sobota, 12 kwietnia 2014

Maseczka - peeling K+K, Fitomed - moje nowe odkrycie.

Witajcie :)

Wiem, że ostatnio posty pojawiają się rzadziej, ale lista moich obowiązków zdaje się nie mieć końca. Cały czas maltretuję magisterkę, we wtorek mam kolejny egzamin, pomimo piątego roku mam sporo zajęć na uczelni, a dodatkowo cały czas przygotowuję się na pojawienie się w domu kociaka :) Dlatego mam nadzieję, że mnie rozumiecie.

Niemniej jednak dziś przychodzę do Was z recenzją bardzo ciekawego produktu firmy Fitomed. O czym mowa? 

O Maseczce - peelingu K+K (korund + kwas mlekowy 4%)


Pojemność: 50ml

Cena: 27zł


Dostępność: sklep Fitomed oraz lokalne sklepiki z kosmetykami naturalnymi

Skład:

Być może wyjdę na ignorantkę, ale naprawdę nie wiedziałam, czym jest korund, znajdujący się już na drugim miejscu w składzie. Szybko to wygooglowałam i okazało się, że jest to minerał, którego używa się między innymi w mikrodermabrazji. Przyznam, że moje zainteresowanie wzrosło.

A jak spisał się ten specyfik 2w1?

Daję pierwszy plus za opakowanie zabezpieczone dodatkowym wieczkiem. Ma to znaczenie, ponieważ czas zużycia produktu to zaledwie 3 miesiące od otwarcia (nie wiem, czy mi się to uda, gdyż kosmetyk jest bardzo wydajny). 

Po otwarciu słoiczka zobaczyłam mleczno - przezroczystą maź. Dopiero kiedy zapoznałam się z nią  bliżej, okazało się, że zatopione są w niej malutkie, ale dosyć ostre drobinki.




Nie ma co ukrywać, zapach nie jest zbyt przyjemny, Nieco kwaśny i ostry, niemniej jednak da się to wytrzymać. Z każdym kolejnym użyciem przyzwyczajam się do niego coraz bardziej.

Produkt przeznaczony jest do cery tłustej, trądzikowej, zmęczonej lub dojrzałej. Moja cera jest dosyć kapryśna i o ile w okresie zimowym jest bardzo sucha, tak kiedy robi się ciepło, zaczyna się przetłuszczać i świecić. Maseczkę nakładam na kilka chwil, następnie wykonuję delikatny masaż i spłukuję produkt letnią wodą.

Podczas pierwszego użycia nałożyłam maseczkę zbyt blisko oczu, co oczywiście wywołało pieczenie i łzawienie. Następnym razem przezornie jeszcze bardziej ominęłam te okolice i wszystko było w porządku.

Po użyciu produktu różnica jest naprawdę zauważalna. Skóra jest świetnie oczyszczona, wygładzona i miękka w dotyku. Nie zauważyłam efektu rozjaśnienia. Pory zostały dokładnie oczyszczone bez wywołania jakichkolwiek podrażnień.

Jestem bardzo zadowolona z działania maseczko - peelingu. Chyba pierwszy raz kosmetyk 2w1 sprawdził się u mnie tak dobrze.

Pozdrawiam, Ewa

52 komentarze:

  1. właśnie też zaczęłam używać i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno wkrótce spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o tym produkcie już masę dobrego. Za korundem nie przepada, ale może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie przepadasz? Ja naprawdę niewiele jeszcze o nim wiem :)

      Usuń
  4. będzie czekac w kolejce do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj też go kupiłam, jak zobaczyłam, że kosmetyki fitomedu przybyły do "wyspy zapachów" ;) Po jednym użyciu stwierdzam, że możemy się polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej "Wyspie zapachów" jest coraz fajniej, szkoda tylko, że tak daleko są obie. A może to i lepiej :D

      Usuń
  6. Dziękuję kochana za ten post-kosmetyk dla mojego W.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pomogłam :)

      Usuń
  7. szkoda, że działania rozjaśniającego nie widać, ale sam pomysł połączenia maseczki i peelingu w jedno jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za produktami 2w1, 7w1 itp., ale w tym przypadku to naprawdę dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  8. Dużo dobrego o tym produkcie czytam, może się skuszę.. ale pewnie nie uda mi się w całości zużyć, skoro może być tylko 3 miesiące otwarty ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest ten minus. Zawsze jednak można się zrzucić z siostrą/koleżanką na pół, połowę przełożyć do innego pojemniczka i gotowe :)

      Usuń
  9. Ostatnio chciałam sobie kupić nawet czysty korund tak go wszyscy zachwalają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, ja dopiero zdobywam o nim wiedzę :D

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam, ale super, że u Ciebie się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego produktu jeszcze nie miałam, ale lubię Fitomed :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja chyba nigdy nie miałam takiego dwa w jednym jeszcze ale ciekawa sprawa. Poza tym Fitomed chyba rzadko zawodzi jeśli chodzi o działanie :)
    Kiedy ten kociak będzie już u Ciebie tak w ogóle ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łii to już na prawdę niedługo ale super. Oczywiście zakładam, że się pochwalisz i nam pokażesz futrzaka :D

      Usuń
    2. No jasne :D Dziś dostałam nowy filmik z maluchami i jaram się jak głupia :D

      Usuń
  13. Kiedyś czytałam o tym produkcie i kusił mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co chwilę widzę ten kosmetyk na innych blogach i coraz bardziej mnie on kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jestem tak ciekawa tego produktu, że muszę go kupić, tylko muszę trochę masek i peelingów zużyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, zawsze lepiej zużyć niż żeby potem miało stać i się marnować :)

      Usuń
  16. jeju to coś idealnego na moją skórę "zaporaną "xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na oczyszczanie porów chyba i tak najbardziej lubię peel-off'y :)

      Usuń
  17. Chyba nie zaszkodzi i mi spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli nie masz cery naczynkowej, to warto :)

      Usuń
  18. Bardzo ciekawie się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ją, to świetny produkt. Ale jakkolwiek daleko od oczu bym ją nakładała...to zawsze szczypała! Na szczeście udało mi się ją zużyć w 3 miesiace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście znalazłam tę "bezpieczną" odległość, przy której mnie nie szczypie. A to było naprawdę mocne szczypańsko :))

      Usuń
  20. Kupię, jestem w trakcie poszukiwania peelingu idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystsko też zależy od tego, czy wolisz mechaniczne, czy bardziej enzymatyczne peelingi. Słabsze czy mocniejsze :)

      Usuń
  21. Widziałam go już na kilku blogach i gdyby nie ten krótki termin ważności, to bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można kupić z kimś na połowę :)

      Usuń
  22. Miałam ten produkt i to była moja wielka, totalna miłość :))) Zużyłam do w określonym czasie,bo to co robił z moją twarzą uzależniało :) Powrócę do niego na pewno :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że osiągnęłaś z nim naprawdę świetne efekty :)

      Usuń
  23. świetna notka :) zapraszam http://n0-p3rspeciv3.blogspot.com/
    mogłabyś poklikać w linki w tym poście? -> http://n0-p3rspeciv3.blogspot.com/2014/04/sheinside-z-racji-tego-ze-probuje.html
    z góry bardzo Ci dziękuje i napisz mi jak moge się odwdzięczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.