piątek, 26 sierpnia 2016

Moje wakacje w zdjęciach

Witajcie :)

Część już z Was wie, że od ubiegłego roku jestem nauczycielem. Poza niezaprzeczalną frajdą z uczenia dzieci i odkrywania wspólnie z nimi świata, jest również szansa na regenerację sił po intensywnym roku i tą szansą są oczywiście wakacje. Dziś chciałabym Wam pokazać kilka momentów uchwyconych podczas tych dwóch miesięcy. A zatem zapraszam :)

Zaczęło się oczywiście od uroczystego zakończenia roku


W między czasie zdałam również egzamin i awansowałam na nauczyciela kontraktowego i nagrodziłam się za to tym oto drobiazgiem

oraz wycieczką na zakupy do ZT ;)

 Tuż po zakończeniu roku wybrałam się z moim przyszłym mężem (jak to brzmi!) nad nasze polskie morze. Mimo, że jest zimne, dosyć brudne, a na plaży króluje parawaning, to mam do tego miejsca jakiś sentyment :)



Nie obyło się też bez mniej przyjemnych sytuacji, takich jak wizyty w szpitalu i stała kontrola zdrowia. Na szczęście wyniki są w miarę poprawne, wiec po raz kolejny mogłam się za nie nagrodzić (jak widać, nagradzanie się słodyczami to moja domena :P)


No i nawet pogoda mówiła, że czasem tuż po deszczu od razu wychodzi słońce i trzeba tego słońca wypatrywać

Może jestem dziwna, ale od upałów zdecydowanie wolę umiarkowaną pogodę, nawet z lekkim deszczem i właśnie w takich warunkach sobie "ogniskowałam"

Najbardziej jednak lubiłam te niespieszne, leniwe poranki i to właśnie chyba ich najbardziej będzie mi brakować...

Wakacje się skończyły. Chociaż dzieci jeszcze mają tydzień, my, nauczyciele, już dosyć drastycznie wchodzimy w rytm pracy. Mam też kilka postanowień na ten rok szkolny, które chyba łatwiej mi się wdraża, niż te noworoczne ze stycznia. Jesteście ich ciekawe? Jeśli tak, mogę przygotować o nich oddzielny post. Dajcie znać ;)

PODPIS

27 komentarzy:

  1. Chętnie poczytam :) Ja jeszcze do poniedziałku mam wolne i też zaczynam szkolne życie. Nie wiem czy się przyzwyczaję, bo tego roku wakacje jakość szczególnie mnie oderwały od rzeczywistosci.
    Miłego roku szkolnego, sukcesów zawodowych i wyrozumiałych uczniów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia!! Aż zrobiłam się głodna! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. super zdjęcia, wakacje dopiero przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że tak szybko minęły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale w pracy też może być fajnie :)

      Usuń
  5. fajne zdjęcia, urlop dopiero przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuu grzech nie zjesc gofra nad morzem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm cóż mogę powiedzieć... zazdroszczę :P bo moje wakacje jeszcze nie miały miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo wakacyjnie :) Ja ten rok niestety spędziłam w domu. Na nic czasu, wolne ucieka w zastraszającym tempie. No nic, może uda się w następnym! :) Chociaż nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem pobyt w domu może okazać się najlepszą formą wypoczynku :)

      Usuń
  9. Ja jestem na długich wakacjach ale domowych :).....
    Dobrze, że w pracy nauczyciela są te dwa miesiące odpoczynku na regeneracje sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ty jesteś usprawiedliwiona :)
      Tak, to naprawdę świetny przywilej :)

      Usuń
  10. Chętnie poczytam posta o postanowieniach:)
    Ja również jestem fanką umiarkowanej pogody:) chociaż ja po prostu lubię takie chłodne, deszczowe dni:) Jestem "dzieckiem jesieni":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, w takim razie będę pisać :)
      Ja też, ja też! I wtedy tylko zaszyć się w domu z dobrą książką, aromatyczną herbatą, pachnącą świecą i nastrojową muzyką... Już niedługo :))

      Usuń
  11. Też sobie robię zawsze postanowienia na początek roku szkolnego. Niby do szkoły nie chodzę, ale wrzesień to zawsze takie nowe otwarcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jednak te przyzwyczajenia szkolne pozostają z nami na długo :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.