niedziela, 10 lipca 2016

Pędzel do cieni na bazie wody "Eye eye Capitain" od KULULU

Witajcie :)

Wczoraj wróciliśmy z moim R. znad morza i chociaż pogoda nie była typowo letnia i upalna, to naprawdę świetnie spędziliśmy czas i żałowaliśmy, że minął on tak szybko. Jednak polskie morze ma w sobie niezaprzeczalny urok, którego nie odnajdzie się nigdzie indziej.

Dziś jednak, zgodnie z obietnicą, przychodzę do Was ze świeżutką recenzją. O czym dziś opowiem? A o pędzlu.

 Pędzel do cieni na bazie wody "Eye eye Capitain" nr 0356 marki KULULU

Pędzel przeznaczony jest do kremowych cieni oraz do konturowania nosa kosmetykami na bazie wody. 

Jeżeli chodzi o budowę, to jest on wykonany z włosia syntetycznego zespojonego przy pomocy stalówki. Podczas aplikacji jak i mycia włosie nie wypada, co jest moim zdaniem ważnym aspektem w pracy pędzlem, zwłaszcza w okolicy oczu. Włosie jest miękkie i przyjemne w dotyku, nie kłuje i nie dziobie w oczy.

Przyznam szczerze, że zdecydowana większość moich cieni to cienie sypkie, jednak z ciekawością sięgnęłam po te kremowe żeby sprawdzić działanie pędzla. Okazało się, że radzi on sobie naprawdę nieźle, aplikacja jak i rozcieranie oraz blendowanie cieni nie jest żadnym problemem, mają one dobrą "przyczepność" do powieki, nie mażą się. Moim zdaniem pędzel spełnił swoją rolę. Jego cena to 25zł.


Na koniec wrzucę jedno z nadmorskich wspomnień, więcej możecie znaleźć na moim Instagramie, gdzie Was serdecznie zapraszam [KLIK].



PODPIS

7 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej firmie;p pędzelek wydaje się być świetny :) Piękne widoki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pędzelek, przydałby się w mojej skromnej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bardzo podobny kształt pędzla z marki Zoeva i właśnie uwielbiam go do kremowych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jego najlepsze przeznaczenie :)

      Usuń
  4. Ja właśnie szukam jakiegoś pędzla do cieni :) Ale raczej uzywam własnie tych sypkich...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.