poniedziałek, 10 marca 2014

Uwielbiam zapach gruszek, tych od Kringle Candle również!

Witajcie :)

Tytuł posta już wam sugeruje, czy będzie on pozytywny, czy też nie, ale nie mogłam się powstrzymać ;) Uwielbiam zapach gruszek w żelach pod prysznic, mydłach... a teraz również w woskach. Z Mydlarni Chocobath przywędrował więc do mnie Kringle o tym właśnie aromacie.


Te z Was, które czytają mnie regularnie, znają już woski Kringle. Mogłyście przeczytać o nich na przykład TU

Dziś chciałabym pokazać Wam aspekt, który najbardziej zwrócił Waszą uwagę, a mianowicie KRUCHOŚĆ wosku. Przyzwyczajenie do Yankee spowodowało, że ciężko sobie wyobrazić brak lecących minikuleczek, które z przyjemnością przyklejają się do naszych stołów czy półek. Tutaj nie ma tego problemu, same zobaczcie.



Zupełnie co innego, prawda?

Co do samego zapachu... co tu dużo mówić: jest po prostu cudny. Jeden z moich ulubionych owocowych aromatów, który od zawsze (nie wiedzieć czemu) kojarzy mi się z wiosną. Nie z jesienią, kiedy można się zajadać gruszkami, a właśnie z wiosną. Wosk idealnie oddaje prawdziwy aromat soczystych, skąpanych w słońcu gruszek wprost z babcinego sadu. Teraz, kiedy za oknem w końcu mam piękne, ciepłe słońce, palę go z przyjemnością.

Jak inne woski Kringle jest bardzo intensywny i do kominka jednorazowo wrzucam połówkę jednej sugerowanej przez producenta części. Na mój mały pokoik zdecydowanie jest to wystarczająca ilość. Jeśli tak jak ja lubicie owocowe zapachy, wosk możecie kupić TU w cenie 11zł (pamiętajcie, że Kringle mają 40g, a Yankee 22g.

Macie już swoje ulubione zapachy Kringle?

Pozdrawiam słonecznie, Ewa

40 komentarzy:

  1. Ja tez uwielbiam zapachy gruszkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto je poznać. Rośnie spora konkurencja dla Yankee :)

      Usuń
  3. zamówiłam ostatnio trochę malukich świeczuszek, mam nadzieję, że będą ładne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tea lighty zawsze pachną niestety słabiej niż woski, ale trzymam kciuki żebyś była zadowolona :)

      Usuń
  4. oo ja też baardzo lubię, nawet ostatnio takie zakupiłam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah wyobrażam sobie zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, zapach na pewno jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już lubię ten zapach i jest moim ulubionym ;)
    Zamówiłam go właśnie i czekam na przesyłkę, leci do mnie też brzoskwinia i mięta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać, jak pachną :))

      Usuń
  8. To że się nie sypie jak yankee przemawia do mnie zdecydowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę wygodne, szczególnie jak się ma ciemne meble :)

      Usuń
  9. czemu mi to robisz i tak kusisz?!

    OdpowiedzUsuń
  10. rozpływam się! coś czuję że te woski zwojują YC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie. Kringle ma wszystkie zapachy dostępne, a z YC dużo ciekawych jest niestety poza polskim zasięgiem.

      Usuń
  11. muszę chyba wreszcie kupić któryś zapach, a nie ciągle zamawiam Yankee Candle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto wypróbować, ja nie żałuję :)

      Usuń
  12. Zamierzam wypróbować woski Kringle Candle ale wybiorę inny zapach bo gruszki nie do końca by mi odpowiadały, są specyficzne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście co kto lubi, na szczęście wachlarz zapachowy jest duży :)

      Usuń
  13. Mmm, musi cudownie pachnieć! Mój dyniowo - kawowy wosk z KC już się kończy :( I teraz zastanawiam się jaki to inny zapaszek wybrać sobie do przetestowania ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się smucisz, a Twój ukochany pewnie zaciera ręce, że koniec smrodku :D Hmm.. wybór jest naprawdę duży. Podobno słodka śliwa jest bardzo ładna, ale sama jeszcze jej nie testowałam :)

      Usuń
  14. Jestem ciekawa tych zapaszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić żeby wypróbować coś nowego :)

      Usuń
  15. Ja również uwielbiam zapach gruszek, więc coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja także wielbię woski zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba sobie kupię ;) czas w końcu wypróbować Kringle, a ten zapach mnie ciekawi! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. gruszki nie jadam nie lubię ale zapachowo jest okej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.