sobota, 16 kwietnia 2016

Ochronny krem do stóp o zapachu grejpfruta od Esentire

Witajcie :)

Czy tylko ja mam wrażenie, że stopy są nieco zaniedbywaną częścią ciała, o której przypominamy sobie w momencie, gdy zbliża się lato i zaczyna przerażać nas wizja popękanych pięt wystających z sandałów i klapek? 

Uff, nie ma to jak optymistyczny wstęp ;) 

Oczywiście nie mam na myśli całkowitego wykluczenia pięt z naszego życia w okresie jesienno - zimowym, ale w moim przypadku rzeczywiście jest to czas, gdy poświęcam im mniej uwagi. Lato jednak zbliża się coraz większymi krokami, więc i ja swoje kroki podjęłam, aby nic mnie nie zaskoczyło.

Dziś chciałabym Wam opisać...

Ochronny krem do stóp o zapachu grejpfruta od Esentire



Pojemność: 150ml
Cena: 12zł 
Długi skład (przepraszam za to rozmazanie):
 
Krem znajduje się w dosyć miękkiej, zakręcanej tubce. 


Ma łososiowo - pomarańczowy kolor i zapach zgodny z opisem producenta - czuć wyraźnie grapefruit. Ciut chemiczny, ale niezbyt mocno. W dużej mierze kojarzy się z prawdziwym owocem. Krem wydaje się być dosyć gęsty, jednak przy rozsmarowywaniu staje się rzadszy, jakby odrobinę rozcieńczony. To sprawia, że wchłanianie zajmuje dłuższą chwilę. Z drugiej strony krem jest bardzo wydajny - niewielka ilość spokojnie wystarcza na obie stopy, ale.... no właśnie. Jak pisałam wyżej, jego pojemność to aż 150ml - na krem do stóp to moim zdaniem bardzo dużo. Nie byłoby to problemem gdyby nie fakt, że producent sugeruje zużycie produktu do 12 miesięcy od otwarcia. Wydaje się, że to aż rok, ale powiem szczerze, że nie wiem, czy w użyciu na same stopy przy takiej wydajności uda mi się go wykończyć. Polecałabym jednak podzielenie się nim tuż po otwarciu z innymi członkami rodziny ;)


Jeśli chodzi o działanie, to stopy rzeczywiście mają się całkiem dobrze po zastosowaniu kremu. Nie ma może efektu " super wow", ale poziom nawilżenia stóp jest znacznie wyższy. Za 12zł to naprawdę całkiem nieźle. No i dodatkowy plus ode mnie za ten owocowy, soczysty zapach.

PODPIS

6 komentarzy:

  1. Hmm... sama nie wiem, nie wydaje sie zbytnio interesujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach musi być przyjemny :) Ja odkąd używam elektrycznego pilnika do stóp to jestem zadowolona w końcu z ich wyglądu, ale oczywiście o kremach nawilżających nie zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja póki co muszę zużyć mój zapas, więc za nowym się nawet nie rozglądam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam czegoś właśnie z efektem wow, moje stopy są mega wymagające... Ale mam ochotę kupić, choćby z powodu zapachu :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama muszę zadbać o stopy, za miesiąc wakacje ;) Dzięki za recenzje.

    www.avantvous.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.