niedziela, 15 czerwca 2014

Tonizujący płyn oczarowy Fitomed

Witajcie :)

Jejku, jak dawno mnie tu nie było... Jeśli śledzicie mnie na Facebook'u, to wiecie, że powodem nie było moje lenistwo, a jakieś paskudne choróbsko, które mnie zmogło na 1,5 tygodnia. Dodatkowo praca + zbliżająca się obrona magisterki (już za tydzień!!!) i na bloga nie miałam niestety czasu.

Ale dziś jestem, czuję się nieco lepiej i spieszę z kolejnym postem, którego bohaterem jest:

Płyn oczarowy o zapachu kwiatu pomarańczy do cery tłustej i mieszanej Fitomed





Moja cera się zmienia i coraz bardziej mnie zaskakuje. Kiedyś była typowo sucha i zmęczona, obecnie dosyć mocno przetłuszcza się na nosie, podczas gdy czoło pozostaje suche. Naprawdę jest kapryśna, dlatego zdecydowałam się na ten płyn.

Pojemność: 200ml

Cena: 12zł

Dostępność: KLIK

Skład i sposób użycia:

Bardzo dużym plusem jest opakowanie zaopatrzone w naprawdę wygodny atomizer. Zwykłe toniki często zamieniają mnie w lenia i przyznaję, że nie zawsze mam ochotę przecierać nimi twarz. Tu wystarczą dwa psiknięcia i problem z głowy.




Po rozpyleniu mgiełki na twarz czuję przyjemne odświeżenie bez zbędnego efektu klejenia się czy też lepkości. Płyn wchłania się szybko, a przy moim trybie życia to ważne, ponieważ zawsze ustawiam sobie budzik "na styk" i nie mam czasu na czekanie aż specyfik się wchłonie. Tutaj po porannym prysznicu spryskuję twarz i kiedy zaczynam się malować, jest już sucha i gotowa na przyjęcie makijażu.

Jeśli chodzi o zapach, to z pewnością ma swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Przyznam, że na początku bardzo mi się nie podobał. Czułam w nim lekarstwo, aptekę i nie miałam dobrych skojarzeń. Jednak z czasem się z nim oswoiłam, a nawet polubiłam. Teraz wydaję mi się przyjemnie odświeżający. Kwestia gustu i zdolności asymilacyjnych nosa ;)

Efekty? Są. Płyn bardzo fajnie nawilża skórę, skutecznie zastępując poranne kremy kiedy nie mam czasu na ich użycie. Daje również swego rodzaju efekt rozbudzenia. Czy zwęził mi pory? Nie jestem pewna, ale muszę przyznać, że przy mojej 8-godzinnej pracy w ciągłym ruchu nos nie świeci tak jak kiedyś, podkład trzyma się na nim dłużej i nie spływa tak bardzo.

Teraz, w okresie letnim jestem z niego jeszcze bardziej zadowolona.
Znacie ten płyn?

Pozdrawiam, jeszcze trochę "pociągająca" Ewa

23 komentarze:

  1. Miałam ten płyn i również byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji poznać tego płynu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego płynu, ale fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go i bardzo polubiłam :))
    Już zaczynam trzymać kciuki za piątkę na obronie! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Co chwilę trafiam na pozytywne recenzje tego płynu. Chyba musi coś w nim być ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego płynu, ale chciałabym go przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo ten zapaszek by mi odpowiadał ! Więc myślę że pokuszę się niedługo niego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi bardzo fajnie, a mnie bardziej zadowoliłaby wersja do cery suchej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam i byłam nim zachwycona, na pewno jeszcze kiedyś wrócę do niego:)
    Latarenkę z Ikea też mam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio mam zachciewajkę na różany :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam lawendową mgiełkę i uwielbiam ją zwłaszcza z rana :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety wszystko co Fitomedowe jest mi obce ;p Ale zaciekawiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym go spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę go sobie kupić. Również nie mam czasu rano na nakładanie kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nic z tej formy nie miałam i wiem, że muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam, ale słyszałam o nim sporo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam nigdy, jakoś nie korci mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale wydaje się być ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. znamy i lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie Fitomed przeraża właśnie zapachami kosmetyków - obawiam się, że nie dałabym rady z ziołowymi, leczniczymi zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak wiesz - mam wersję lawendową ;) Może i zapach tego kosmetyku nie jest przyjemny, ale działanie - zadowalające ;) Przyjemnie odświeża i nawilża skórę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.