sobota, 2 kwietnia 2016

Nowości wiosna - lato 2016 Goose Creek Candle

Witajcie :)

Tytuł dzisiejszego wpisu brzmi trochę jak zapowiedź kolekcji modowej, prawda? Cóż, być może będzie to wyznanie nieco zawstydzające, ale prawda jest taka, że zdecydowanie bardziej jestem zorientowana w sezonowych nowościach zapachowych poszczególnych firm niż w aktualnościach z zakresu "fashion" ;)

Przechodząc do sedna. Ponieważ wiosna zagościła w Polsce na dobre (hurra!!), razem z grubymi, wełnianymi swetrami w odstawkę poszły też u mnie świece typowo zimowe, otulające, a nadszedł czas na zapachy świeże i pobudzające do życia. Ileż można tkwić w tym zimowym letargu!?

Nie lubię się zbytnio rozdrabniać podczas zakupów, dlatego też niedawno przyjechała do mnie taka oto "drobna", wiosenna dostawa z Pachnącej Wanny.



Dziś opowiem Wam o środkowej świecy, która stała się moim zdecydowanym faworytem wśród wszystkich nowości Goose, choć pierwszego miejsca nie zajęła tak łatwo, bo miała sporą konkurencję, co widać po bokach.

Cucumber Rain


Opis producenta:

NUTY GŁOWY:
 NUTY SERCA:
BAZA:
ogórek
bryza morska
piżmo
mimoza
 mokre kwiaty 
 morskie drewno


nuty powietrzne

Niezwykle odświeżające połączenie zapachów zielonego ogórka i kwiatów mimozy z wonią słonej, morskiej bryzy, zroszonych deszczem kwiatów, tropikalnego piżma oraz drewna wygładzonego falami oceanu.

A moim zdaniem?

Ja w tym zapachu rzeczywiście wyczuwam sporo nut opisywanych przez producenta. Jest delikatny ogórek zroszony wodą (muszę zaznaczyć, że nie cierpię zapachów ogórkowych, a ten mnie zauroczył), jest też świeża, morska bryza bez nut typowo toaletowych, a także świeżość typowa dla płynów do płukania ubrań. Bardzo rześki, orzeźwiający zapach. 


Jeżeli chodzi o moc, to czuję go na około 20m2. Nie jest bardzo mocny, ale też nie stanowi jedynie tła - czuć go powiedziałabym w stopniu dobrym, nie przytłocza zapachem.


Czym Goose przeważają w moim rankingu nad Yankee Candle? Po pierwsze dużą złożonością zapachów, a po drugie - dwoma knotami, dzięki którym świeca rozpala się w około godzinę, a w 1,5h mamy już niezły basen. Przyznam, że bardzo irytujące jest to skakanie nad Yankowymi świecami i pilnowanie, czy nie tunelują. Owszem, lubię tę markę, ale w "gęsiach" nie ma takiego problemu, co zasługuje na plus. 



Poznałyście już tę markę? Jeśli nie, na pewno opiszę Wam jeszcze co nieco na blogu :-)

PODPIS

20 komentarzy:

  1. O rety, ależ to musi pachnieć! Ja do tej pory miałam tylko jedną świecę w szkle, ale oczywiście na jednej się nie skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zamówię je sobie jesienią, teraz mam dużo wosków i świec a rzadziej będę je odpalała bo w końcu lato idzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, latem pali się mniej, ja jednak nawet wtedy nie potrafię zrezygnować z zapachów i po prostu wybieram te lżejsze :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tych świecach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A warto zwrócić na nie uwagę ;)

      Usuń
    2. A warto zwrócić na nie uwagę ;)

      Usuń
  4. łoł teraz będzie Ci pachniało:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to zupełnie nowa marka, ale zapach zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Markę naprawdę warto poznać bliżej, na razie zdecydowanie wygrywa moim zdaniem z Yankee :)

      Usuń
  6. Wyglądają zupełnie obłędnie :) Pasowałyby mi do wystroju pokoju :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam w ogóle wosków czy siec tej firmy, ale mam nadzieje ze bede miała okazję ich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.