wtorek, 4 października 2016

Pasta do zębów Biała Perła Biel i Ochrona

Witajcie :)

Przyznam szczerze, że rzadko przystępuję do akcji testowania produktów organizowanych przez portale urodowe. Tym razem jednak wyjątkowo skusiłam się na testy ogłoszone przez portal urodaizdrowie.pl. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że były to testy pasty wybielającej, a ja z racji stosowania silnych leków sprawiłam, że kość moich zębów mocno odbiega od ideału. Po drugie – zbliża się mój ślub i każda pomoc w wybielaniu jest mile widziana.

Pasta Biała Perła Biel i Ochrona zgodnie z obietnicami producenta ma nam zapewnić:

"Biała Perła® BIEL I OCHRONA to wybielająca pasta do zębów do codziennego stosowania, która wybiela zęby poprzez specjalnie opracowany skład zawierający enzym. Dzięki temu łagodnie usuwa przebarwienia na zębach i w szkliwie powstałe od kawy, herbaty, dymu papierosowego i innych produktów. Pasta pozwala na przywrócenie i zachowanie naturalnej bieli zębów oraz wspomaga remineralizację szkliwa. Działa bakteriostatycznie i ogranicza nadwrażliwość zębów i dziąseł. W odróżnieniu od większości past uniwersalnych skuteczniej chroni biel zębów, a w odróżnieniu od większości past wybielających zęby działa delikatniejszą enzymatyczną metodą wybielania."


Pasta mieści się w tubce o pojemności 75ml. Ma ciekawą, żelową konsystencję, która bardzo dobrze się pieni. To, co mi mocno odpowiadało, to jej smak. Miętowy, aczkolwiek nie za mocny, taki jak lubię.

Mam nadwrażliwe dziąsła oraz kruche szkliwo i obawiałam się nieco możliwości wystąpienia podrażnień, jednak nic takiego się nie stało. Nie czułam tego charakterystycznego bólu ani mrowienia.


Jeśli chodzi o działanie, to moim skromnym zdaniem pasta ma przede wszystkim dobrze oczyszczać zęby. I Biała Perła tę funkcję spełniła. Zęby po myciu nabierały również fajnego połysku, który optycznie dawał efekt rozjaśnienia.

A główna funkcja opisana przez producenta, czyli wybielanie? Powiem tak: pastę stosowałam tuż po 10-dniowej kuracji Biała Perła, która rzeczywiście wybieliła mi zęby o jakieś 2-3 tony. Pasta ten efekt utrzymała, dodając wspomniany wcześniej połysk. Także w ogólnym rozrachunku jestem raczej na tak, zważając na fakt, że wśród past „wybielających” ta w jakimś stopniu dała pożądany efekt.


PODPIS

5 komentarzy:

  1. o widzisz,ciekawa czy u mnie chodź taki efekt byłby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tej pasty. Ale sporo o niej ostatnio czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta ochronna pasta sprawdziłaby się u mnie lepiej niż wybielająca bo mam bardzo wrażliwe ostatnio zęby

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam bardzo delikatne zęby i takich past raczej unikam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.