czwartek, 3 listopada 2016

Ja wiem, jak mogę spróbować uratować komuś życie. A Ty?

Witajcie :)

Dzisiejszy post będzie nieco inny, nietypowy. Nie będę pisać o kosmetykach, ba! napiszę o produkcie, który dostałam, a nie kupiłam. Nie zamykajcie jednak mojego bloga, bo sprawa jest naprawdę ważna i warto zwrócić na nią uwagę.



Codziennie w radiu, telewizji, czy Internecie czytamy i słyszymy o wypadkach. Każdego dnia naszych uszu dobiega dźwięk pędzącej karetki. Co jednak w momencie, gdy coś złego spotka kogoś z naszego otoczenia? Czy potrafimy tej osobie pomóc i udzielić pierwszej pomocy



Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że na co dzień jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. To znaczy, że pracuję z dziećmi w klasach 1-3, czyli tymi najmłodszymi. Jak już wielokrotnie pisałam, moja obecna praca daje mi wiele radości i satysfakcji i nie wyobrażam sobie, żebym mogła robić coś innego. To naprawdę frajda wstawać każdego ranka z pozytywnym nastawieniem do tego, co się robi. A jak wiecie, mam porównanie z poprzednim miejscem pracy, gdzie było zupełnie odwrotnie :)



Wracając do tematu - staram się dbać o jak najbardziej wszechstronny rozwój dzieci i choć przy boku takiego malca najczęściej stoi mama, tata czy dziadkowie, to jednak nigdy nie wiadomo, kiedy pomoc 7-latka może okazać się tą jedyną i najważniejszą. I uważam, że znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy powinno się wdrażać już od najmłodszych lat.

Długi wstęp, prawda? Ale moim zdaniem ważny. 

A teraz z kolei będę chwalić. Kogo? Panią Katarzynę, właścicielkę pracowni dekoracji Akatja.pl,



ponieważ to właśnie Pani Katarzyna postanowiła wesprzeć moją szkołę oraz zadbać o edukację uczniów i przekazała na rzecz szkoły komplet naklejek na schody "Pierwsza pomoc"




Muszę powiedzieć, że naklejki wzbudziły bardzo duże zainteresowanie. Uczniowie zatrzymują się, czytają, dyskutują na temat poszczególnych zapisów, a dzieci młodsze się uczą. Moi drugoklasiści już dziś podczas lekcji zapoznali się  z tymi ważnymi informacjami.


Wybaczcie, że bez twarzy, ale moja mina była niezbyt wyjściowa ;)

Jeśli chodzi o wykonanie naklejek, to są one wytrzymałe, mocne, folia jest dosyć gruba i nie zapowiada się na to, żeby miało się z nią coś stać, a muszę dodać, że w mojej szkole jest również gimnazjum, więc same rozumiecie. Naklejki dobrze trzymają się schodów, nie odpadają.



W imieniu swoim, dyrekcji oraz całej szkoły, chciałabym serdecznie podziękować Pani Katarzynie za ten prezent, który jak widzicie nie jest tak zwanym kolejnym blogerskim "giftem", tylko czymś naprawdę ważnym, o czym należy mówić.

PODPIS

17 komentarzy:

  1. to naprawdę cudowny gest z Twojej strony i ze strony p. Katarzyny. Szkoda, że za moich czasów szkoły nie wpadły na taki pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od kreatywności nauczyciela ;)

      Usuń
  2. Kurcze, świetny pomysł z tymi naklejkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jestem naprawdę zadowolona :)

      Usuń
  3. wow, jestem pod wrażeniem, bardzo podoba mi się ten pomysł z naklejką na schodach. dzięki zapamiętaniu tych kilku punktów można uratować komuś życie. zawsze żałowałam że nie mogę oddawać krwi,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja też nie mogę oddawać krwi, ale jak widać zawsze można znaleźć inny sposób na pomaganie innym :)

      Usuń
  4. A ja siedzę i wyję ( tak jestem nienormalna ! ) Cudownie Ewcia że Ci się udało z tą inicjatywą ( a wiesz że miąłam ost Cię oto pytać , ale już nie chciałam głopwy zawracać:D ) Powiem szczerze i to będzie smutne, że zawsze miałam z tym problem, teorię niby mam opanowaną, ale gdyby przyszlo co do czego, znając mnie mogłabym zostać sparaliżowana stresem i nie zrobiłabym nic ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, nie płacz :) Może jednak gdybyś znalazła się w takiej sytuacji, to przypływ adrenaliny pozwoliłby Ci działać. Obyś jednak nigdy nie musiała się o tym przekonać :*

      Usuń
  5. Bardzo pomysłowe przekazanie nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jakoś dotrzeć do uczniów :)

      Usuń
  6. Rewelacyjna sprawa! Brawo dla Pani Katarzyny, świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Pani Katarzyna zasługuje na dużą pochwałę :)

      Usuń
  7. Ogromne brawa! Taki niebanalny sposób przekazania tych istotnych informacji na pewno lepiej dotrze do uczniów niż informacje chociażby z podręczników. Gratuluję pomysłowości! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.