niedziela, 21 lutego 2016

Kolorowo i pachnąco: przegląd zapachowych nowości Kringle Candle i WoodWick

Witajcie :)

Już ostatnio tradycyjnie mam czas na napisanie dopiero w niedzielę. Tym razem jednak bez zbędnych wstępów chciałabym Wam opowiedzieć o tym, o czym lubię najbardziej mówić i pisać, czyli o zapachach. 

Przedstawiam Wam wiosenne nowości firm Kringle Candle oraz Woodwick, które przyjechały do mnie prosto ze sklepu Pachnąca Wanna. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo uwielbiam otwierać takie pachnące paczki :)




"Zapach łączący świeżość morskiej bryzy, jaśminu i wodnych kwiatów z ciepłem piżma i drewna."

Jest to zapach świeży, rześki, lekko owocowy, jak gdyby miks świeżego powietrza z owocowym napojem. Dla mnie idealny na lato i zdecydowanie jeden z moich faworytów z tej kolekcji.



"Szkarłatna róża, żaden inny kwiat nie pachnie tak pięknie i słodko."

Ja nie wyczuwam tu zupełnie róży! Moim zdaniem w pudełeczku zamknięto owocowe, "czerwone" (malinowe, jeżynowe, jagodowe) żelki. Pomimo obrazka, który mi się nie podoba, zapach jest bardzo w moim guście.



"Niezwykle bogaty a jednocześnie delikatny i świeży, zapach skomponowany z wodnych, zielonych nut z dodatkiem mięty oraz kwiatowych akordów jaśminu, róży i storczyka wzbogaconych piżmem i fasolą tonka."

Co prawda w opisie ich nie ma, ale ja czuję przede wszystkim konwalie. Potem pojawiają się inne kwiaty - róża (taka z krzaka) i jaśmin oraz nuty wodne. Na sucho zapach podobał mi się najmniej, jednak w paleniu zdecydowanie się poprawił i rzeczywiście przypomina rosę na trawie o poranku. Kiedy ta wiosna?!



"Znajdź drogę przez tajemnicze piaski przepełnione zapachami fiołka i lawendy w otoczeniu bergamotki, bursztynu i drewna sandałowego."

Zupełna zmiana klimatu w porównaniu z poprzednimi zapachami. Tu wyczuwam całkiem niezłe jakościowo perfumy dla faceta w wieku 35+ z dodatkiem nuty charakterystycznej dla sklepów Stradivarius... kojarzycie? To już możecie sobie wyobrazić ten zapach... :)



"Spędź dzień w spa oddając się relaksowi przy kojących aromatach mięty, ogórka i jabłka."

No i jeśli ktoś nie przeczyta opisu zapachu i zasugeruje się tylko obrazkiem, może się nieźle zdziwić. Ze SPA ma to moim zdaniem niewiele wspólnego. Czuję miętę i ogórek, ciut jabłka w tle. Coś a'la lekkie bezalkoholowe mohito. Na sucho dawałam mu szansę, ale w paleniu niestety okazał się zupełnie nie moim zapachem. Polecam osobom, które lubią ogórkowo - melonowo - miętowe klimaty.

Woski Kringle pakowane są w pudełeczka z sugestią podziału na 5 części, jednak przy mocnych zapachach dzielę je nawet na 10 kawałków. Wszystkie zapachy powyżej mają moim zdaniem moc dobrą, ale nie są zapachowymi killerami, dlatego taka 1/5 to moim zdaniem w sam raz na jedno palenie.


Czas na zapachy WoodWick: Green Tea & Lime (Relaksująca natura ciepłej, zielonej herbaty zaparzonej z nutami odmładzającej mięty i limonkioraz White Tea & Jasmine (Czysta, biała herbata z dodatkiem jaśminu otulona delikatnym aromatem czerwonego drewna cedrowego i róży).



Gdybym miała zrobić pojedynek między tymi zapachami, to bezapelacyjnie wygrałaby biała herbata, która moim zdaniem jest naprawdę dobrze odwzorowana: lekko "zielona", gorzkawa, a jednocześnie orzeźwiająca. Zielona pachnie bardziej limonkowo niż harbacianie i jej moc jest o dziwo dużo słabsza. 

Woski WoodWick obecnie zmieniły formułę i mają kształt klepsydry (choć mi to bardziej przypomina psią kość ;)) i są sojowe. Do uzyskania zapachu o mocy, która mnie satysfakcjonowała, wkrajałam do kominka 1/4 białej herbatki i 1/2 zielonej.


Nie sposób nie wspomnieć też o kominku, który widzicie powyżej: SOWIE, która mnie urzekła, i którą po prostu musiałam mieć.





Kolekcja wiosennych zapachów jest w większości bardzo "moja", jednak gdybym musiała wybrać tylko jeden zapach, postawiłabym na białą herbatę od WoodWick. A jakie są Wasze typy? Chętnie je poznam.

PODPIS

7 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie zapachem białej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez ciekawi mnie fresh air. Kominek super ale czy nie za niski?

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja nie miałam pojęcia, że jest tyle rodzai wosków! ;O

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi woskami się jeszcze nie spotkałam, ale mają piękne opakowania. Ja z niecierpliwością czekam na zapach wiosny w powietrzu, żeby móc otworzyć okno. Na razie za oknem smog z kominów niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten wosk z Kringle Candle o zapachu Dewdrops. W opakowaniu pachnie ładnie, delikatnie, świeżo... Ale podczas palenia ten zapach gdzieś znika :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.