niedziela, 26 lutego 2017

Zapachowe podium, czyli moje perfumowe TOP 3

Witajcie :)

Po odsłonięciu rolet o poranku jestem, delikatnie mówiąc, zawiedziona. Wczorajsza pogoda stanowiła przedsmak i zapowiedź nadchodzącej wiosny, a dziś... śnieg. Mam jednak nadzieję, że to tylko taki epizod i od jutra znów zrobi się ciepło i słonecznie. Prognozy pogody na to wskazują, więc tego będę się trzymać.

A o czym dziś na blogu?

Jak już pewnie część z Was wie, wszelkiego rodzaju zapachy i aromaty to jedno z moich uzależnień. Towarzyszą mi zarówno w domu, w postaci wosków i świec zapachowych, jak i poza nim - oczywiście na ciele. I dziś właśnie chciałabym Wam przedstawić moje zapachowe TOP 3 jeśli chodzi o perfumy i wody toaletowe.


Jimmy Choo Flash London Club - woda perfumowana

Nuty głowy: liczi, bergamotka
Nuty serca: nuty kwiatowe, tuberoza
Baza: drzewo, piżmo


Zapach, po którym w sieci wylała się fala krytyki. Oceniany jest jako płaski, bez wyrazu i głębi. No cóż... ja mam zupełnie inne zdanie, co widać po zużyciu ;-) Zapach może nie jest niesamowicie wyrafinowany, a jednak ma w sobie coś, co sprawia, że używam go z przyjemnością. Na początku rzeczywiście czuć bergamotkę, która z czasem łagodnieje i na ciele pozostaje delikatny, lekko słodki, kwiatowy zapach. Kojarzy mi się z nadchodzącą wiosną i działa optymistycznie na zmysły. Moc jak i trwałość również są naprawdę dobre. Jedyne co mi się w nich nie podoba, to buteleczka.

Hugo Boss Ma Vie Intense - woda perfumowana


Nuty głowy: Kwiat kaktusa
Nuty serca: Róża
Nuty podstawy: Biały cedr
Tu z kolei flakon jest bardzo w moim typie - prosty i klasyczny. Jeśli chodzi o zapach, to "Intense" w nazwie zdecydowanie ma przełożenie na stan faktyczny. Jest moc, jest intensywność, dlatego nie można przesadzić z ich ilością, bo można stworzyć za sobą nie delikatną mgiełkę, a niezły, zapachowy ogon. Na starcie mocno wyczuwalny jest kaktus lekko podbity różą i - co ciekawe - te nuty obecne są na ciele do samego końca. Zapach mało ewoluuje w ciągu dnia, jedynie traci nieco na swojej intensywności, ale w tym przypadku wcale nie jest to minusem. 

Tommy Hilfiger Peach Blossom - woda perfumowana

nuta głowy: włoska bergamotka, biała brzoskwinia, czarna porzeczka
nuta serca: fioletowy irys, mimoza, wanilia
nuta bazy: piżmo, bób tonka, palony kokos


Zapach ma już 6 lat, ale ja już tak mam, że interesuję się czymś kiedy innym minie na to szał. Peach Blossom, w porównaniu do dwóch poprzednich zapachów, jest mniej soczysty, za to słodszy i o wiele bardziej złożony. Ciężko mi go opisać, bo nie wyczuwam pojedynczych nut, raczej złożoną lekko owocowo - pudrowo - piżmowo - perfumową całość. Mimo, że zapach jest teoretycznie wiosenny, ja z przyjemnością używałam i używam go zimą. Ma w sobie coś otulającego. Moc i trwałość jak najbardziej na plus, czuję go na sobie do samego końca dnia.

PODPIS

17 komentarzy:

  1. Hugo Boss ma bardzo ładny zapach, miałam go jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój number one to black opium :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego z trójki, obecnie mój ulubiony zapach to Euphoria :)

    OdpowiedzUsuń
  4. łądne zdjęcia, znam tylko Hugo Boss. moim największy ulubieńcem jest alien thierry mugler i la premiere perfume lolita lempicka

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam inne zapachy z Jimmy choo ale akurat nie ten. Bossa też bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podbijam Bossa - jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego zapachu. Obecnie maltretuję La Vie Est Belle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ma Vie jest ładne ale na mnie sie nie trzyma ;x

    OdpowiedzUsuń
  9. nie przepadam za bossem, ale jestem strasznie ciekawa jak pachną pozostałe dwa

    OdpowiedzUsuń
  10. ten zapach Hilfilgera jest przepiękny, jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam dwa pierwsze i nie podobają mi się. Hilfigera chętnie powącham przy okazji, ma uroczy flakonik:)

    OdpowiedzUsuń
  12. przyznam się szczerze, że żadnego zapachu nie miałam nawet okazji wąchać, ale to nie znaczy, że tego nie zrobię :). Do niedawna byłam wierna swoim zapachom, ale chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tych perfum, ale wygląd ich jest świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam i mam te ostatnie i bardzo je lubię. Dwa pozostałe muszę obniuchać przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.