niedziela, 14 lutego 2016

Royal Amber od Goose Creek Candle

Witajcie :)

Czas mija w zawrotnym tempie. Jeszcze niedawno szykowałam się do powrotu do pracy po feriach, a tymczasem minął już pierwszy tydzień nowego szkolnego semestru :) Dostałam nowe obowiązki i - co może dziwić - bardzo mnie to cieszy :)

Dziś jednak jest dzień wolny i to nie byle jaki, bo przez część osób świętowany - Walentynki oczywiście. Osobiście wielką fanką tego dnia nie jestem, ale też nie krytykuję faktu celebrowania go.

Dzisiejszy post wpisuje się w tematykę święta, a mowa będzie o

ŚWIECY ZAPACHOWEJ ROYAL AMBER GOOSE CREEK CANDLE

Postanowiłam Wam ją dziś opisać oczywiście ze względu na naklejkę :)

Bardzo lubię świece Goose, ostatnio zdominowały one u mnie znane wszystkim lub chociaż większości z Was Yankee Candle. Dlaczego? Ze względu na zupełnie inne, wielowymiarowe i złożone kompozycje zapachowe, a także - obecność 2 knotów. Wydawać się może, że jeden dodatkowy knot nie zrobi wielkiej różnicy, ale to nieprawda. Rozpalanie Yankee jest czaso- a zdarza się, że również pracochłonne. Oporne świece wymagają nakładania im illumy, a nawet owijania folią czy sweterkiem.


W Goose nie ma o czymś takim mowy - świece rozpalają się mniej więcej w godzinę, tworząc piękny basen. Większość pachnie niemal od początku, a zapachy są w większości naprawdę mocne. Warto pamiętać o systematycznym przycinaniu knotów, które jeśli są zbyt długie - kopcą.

Producent opisuje zapach Royal Amber jako:

"Eleganckie a zarazem zmysłowe połączenie bursztynu ozdobionego aromatem frezji i eukaliptusa z sandałowo - waniliową bazą".

Co ja wyczuwam?

Na początku palenia jest to moim zdaniem zapach... mleka z miodem i odrobiną palonego cukru. Bardzo mnie to zaskoczyło. W dalszym paleniu pojawia się bursztynowo - waniliowa baza z dodatkiem drzewa sandałowego. Dla mnie to typowy "otulacz" na chłodne wieczory, które spędza się w domu pod kocem z dobrą książką. 


Świeca standardowo kosztuje 95zł, ale czasem zdarzają się promocje, na przykład w Pachnącej Wannie. Sugerowany przez producenta czas palenia do 150h.

Jeśli chcecie bliżej poznać markę Goose - dajcie znać. Kiedyś już o nich wspominałam, ale jeśli macie ochotę, opiszę Wam inne zapachy.  

PODPIS

11 komentarzy:

  1. Oj zapach raczej nie dla mnie :). Choć początkowy zestaw mleko - miód by mi pasował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po opisie też nie byłam go pewna, ale zaryzykowałam i jest super. Chociaż wiadomo - każdy lubi co innego :)

      Usuń
  2. na pewno zakochałabym się w zapachu, nuty idealne dla mnie, nie miałam jeszcze świec ani wosków Goose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woski Goose pachną zawsze trochę inaczej od świec - świece są z wosku parafinowego, a woski z sojowego (i przez to mają słodszą nutę). Ogólnie markę bardzo polecam :)

      Usuń
  3. Uwielbiam świeczki ze dwoma knotami, nie rozumiem dlaczego tak ciężko je dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko? ;) Stacjonarnie oczywiście zależy od miasta, ale online nie ma już z tym żadnych problemów :)

      Usuń
  4. Ładnie wygląda z tymi 2 knotami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego jest to bardzo praktyczne ;)

      Usuń
  5. Jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, póki jeszcze jest chłodno na podwórku :)

      Usuń
  6. Nie znam tych świec :) Ciekawa jestem czy zapach przypadłby mi do gustu :D Ale w takie chłodne, ciemne dni wydaję mi się, że tak :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.