niedziela, 16 marca 2014

Różane masło do ciała Barwy Harmonii

Witajcie :)

Nie będę się rozpisywać na temat pogody, każdy ma w domu okna i widzi, co się dzieje. Mam jednak apel do wiosny: Shame on you!

Czekając na nadejście prawdziwej, ciepłej wiosny, chciałabym Wam przedstawić

Różane masło do ciała Barwy Harmonii


Pojemność: 180ml

Cena: około 33zł

Skład:

 
O opakowaniu dosłownie kilka słów: przezroczysty, giętki plastik + aluminiowa zakrętka, niestety niezbyt odporna na działania mechaniczne - bardzo łatwo można ją wgnieść. Masło nie posiadało również osłonki zabezpieczającej, na szczęście faktura powierzchni produktu była nienaruszona.

Na szczęście na tym kończą się minusy. Nie sposób bowiem nie wspomnieć o zapachu. O ile aromat różany nigdy nie był moim "naj", tak zapach tego masła zachwycił mnie od samego początku. Prawdziwa dzika róża, bez żadnych chemicznych dodatków. Pachnie naprawdę cudnie i dosyć długo utrzymuje się na skórze.


Konsystencja to kolejne miłe zaskoczenie. Pierwszy raz mam do czynienia z tak gęstym mazidłem do ciała, które naprawdę zasługuje na miano masła. Jest niesamowicie treściwe, a przy tym lekkie i nieklejące. Nie pozostawia lepkiej warstwy i wchłania się bardzo szybko. Skóra po użyciu masła jest całkiem nieźle nawilżona i wygładzona, a przy tym aksamitna w dotyku.


Znacie to masło?

Pozdrawiam, Ewa

62 komentarze:

  1. Wyczytałam tutaj dużo plusów, więc muszę je mieć! Bardzo lubię zapach róży! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym poznała to masło, uwielbiam zapach róż. Wiosna ma to do siebie, ze przez większość czasu jest szaro i pada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niekoniecznie. Ja wiosnę kojarzę właśnie ze słonkiem i ciepełkiem :)

      Usuń
  3. Brzmi nieźle , ale jakoś nie lubię różanych masełek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to nie jest aromat lubiany przez wszystkich :)

      Usuń
  4. Nie znam, ale już mi się podoba :) Ja też nawołuję do wiosny, żeby wróciła. Pewnie od pon do pt będzie pięknie, po to aby następny weekend znowu popadać ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi naprawdę kusząco! Będę musiała wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale samo opakowanie zachęca :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęcające masełko, choć tą parafinę i PEGi mogli sobie odpuścić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam, że Barwa miała mydło o tym zapachu, ale masło? Całkiem się nie spodziewałam, biegnę w tym tygodniu do drogerii i kupuję, wszystkie różane mazidła muszą być moje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) Bo to nowość! Pojawił się też olejek pod prysznic :)

      Usuń
  9. chyba czas wysupłać ostatnie grosze na tą dziką różę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam go jeszcze do tej pory, ale zachęciłaś mnie nim na tyle, że jak tylko je gdzieś znajdę to napewno kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze czatuję na oliwkowe :)

      Usuń
  11. strasznie chciałabym je wypróbować, serce mi się rwie do zakupu, na szczęście rozsądek póki co zwycięża

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam przepiękny zapach mydła z tej serii :) na pewno kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mówię, że jest też olejek pod prysznic :)

      Usuń
  13. Kusi jednak cena troszkę odstrasza... :((

    OdpowiedzUsuń
  14. ja sie jakoś nie mogę do tych różanych kosmetyków namówić : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy, który mnie zachwycił zapachem :)

      Usuń
  15. Ja nie przepadam za różanymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też do tej pory nie przepadałam :)

      Usuń
  16. nie przepadam za aromatem różanym ale kusi mnie wersja oliwkowa :)
    pytałaś o aparat - mam canona, model eos 650D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź, chyba muszę się w końcu na coś zdecydować :)

      Usuń
  17. Brzmi fantastycznie, a w ogóle pierwszy raz słyszę o tej firmie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Barwa już dosyć długo jest na rynku :)

      Usuń
  18. Nie znam tej firmy, ale masełko chętnie przetestowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię różane zapachy, więc to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masła nie znam, znam mydło i ten zapach masła musi być równie śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego kosmetyku ale powiem Ci, że wygląda apetycznie :D hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślałam o mydełku, potem się dowiedziałam, że jest wersja płynna, a teraz to masło... No muszę je mieć!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam go, ale różane kosmetyki uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też nie jestem szczególną fanką różanych aromatów, ale taki prawdziwy najprawdziwszy aromat róży potrafi mnie oczarować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten jest właśnie pierwszym, który do mnie trafił :)

      Usuń
  25. Nigdy nie miałam tego produktu, ale uwielbiam wszelakie masełka do ciała. Tylko może zmieniłabym jego zapach - nie wiem czy przypadłby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Strasznie jestem ciekawa tego zapachu! Sądzę, że bym go polubiła.
    A samo masełko generalnie wydaje się bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No niech już ta wiosna wróci! Fajna konsystencja, ale zapachu rożanego za bardzo nie lubię w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  28. Tego masełka nie znam. A ten zapach różany i konsystencja, skutecznie zachęca :) U mnie pada deszcz i jest strasznie zimno ! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety też zimno strasznie :(

      Usuń
  29. Zapach jest bardzo kuszący, ale mam zapas mazideł do ciała, a do tego jakoś opornie mi schodzi ich zużywanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam często problemy z motywacją do smarowania się :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.