piątek, 21 listopada 2014

Chusteczki zmywające lakier do paznokci JELiD

Witajcie :)

Praca w tygodniu wrzała i ciężko było znaleźć chwilę na pojawienie się w blogosferze. Na szczęście udało mi się wygospodarować czas na przetestowanie, a teraz na opisanie produktu, jakim są 

CHUSTECZKI ZMYWAJĄCE LAKIER DO PAZNOKCI JELiD


Moje pierwsze wrażenie nie było dobre, a to dlatego, że pudełko z chusteczkami przyszło do mnie w zwykłej, nie - bąbelkowej kopercie. Jak nietrudno się domyślić, opakowanie się zgniotło, co widać na zdjęciu.

Z kolei na plus przemawiały obietnice producenta, czyli potencjalna zdolność użytkowa jednej chusteczki. "1 chusteczka - 10 paznokci". Brzmi fajnie, prawda? Tym bardziej, że w opakowaniu jest ich 50.

Kolejny plus to brak acetonu w składzie oraz obecność nawilżającego oleju kokosowego, a także witaminy E.

Jak było w praktyce?

W całym pudełku znajduje się 25 podwójnych saszetek z chusteczkami.

Chusteczka znajdująca się w opakowaniu jest malutka, co wzbudziło moje obawy. Nie byłam pewna czy poradzi sobie z obiecywanymi 10 paznokciami.

Przy moich dwóch warstwach brzoskwiniowego lakieru Wibo nałożonego na bazę, chusteczki naprawdę dały radę. Obiecywana jedna sztuka zmyła 10 paznokci. I nawet zostało na niej trochę miejsca.

Kiedy jednak zrobiłam próbę z fioletem, nie było tak pięknie. Na zmycie 10 paznokci potrzebowałam wtedy 3 sztuk. Dodam tylko, że mam krótkie paznokcie.

Zapach rzeczywiście jest może nie tyle ładny, co tolerowany i zdecydowanie mniej drażniący od standardowego zmywacza. Nie czuję tam jednak kokosa, a lekko "babciny" dodatek, jakby nieco różany...

Co jeszcze muszę dodać - one naprawdę nie wysuszają. Mało tego - płytka paznokcia pozostaje natłuszczona. Za to daję duży plus.

Sugerowana cena producenta to 1zł za 2 chusteczki. W porównaniu ze zmywaczem w butelce jest to oczywiście opcja mało opłacalna, ale osobiście uważam, że jest to gadżet wart uwagi kiedy wybieramy się w podróż. Za każdym razem kiedy gdzieś jadę, boję się, że zmywacz może wylać mi się w torbie, dlatego kupuję go na miejscu, a przed powrotem wyrzucam do kosza. To też nie jest opłacalne ;) 

W ogólnym rozrachunku jestem na TAK, ale moim zdaniem chusteczki powinny być większe lub bardziej nasączone. Wtedy lepiej poradziłyby sobie z kolorowymi lakierami, bo przecież nie każdy maluje paznokcie jedynie w kolorze nude.

PODPIS

21 komentarzy:

  1. Pełno ich ostatnio na blogach, ale wyglądają ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna opcja na jakiś wyjazd czy tak to torebki na wypadek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie bardzo te chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się- mogłyby być większe. Ale u mnie spisały się na medal- na pozbycie się ciemno bordowego lakieru zużyłam ku mojemu zaskoczeniu tylko dwie chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o nich, więc bardzo mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja polecam równie wygodną wersję zmywacza w płatkach np. firmy Ferity - cena to tylko 5 zł / 32 sztuki, a radzi sobie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tylko płatki zmywające, chusteczek jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie to byłaby fajna alternatywa na wyjazdy ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę, że to dobra opcja dla jasnych lakierów

    OdpowiedzUsuń
  10. Na wyjsżd nie ma nic bardziej poręcznego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super produkt na wyjazdy. Nie trzeba się martwić, że zmywacz rozleje się w kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealne na wyjazdy. Na co dzień zdecydowanie lepszy jest tradycyjny zmywacz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie skuteczne, ale śmierdzą

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe te chusteczki. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobre na wyjazd :-D Ja tam teraz uwielbiam zmywacz w gąbce <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zazwyczaj mam na paznokciach jakieś konkretne kolorki, więc takich chusteczek musiałabym użyć pewnie kilka do zmycia tak jak Ty do fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie gadżety na wyjazdy ale także do noszenia na co dzień w kosmetyczce. Jak coś odpryśnie to spokojnie można zmyć wszystkie pazurki nie martwiąc się jednym "mało reprezentacyjnym';)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam wolę zwykłe zmywacze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam już o nich dużo recenzji u blogerek. Same pozytywy :)
    Obserwuję, Zapraszam też do mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.