niedziela, 27 grudnia 2015

Krem do pielęgnacji paznokci Hemel

Witajcie :)

Nie będę nawet pytać, czy jesteście najedzone po Świętach, odpowiedź jest zapewne oczywista :) Sama, pomimo tego, że podobno nie jadłam zbyt dużo, nie mogę chwilowo patrzeć na jedzenie... Chociaż kiedy w zasięgu wzroku pojawi się serniczek, czy kawałek keksu... :)

Dziś, aby skupić wzrok na czymś innym niż świąteczne potrawy, zapraszam Was do zapoznania się z



To małe, zgrabne pudełeczko mieści w sobie 30ml produktu. Całość zabezpieczona jest nie tylko zakrętką, ale również dodatkową osłonką.

Skład:

Paraffinum liquidum, Cera Alba, Ricinus Communis Oil, Citrus Aurantium Dulcis Flower Oil, Citrus Medica Limonum Oil, Tocopherol

I nadruk na pokrywce i sama konsystencja kremu przywodzi na myśl nic innego, jak oczywiście miód. Wydawało mi się, że może być on nieco twardy i zbity, jednak okazało się, że bardzo łatwo przylega do palca zanurzającego się w pudełku :)

Zapach jest nieco apteczny, przywodzi na myśl tabletki do ssania o smaku miodowo - propolisowo - cytrynowym. Co kto lubi - mnie nie drażni, a wręcz przeciwnie. 

Producent zaleca, aby krem nakładać na wilgotną skórę i tak też robiłam. Jako że stan moich paznokci był ostatnio (tfu tfu) całkiem niezły, dlatego też nie zauważyłam spektakularnej zmiany w ich kondycji. To, co jednak bardzo mi się spodobało, to zdecydowana poprawa stanu skórek. Do tej pory często wysychały, zahaczały, obrywały czasem aż do krwi. Obecnie są zdecydowanie bardziej nawilżone i miękkie, a ponieważ zaczynam swoją przygodę z hybrydami, skórki wymagają dużej troski i powyższy krem im to zapewnił.

PODPIS

29 komentarzy:

  1. Co prawda nie przepadam za kosmetykami o zapachu miodu, to ten krem chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takie kremiki-coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I poręczny, można wrzucić do torebki :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy produkt. Lubię takie małe opakowania jak sroczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kosmetyków z parafiną, zdecydowanie wolę naturalne masło shea, które lepiej nawilży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień do rąk również stosuję masło shea, ale do skórek lepiej sprawdza mi się ten tłusty, parafinowy maluch :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę to cudo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam miód w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słysze o takim produkcie. Dobrze, ze wpływa na skórki, to moja największa zmora dlatego chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też skórki są problematyczne, zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym.

      Usuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie

    OdpowiedzUsuń
  9. mam inne cudo do panzokci z herba studio ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko używam tego typu produktów, z lenistwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę się zmobilizować, ale czasem się uda :)

      Usuń
  11. Nie znam tego kremu ale skoro jest fajny do skórek to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do skórek sprawdza się naprawdę dobrze :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że mógłby sprawdzić się też u mnie :) Jednak na razie używam serum Evree :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.