wtorek, 29 kwietnia 2014

Spotkanie Blogerek Urodowych w Białymstoku 26.04.2014r. - RELACJA!

Witajcie :)


Te z Was, które śledzą mnie na Facebook'u wiedzą, że w sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w Trzecim Oficjalnym Spotkaniu Blogerek Urodowych w Białymstoku, które zorganizowały nasze niezawodne Magda i Ola.




To spotkanie było nieco inne od poprzednich, ponieważ tym razem dołączyło do nas dużo nowych twarzy, z czego bardzo się ucieszyłam, tym bardziej, że jedną z nich była Ala, z którą już od dawna chciałyśmy się poznać :)

Spotkanie oprócz typowych pogaduszek i rozmów na tematy kosmetyczne, miało też wyższy cel. Nasze organizatorki postanowiły wesprzeć Hospicjum dla Dzieci w Białymstoku, tym samym organizując zbiórkę artykułów szkolnych. Ponieważ cel był bardzo szczytny, a pomoc potrzebna, podeszłam do sprawy poważnie i starałam się pomóc, jak tylko mogłam. Pozostałe dziewczyny również stanęły na wysokości zadania i oto, co zebrałyśmy wspólnymi siłami:




Szczególne podziękowania należą się wydawnictwom Promic oraz Flosart, które również wsparły nas w tej akcji.




Co udało się nam zebrać?

12 książek od wydawnictwa FLOSART, 16 książek ( od nas ), 16 bloków, 4 kremy od BETASKIN, 15 zeszytów, 4 notesy, 7 papierów kolorowych, 5 bibułek kolorowych, 1 miś, 6 zestawów naklejek, temperówka, 1 farby plakatowe, 1 małe puzzle, 1 zestaw pędzelków, 1 farby akwarelowe, 1 farby w tubkach, 2 kleje, 1 zestaw kolorowej kredy , 3 zestawy ołówków, 2 zestawy długopisów, 16 zestawów mazaków, 11 opakowań plasteliny, 18 opakowań kredek świecowych, 14 zestawów kredek ołówkowych, 8 kolorowanek od wydawnictwa PROMIC, 60 kolorowanek ( od nas ).

Cieszy mnie, że wyszło tego tak dużo.
Dodatkowo dziękujemy firmie BETASKIN za wsparcie akcji i wysłanie dzieciom pełnowymiarowych kremów Beta-Skin Natural Active Cream.
Zanim poznałam wszystkie dziewczyny, spotkałam się z Alą, która przyjechała do nas aż z Wrocławia :) Już wcześniej umówiłyśmy się, że koniecznie pojedziemy na "zapachowe" zakupy. No i nie mogło być inaczej. Białostocka Wyspa Zapachów zaspokoiła nasze potrzeby ;)


Obkupione i zadowolone wyruszyłyśmy na spotkanie z dziewczynami, które odbyło się w restauracji La Bella. Jedzenie było naprawdę smaczne, a obsługa... no cóż, nie można mieć wszystkiego ;)

Ogromniasta sałatka Cezar z naszym blogowym gratisem ;)

Miłą niespodzianką była wizyta Pani Anny z firmy ANA COLLECTION, która już na pierwszy rzut oka wywarła na nas wrażenie osoby bardzo zaangażowanej w to, co robi.
Pani Ania pokazała nam kosmetyki marokańskie, ale czym byłoby samo oglądanie czy też słuchanie bez prezentacji? Dlatego też Karolina zgłosiła się na ochotniczkę do przeprowadzenia zabiegu Hammam.



Dziewczyny sprawdzają, czy cera jest naprawdę miękka. Była :)
Po prezentacji, oczywiście rozmowom nie było końca.


Zaskoczył nas również piękny i przepyszny, czekoladowy tort z banerem naszego spotkania :)


Od pani Ani i jej męża otrzymałyśmy kosmetyki w specjalnie przygotowanych dla każdej z nas torebkach - niby drobny, a jak miły akcent. Znalazłyśmy tam między innymi produkty niezbędne do przygotowania rytuału Hammam w zaciszu domowym. Na pewno spróbuję!


Otrzymałyśmy również inne kosmetyczne niespodzianki, za które dziękujemy naszym sponsorom:



I cóż to było? ;)






 
http://www.baumgartpharm.com.pl/
https://www.facebook.com/armedpl



Do domu przywiozłam również pudełko z kosmetykami od Ali, które wygrałam niedawno w jej rozdaniu :)


Jeszcze raz dziękuję za możliwość udziału w spotkaniu, było naprawdę rewelacyjnie i tak jak Wam mówiłam - spotkania z Wami to czysta przyjemność :)

Do zobaczenia następnym razem (pewnie jakoś nieoficjalnie :)

Pozdrawiam, Ewa

czwartek, 24 kwietnia 2014

Rozdanie z RoseWholesale!

Witajcie :)


Zgodnie z Facebook'ową zapowiedzią, chciałabym Was zaprosić na rozdanie, które organizuję razem z firma RoseWholesale. Pewnie już ją kojarzycie w wielu blogów, niemniej jednak po zapoznaniu się z jej asortymentem uważam, że warto zagrać. Ale decyzję oczywiście pozostawiam Wam :)




Dlaczego jest to moim zdaniem fajne rozdanie?

Ponieważ każda/każdy z Was może wybrać nagrodę samodzielnie! (jedyny warunek, to granice cenowe produktu: 10$-15$). W tym przedziale kwotowym możecie wybrać absolutnie WSZYSTKO, co jest dostępne na stronie firmy (jednak musi to być jedna rzecz). 

Wybrałam kilka rzeczy, które wpadły mi w oko, ale jak mówię - nie musicie wybierać tylko z nich. We wspomnianej kwocie macie wolną rękę.

1. Zegarek KLIK



2. Buty KLIK


3. Paletka do makijażu 120 cieni KLIK




4. Kopertówka KLIK



5. Sukienka KLIK 



Co Wy na to? ;)

No to teraz kilka prostych warunków do spełnienia:

1. Bycie publicznym obserwatorem mojego bloga.
2. Polubienie FB RoseWholesale KLIK
3. Pozostawienie w komentarzu pod tym postem linka do wybranej przez siebie nagrody (PAMIĘTAJCIE: nie tylko spośród podanych przeze mnie, ale z całego asortymentu sklepu w cenie od 10$ do 15$). Tutaj macie link do sklepu: KLIK

4. Dodatkowo można umieścić baner przekierowujący do mojego rozdania (+1 los).

Regulamin:

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga moj-kosmetyczny-punkt-widzenia.blogspot.com
2. Sponsorem konkursu jest firma RoseWholesale
3. Konkurs trwa 14 dni, tj. od 24.04 do 08.05.2014.
4. W przeciągu 5 dni ogłoszony zostanie zwycięzca, który ma 3 dni na zgłoszenie się do mnie na adres mailowy: mojkosmetycznypunktwidzenia@gmail.com 
W przypadku braku wiadomości, losuję kolejną osobę.
5. Nagroda zostanie wysłana bezpośrednio od sponsora, organizator konkursu nie jest odpowiedzialny za ewentualne opóźnienia w przesyłce.

Wzór zgłoszenia:

1. Obserwuję bloga jako:
2. Lubię RoseWholesale na FB jako: (imię i pierwsza litera nazwiska lub nazwa)
3. Wybrana nagroda: (link)
4. Baner na blogu: tak(link)/nie

Życzę wszystkim powodzenia!

Pozdrawiam, Ewa

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Mój photo mix.

Witajcie :)

Dawno nie było na moim blogu żadnej prywaty i zdjęć niezwiązanych z kosmetykami, dlatego dziś, poddając się aurze świątecznego lenistwa, zapraszam na lekki post do pooglądania ;)


1. Moje pląsy na balu magisterskim, większość zdjęć niestety jest tragiczna. To znaczy nie jest - po prostu ja wyszłam tragicznie ;)
2. Czekam na kotka i czekam... pod koniec tygodnia będę miała informację, kiedy w końcu mogę po niego pojechać.
3. Wysyłałam paczki z nagrodami z mojego ostatniego rozdania.


4. Magisterka sama się nie napisze... a mogłaby, oj mogła...
5. Mój kochany staruszek, który ostatnio ogłuchł, a i tak od tylu lat uwielbiam go najbardziej na świecie.
6. Razem z moim R. lubimy spędzać czas na wspólnych, bezcelowych wycieczkach samochodowych ;)


7. Tymbark wie o mnie wszystko ;)
8. Jak zwykle jestem spóźniona (bo czekam z wyjściem do ostatniej chwili, czyt. aż piosenka się skończy)
9. W końcu będą lepsze zdjęcia na blogu (mam nadzieję, że już widać różnicę)

I to tyle, mam nadzieję, że miło się Wam oglądało moje zdjęcia. Lubicie takie posty od czasu do czasu?

Pozdrawiam, Ewa

piątek, 18 kwietnia 2014

Nowości kosmetyczne (i nie tylko)

Witajcie :)

Przygotowania do Świąt pewnie idą już pełną parą, dlatego dziś chciałabym Was zaprosić na post z kategorii luźniejszych. Mam nadzieję, że po dniu pełnym gotowania, pieczenia i szorowania mieszkania, oglądanie zdjęć kosmetyków będzie należało do relaksujących zajęć. 

Co trafiło do mnie w ostatnim czasie?

Po pierwsze, nagroda zdobyta u Sandy. Miałam ogromne szczęście, ponieważ dwie uprzednio wylosowane dziewczyny nie zgłosiły się w wyznaczonym terminie. jak to mówią "do trzech razy sztuka" i w końcu udało mi się  :)

Nagrodą, którą sobie wybrałam, jest zegarek ze sklepu RoseWholesale.


Jako, że jednym z miejsc na mojej liście do zwiedzenia jest Paryż, motyw na tarczy jest tu jak najbardziej pożądany :)

Kolejna wygrana to nagroda w rozdaniu organizowanym przez Monikę. Te z Was, które czytają mnie regularnie wiedzą, że uwielbiam motyw babeczek i muffinek. Dlatego też muffinkowy zeszyt oraz podkładki sprawiły mi dużą radochę.


No i moje zakupy :D Jakiś czas temu Pogodowa ogłosiła, że zbiera zamówienia na zakup takiego oto zestawu:


Zaciekawiona zgłosiłam się, skuszona niską ceną. I bardzo dobrze zrobiłam! Dziewczyny, woda toaletowa pachnie obłędnie. Do złudzenia przypomina limitowane letnie edycje perfum Escada, które uwielbiam. Bardzo dziękuję Izie za tak sprawne i miłe załatwienie całego zamówienia, bo tak, to oczywiście nie wszystko, na co się skusiłam :D Oto "niewielka" reszta:


 




No.... i to już wszystko :D Nie pytajcie, po co mi tyle tego wszystkie, bo nie potrafię odpowiedzieć, ale powiem Wam jedno: jeśli takie zakupy mają poprawić humor i pozwolą choć na chwilę oderwać się od szarej i smutnej rzeczywistości, to warto :)

Pozdrawiam, Ewa