wtorek, 29 lipca 2014

Versace gwarancją rozkoszy dla moich zmysłów

Witajcie :)

Bez zbędnych wstępów wyznam Wam, że uwielbiam piękne zapachy. Yankee Candle, Kringle, Busy Bee i inne woski czy świece są u mnie na porządku dziennym. Co ciekawe, kiedyś nie znosiłam świec zapachowych ani innych aromatycznych dodatków. Bolała mnie od nich głowa i czułam, że nie mam czym oddychać. Obecnie stanowią nieodłączny element mojego dnia.

To samo tyczy się zapachów do ciała: perfum, wód toaletowych, mgiełek zapachowych, czy balsamów. Zawsze wychodząc z domu muszę się czymś "psiknąć". Kiedy w biegu zdarza mi się zapomnieć, czuję się jakby brakowało mi jakiegoś elementu makijażu czy stroju. Na szczęście w torebce również mam mgiełkę ;)

Kosmetyk, o którym dziś mowa, nie tylko pachnie, ale i nawilża.


BALSAM DO CIAŁA VERSACE BRIGHT CRYSTAL



niedziela, 27 lipca 2014

Przypominajki rozdaniowe!

Witajcie :)

Dziś krótko, ponieważ nie chcę zamęczać Was postami w taki upał. 

Gorące temperatury z pewnością nie sprzyjają dobrej pamięci, dlatego chciałabym Wam przypomnieć o dwóch rozdaniach, które obecnie trwają na moim blogu.

Moje Letnie Rozdanie, trwające do 07.08.2014r. [KLIK]

Konkurs z firmą Seboradin trwający do 16.08.2014r., gdzie wygrywają aż 4 osoby! Na razie zgłoszeń jest bardzo mało, więc szansę na wygraną macie ogromną. [KLIK]




Zapraszam!


PODPIS

środa, 23 lipca 2014

Balsam do ciała Balea Mango Mambo.

Witajcie :)

Jaka pogoda w Waszych rejonach? Na Podlasiu dziś trochę pohuczało, odrobinę popadało i jutro pewnie znów będzie upalnie.

Nie ukrywam, że latem mam zdecydowanie mniejszą ochotę na używanie balsamów do ciała. Człowiek klei się sam z siebie, a co dopiero dodatkowe mazidła... Jednak moje suche nogi i ręce nie wyglądają dobrze bez warstwy dodatkowej i wtedy z pomocą przychodzi mi:

BALSAM DO CIAŁA BALEA MANGO MAMBO

poniedziałek, 21 lipca 2014

Krem do twarzy Apis - arbuzowe orzeźwienie.

Witajcie :)

Witam Was po kolejnym upalnym dniu, który (oczywiście) spędziłam w pracy. Nie będę jednak narzekać. Wiem, że w dzisiejszych czasach o pracę wcale nie jest tak łatwo, a znalezienie od razu po studiach tej w swoim zawodzie graniczy z cudem. Dlatego cieszę się, że ją mam. Na wakacje jeszcze kiedyś (mam nadzieję) przyjdzie czas, choć nie ukrywam, że od dawna nie udało mi się odpocząć.

Dziś chciałabym Wam pokazać krem, który na co dzień przypomina mi o tym, że mamy lato i piękne słońce za oknem. Jest to:

APIS NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY Z ARBUZEM I KWASEM HIALURONOWYM


sobota, 19 lipca 2014

Letnie (i nie tylko) zapachy Kringle Candle.

Witajcie :)

Co za upalna sobota! Jak ją spędzacie? Ja byłam w pracy, więc niestety nie mam się czym chwalić, ale chętnie poczytam o Waszych letnich planach i wojażach ;)

Żeby już tak do końca nie minąć się z latem, uprzyjemniam je sobie oczywiście poprzez odpowiednio dobrane zapachy. Dziś chciałabym Wam pokazać 3 woski Kringle Candle, które kupiłam w białostockiej Wyspie Zapachów (pokazywałam wtedy Ali asortyment sklepu) :)

Jeśli chodzi o dokładny opis wosków i porównanie ich ze sławnymi Yankee Candle, odsyłam Was do tego postu. Tymczasem zapraszam do przeczytania opisu wybranych przeze mnie zapachów.

Blueberry

środa, 16 lipca 2014

Wygraj profesjonalną kurację do włosów z naftą kosmetyczną od Seboradin!

Witajcie :)

Tego na blogu chyba jeszcze nie było... dwa rozdania w tym samym czasie - a dlaczego nie?  Lubię Was i chętnie będę rozpieszczać ;)

Tym razem gra toczy się o produkty firmy SEBORADIN, a dokładniej: o Kurację z Naftą Kosmetyczną do włosów przesuszonych chroniącą przed promieniowaniem UV.


poniedziałek, 14 lipca 2014

Essie Cascade Cool - mój ulubiony lakier do paznokci.

Witajcie :)

Korzystając z jedynego w tym tygodniu dnia wolnego, już od rana załatwiałam różne sprawy. Teraz mam czas dla siebie, a tym samym - dla Was.

Całe wieki na moim blogu nie pojawiała się kolorówka. Sama nie wiem dlaczego. Może z obawy przed brakiem umiejętności pokazania jej we właściwy sposób? W porównaniu do wielu blogerek, moje umiejętności makijażowo - fotograficzne są dosyć ubogie. Ale się staram, to mogę Wam obiecać.

Essie Cascade Cool, bo o tym lakierze mowa, to mój absolutny faworyt jeśli chodzi o manicure.



sobota, 12 lipca 2014

Bursztynek, bursztynek, znalazłam go.... w mydle.

Witajcie :)

Nie ma to jak niesamowicie męczący upał przez cały tydzień, kiedy trzeba kisić się w pracy i ulewę w weekend. Jeśli u Was pogoda jest podobna, na pewno cieszycie się razem ze mną.

Trzeba jednak szukać pozytywów, a jednym z nich jest to, że w końcu mam wolną sobotę! Niewiarygodne, jak tak banalna sprawa może przynieść tyle radości :)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pewnym mydle. Zazwyczaj używam tych w płynie, ale od czasu do czasu wpada w moje ręce zwykła, klasyczna kostka. Tak stało się i tym razem.


poniedziałek, 7 lipca 2014

LETNIE ROZDANIE!

Witajcie :)

Lato w pełni i tak sobie pomyślałam, że dawno nie było żadnego rozdania! Dlatego też postanowiłam zorganizować małe co nie co i zapraszam Was na:

LETNIE ROZDANIE U TESTERKI



niedziela, 6 lipca 2014

Peeling, który pokochałam.

Witajcie :)

Co robicie w ten letni, gorący weekend? Ja niestety sobotę spędziłam w pracy, za to dziś miałam czas dla siebie i swojej rodziny. Było małe świętowanie z okazji uzyskania przeze mnie tytułu magistra i teraz jestem objedzona po dziurki w nosie ;)

Dzisiejszy post również dotyczy bardzo apetycznego i aromatycznego produktu, a jest nim:

Organiczny peeling do ciała Love me Green



czwartek, 3 lipca 2014

Tag: mój zwierzęcy przyjaciel.

Witajcie :)

Jako, że blog ma nową odsłonę (która przypadła Wam do gustu, co mnie BARDZO cieszy), pierwszy post w tym wydaniu musi być o czymś przyjemnym.

Dlatego też postanowiłam zrobić u siebie TAG "Mój zwierzęcy przyjaciel", który podpatrzyłam u Kejt.
Te z Was, które są ze mną od dłuższego czasu wiedzą, że mam psa, ale oprócz tego w moim nowym mieszkaniu pojawił się również kot i to o nim będzie dziś mowa.

1. Jak nazywa się twój zwierzak?

Choco. Imię to wzięło się od umaszczenia kociaka. Ma czekoladowy pyszczek, uszy, łapki i ogon.


środa, 2 lipca 2014

Zmiany, zmiany!

Witajcie!

Dziś będę się chwalić :) A czym? 
To chyba widać po wejściu na bloga!
 
Dzięki Karolinie, jej ogromnemu talentowi i wielkiej cierpliwości, w końcu mam blog o jakim zawsze marzyłam.

Szablon zdecydowanie różni się od poprzedniego, jest bardziej drapieżny i "z pazurem", ale teraz czuję, że jest po prostu MÓJ.

Mam nadzieję, że będziecie się tu czuły równie dobrze, jak ja :)

Do napisania!


PODPIS