że chyba wszystko idzie w dobrą stronę (tfu, tfu) i dziś z nieco większą siłą niż w ostatnich dniach mogę do Was napisać.

Produkt, który chciałabym dziś opisać, to: 

Honey Sleeping Pack - całonocna maseczka miód i acerola od Holika Holika

Pojemność: 90ml
Cena: około 50zł
Skład:

Marka Holika Holika jest popularna w blogosferze, chyba przede wszystkim ze względu na żel aloesowy, którego - przyznam się bez bicia - jeszcze nie używałam. W okresie zimowym moja sucha skóra wołała o pomoc, stała się strasznie napięta, szorstka i podatna na panujące zimą mrozy. Dlatego postanowiłam poszukać czegoś, co pomoże jej przetrwać ten czas i mój wybór padł na maseczkę Honey Sleeping Pack.

Maska jest zamknięta w szklanym (ciężkim!), zakręcanym słoiczku. Określiłabym ją jako półprzezroczystą, malinowo - pomarańczową maź o lekko lepiącej konsystencji i słodkim, owocowo - pudrowym zapachu. 


Ciekawostką jest to, że maseczka jest całonocna. Nakłada się ją jak zwykły krem i zmywa dopiero rano. Obawiałam się przyklejania do poduszki, czy też przypadkowego oblepienia sztucznych rzęs, które posiadam od jakiegoś czasu, jednak okazało się, że obawy te były bezpodstawne. Skóra po nałożeniu maseczki mocno błyszczy, faktycznie trochę się klei, ale po około 15 minutach, kiedy większa część się wchłonie, jest to bardziej "płaszcz" pozostawiony na niej niż gruby, klejący filtr. Samej aplikacji towarzyszy też lekkie uczucie chłodzenia. 


Mimo, że maseczka przedstawiana jest jako produkt do cery dojrzałej, to postawiłam na nią ze względu na zmiękczające i nawilżające właściwości miodu oraz odżywcze działanie aceroli i... nie zawiodłam się. W krótkim czasie stan mojej cery znacznie się poprawił, zniknęła duża część suchych skórek, a także uczucie ściągnięcia. Skóra po każdej aplikacji maseczki jest niesamowicie miękka, nawilżona i gładka, niemal czuć jej odżywienie i to, jak "wypija" maseczkę. Stosuję ją obecnie około 2 razy w tygodniu żeby zbytnio nie przyzwyczaić skóry i efekty są naprawdę świetne. To jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) maseczek, jakie miałam do tej pory. 

PODPIS

8 komentarzy:

  1. Kurcze nie wiem czy dałabym radę nie zmywać jej na noc i spać w niej... Dodatkowo ten ciężki słoiczek. Przypuszczam, że cena jest spora ze względu na to właśnie masywne opakowanie. Sam produkt jest interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczka mnie strasznie kusi ze względu na acerole którą uwielbiam :). Jednak nie mogę się przekonać do całonocnego nakładania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, to słowo 'całonocna' i mnie przeraża... może jednak się skuszę.. moja skóra, mimo, że była niedawno w świetnym stanie obecnie jest w opłakanym :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy produkt, nie słyszałam o nim wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już o niej słyszałam i mam ochotę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt :) muszę spróbować jakiś masek z tej firmy bo jeszcze nie miałam przyjemności:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczka wprost dla mnie, musze ją mieć!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.