piątek, 1 sierpnia 2014

Samolubny cień do powiek Ingrid Cosmetics


Witajcie :)

Mam nadzieję, że możecie już odetchnąć po tygodniu pracy (no chyba, że macie wakacje) i cieszycie się rozpoczynającym się weekendem. Możecie pocieszyć się też za mnie, bo ja niestety jutro lecę na 8h do pracy. Takie życie ;)

Dziś chciałabym Wam przedstawić pewien cień do powiek. Przyznam, że zazwyczaj używam tych w paletkach. Lubię wygodę trzymania 12 cieni w jednym miejscu. Od czasu do czasu nie mogę się jednak oprzeć złapaniu pojedynczego maleństwa.

CIEŃ DO POWIEK INGRID COSMETICS - EGOIST (13)


Opakowanie to przezroczyste pudełko z dobrze trzymającym klikiem. Samo w sobie również jest całkiem solidne i na razie mi się nie połamało.

Na odwrocie zawarte są wszystkie informacje od producenta.




Podoba mi się faktura tego cienia. Jest zwarty, a mimo to łatwo operuje się pędzlem zarówno po powierzchni produktu jak i po oku. Duży plus za brak kruszenia i osypywania się, czego szczerze nie znoszę.




Za tajemniczym numerem 13 kryje się lekko mleczna biel z połyskiem, który nie jest aż tak widoczny na pierwszy rzut oka, a ujawnia się dopiero po aplikacji cienia.

Kojarzy mi się z wróżkowym pyłem ;)




Trwałość oceniam jako przeciętną. Po 8-godzinnym dniu pracy zostaje go na powiece dosyć niewiele. Wiem, że jest upał, ale mam cienie, które wytrzymują te warunki, dlatego Ingrid dostaje 3+.



Wolicie pojedyncze cienie, czy paletki?


PODPIS

24 komentarze:

  1. Zdecydowanie wolę paletki. Jestem na etapie wyzbywania się pojedynczych cieni i zostawiam sobie tylko te najulubieńsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wygląda ;D mam podobny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swój oddałam ! Nie używam Cieni ;D nie umiem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty nie umiesz się nimi obsługiwać :D

      Usuń
  4. Dobry na dzień i nieźle wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny efekt rozświetlenia, super sprawdzi się też na policzki jako roświetlacz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale jednak jest zbyt matowy na policzku i za bardzo zbity.

      Usuń
  6. Lubie taki odcień cienia do kącika oka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę paletki, al staram się wykorzystać te pojedyncze : p

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie rozjaśnia oko. Ja używam niewiele cieni, więc zwykle sięgam po jedynki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor, chociaż dla mnie ostatnio cienie są zbędne, bo w ogóle po nie nie sięgam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny:) Ja też wolę paletki, chociaż mam i pojedyncze sztuki, ale o nie rzadko sięgam. W sumie to z lenistwa, bo jak już mam otwartą paletkę to szybciej się z niej umaluję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio wolę paletki ;-) Ale kolorek ładny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny kolor ;) Nie używałam jeszcze cieni Ingrid ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.