niedziela, 26 kwietnia 2015

Żel do mycia twarzy Plazanet Mama Mio + dodatkowe losowanie zwyciężczyni rozdania!

Witajcie :)

Dziś zanim przejdę do recenzji produktu, chciałabym wspomnieć o ostatnim rozdaniu, w którym do wygrania były perfumy. Spośród 3 wyłonionych zwycięzców, jedna osoba niestety się nie zgłosiła, w związku z tym szczęście uśmiechnęło się do kolejnej uczestniczki, a jest nią:

Serdecznie gratuluję i proszę o jak najszybsze  przesłanie danych adresowych (wraz z numerem telefonu dla kuriera) na adres: mojkosmetycznypunktwidzenia@gmail.com (czekam do środy 29.04 do godz. 18.00)

A teraz czas na recenzję:

Plazanet Mama Mio by Revilatash - żel do mycia twarzy


Pojemność: 30ml (regularna pojemność to 100ml)
Cena: 120zł za 100ml

Żel mieści się w pojemniczku z pompką typu airless. Owa pompka działa u mnie bez zarzutu i spokojnie "wypstrykuje" tyle żelu, ile mi potrzeba.


Producent zapewnia nas o tym, że żel doskonale radzi sobie z wypryskami typu hormonalnego, łagodzi podrażnienia oraz głęboko oczyszcza skórę, nadając jej jednocześnie efekt rozświetlenia.


A jak jest w praktyce?

Żel jest średniej, optymalnej gęstości. Pachnie ziołowo, nie wszystkim ten zapach przypadnie do gustu, jednak mi nie przeszkadza.

Żel dobrze się pieni i myjąc twarz natychmiast dobrze czuję ten efekt oczyszczania. Skóra prawie skrzypi i staje się dosyć mocno napięta, ale nie ściągnięta.


Jeśli chodzi o efekt rozświetlenia skóry, to niestety go nie zauważyłam. Wyprysków typu hormonalnego też nie mam, jednak od czasu do czasu wyskakują mi pojedyncze niespodzianki i żel może nie tyle je zwalcza, co trochę podsusza. Stanowi pierwszy krok w mojej walce z wypryskami. I jest przy tym skuteczny.

Minusem jest niestety cena, ponieważ nie każdy jest w stanie zapłacić 120zł za 100ml żelu. Moim zdaniem jest to dużo, jednak jeśli ktoś nie poczuje zbyt dużego ubytku w portfelu, polecam go wypróbować.

PODPIS

20 komentarzy:

  1. o nie dla mnie kosmetyk skoro skóra " skrzypi " ... jeśli jtak aż tak oczyszczona to znaczy, że pozbyliśmy się bardzo ważnych składników wytwarzanych przez sebum i naturalną barierę skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardzo suchą cerę, więc niewiele mi do tego trzeba. I tak jak pisałam nie jest to ściągnięcie, tylko dogłębne oczyszczenie. Przesuszenia związanego z utratą sebum nie zaobserwowałam :)

      Usuń
  2. Oj nie, moze gdyby rozswietlal go tak, ale w innym wypadku nie spróbuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie spróbowałabym taki żel ;) chyba by był dla mnie dobry..
    A wygranej gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ceny tych kosmetyków są kosmiczne przyznaję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli żel jak żel, a cena dla amatorów zbytku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratki;)
    Cena trochę zniechęca. .;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę mój e-mail nie dotarł? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Przypominałam również na Facebooku i tam także nie otrzymałam odpowiedzi. Niestety, musiałam już wylosować kolejną osobę, która swoją drogą też się nie zgłasza...

      Usuń
    2. z Facebooka ostatnio faktycznie nie korzystałam, ale wysłałam e-mail przedwczoraj, szkoda, że nie dotarł :( może trzecia wylosowana się zgłosi...

      Usuń
    3. Umówmy się tak, że jak ta wylosowana osoba się nie zgłosi, to nagroda będzie Twoja. Być może rzeczywiście mail nie dotarł...

      Usuń
    4. Napisałam do Ciebie e-mail. Jeśli mogłabyś sprawdzić, czy tym razem dotarł, byłabym wdzięczna :)

      Usuń
  9. Gratki ;)

    strasznie drogi ;/ ziołowych zapachów raczej nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście, jak na żel do mycia twarzy to cena dość wygórowana.

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam bardzo zachęcona dopóki nie zdradziłaś ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.