sobota, 16 lipca 2016

Colonial Candle - nowa marka na rynku świecowym.

Witajcie :)

Tak jak już część z Was odgadła w ostatnim poście, mogę już oficjalnie podzielić się z Wami wiadomością, że w lipcu 2017 wychodzę za mąż. Co prawda zaczęliśmy organizowanie wszystkiego już w grudniu, tak teraz sprawy nabierają rozpędu i zaczęło się wielkie odliczanie :)

Dziś jednak post nie o ślubie, a o jednym z moich uzależnień, czyli oczywiście o świecach zapachowych. Uwielbiam nowinki związane z tym tematem i kiedy pojawia się nieznana dotąd marka, koniecznie muszę ją przetestować.
Colonial Candle

Nowa marka, która łączy w sobie woski naturalne oraz parafinę. 

Co odróżnia Colonial Candle od pozostałych świec? Na pewno gabaryty. Coloniale są OGROMNE - mają pojemność 709 gramów! Przewidywany czas ich palenia to 120 godzin. 
To, co pojawia się w świecach coraz częściej i jest również w CC, to obecność dwóch knotów ułatwiające bezproblemowe rozpalanie (tylko Yankee Candle na razie pozostało wierne jednoknotowcom). 

Zapach, który postanowiłam sprawdzić, to HARBOR MIST


Muszę przyznać, że naklejka jest nieco tajemnicza, a nawet lekko niepokojąca. Kojarzy mi się z czytanym niedawno thrillerem ;)


Uwagę zwraca również kształt świecy - jest zupełnie niestandardowy i odmienny od Yankee, Village czy Goose Creek.

Zapach:

"Czysty, świeży zapach łączący nuty kwiatów, piżma i słodkiej gruszki."


Na pewno jest świeży, moim zdaniem radosny i optymistyczny. Naklejka trochę zaburza tę wizję. Wyczuwam dużo świeżego powietrza, dodatek letnich kwiatów i owocowy koktajl w tle. Na lato nadaje się bardzo dobrze, nie dusi, nie przytłacza, choć moc ma naprawdę dobrą. Palę go z przyjemnością i muszę przyznać, że mam coraz większą chęć na poznanie innych Coloniali.


Ich największy wybór znajdziecie w Pachnącej Wannie. Darmową dostawę będziecie mieć tam już od 84zł.


PODPIS

17 komentarzy:

  1. Nie pomyślałabym, że czuć w zapachu gruszkę - naklejka sugeruje zapach morski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gruszki nie wyczuwam, choć producent ją podaje :)

      Usuń
  2. fajny kształt ma ta świeca, lubię gdy są dwa knoty, naklejka mnie akurat kojarzy się z wieczornym relaksem. pierwszy raz spotykam się z Colonial Candle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stosunkowo nowa firma w Polsce, ale myślę, że warta uwagi.

      Usuń
  3. Ojej, gratuluję! :-) Będziesz piękną Panną Młodą!
    Co do świecy, to fajny ma kształt, a marki kompletnie nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  4. no no super, że masz okazję poznać nowości świecowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Prawda? To grube szkło niesamowicie mi się podoba.

      Usuń
  6. teraz ten rok minie jak szalony ;-) gratuluję!

    świec nie znam, ale chętnie sie przyjrzę. jakoś mam wrażenie, że żadne nie będą pachniały aż tak jak yc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak coś czuję, że minie bardzo szybko :)
      Co do Yc... mam do nich sentyment, ale znalazłam marki, które moim zdaniem są lepsze i mają ciekawiej skomponowane zapachy, jak choćby Goose Creek Candle. Yankee w wielu zapachach zaczyna być nieco wtórne. Choć oczywiście dalej ma swoje perełki :)

      Usuń
  7. Uwielbiam gruszkę, a nie mogę trafić na idealną !
    Podoba mi się jak prezentuje się ta świeca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej akurat gruszki nie wyczuwam mimo sugestii producenta, ale idealna hm... najbardziej podoba mi się chyba ta z Goose Creek.

      Usuń
  8. Podobają mi się już z zewnątrz :) Chętnie zapoznam się z marką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.