sobota, 22 marca 2014

Nowe woski Simply Home od Yankee Candle

Witajcie :)

Czy Wy też cieszycie się równie mocno jak ja z nadejścia wiosny? To zdecydowanie moja ulubiona pora roku i mogłaby trwać 365 dni.

Dziś chciałabym Wam pokazać kolejne zapachy od Yankee Candle - tym razem z serii Simply Home. Wiem, że w pewnym momencie Yankee wyskakiwały z co drugiego bloga i mogło się to stać męczące, dlatego dbając o swoich czytelników :) przeczekałam ten boom i mam nadzieję, że teraz poczytacie o poniższych zapachach z przyjemnością.

1. Citrus Water

"Kojący i orzeźwiający zapach wody cytrynowej"

Zapach jest dosyć prosty i nieskomplikowany - rzeczywiście wyczuwam tu lekko rozwodnioną cytrynkę, która  i tak jest mocna oraz intensywna. Moim zdaniem ten wosk nadaje się idealnie do odpalenia w gorące, letnie dni. Pachnie trochę jak lemoniada ;)

2. Beach Fire

"Zapach drewna połączonego z  rześkim powietrzem oceanu"

Od razu nasuwa mi się skojarzenie z zapachem Beach Wood z serii klasycznej. Jednak ten wosk to zupełnie coś innego. O ile Beach Wood to zapach chłodnego morskiego powietrza i wilgotnego drewna, tak tutaj aromat jest cięższy, słodszy i intensywniejszy. Tak jak wskazuje naklejka - kojarzy się z gorącym, nagrzanym przez słoneczne promienie lub ogień drewnem, strzelającymi iskrami i gorącym piaskiem pod stopami. Trzeba go dozować bardzo ostrożnie, ponieważ momentalnie wypełnia całe pomieszczenie. Malutka ilość wytworzy ogrzewający i nieco męski klimat.

3. Lilac Petals


"Wiosna jest w powietrzu z czarującym zapachem świeżego bzu"


Opis jak najbardziej na czasie, jednak nie jest to mój ulubiony zapach. Lubię bez i chętnie wstawiam sobie małe gałązki do flakonu, jednak po kilku godzinach zapach staje się zbyt męczący. To samo jest w przypadku wosku - na początku otula idealnie odzwierciedlonym aromatem bzu, jednak z czasem staje się przytłaczający i męczący. Jednak wielbicielki kwiatów będą zadowolone, gdyż wosk naprawdę pachnie jak zerwane kwiaty.

4. Moonlight Ocean

 
"Ożywiający zmysły  zapach oceanu oświetlonego blaskiem księżyca wprowadzi Cię w stan odpoczynku i spokoju"


Jak dobrze, że  po katastrofie z Midnight Oasis pojawił się ten zapach. Owszem - jest męski, jest ciężki i intensywny jak gorące powietrze po bardzo upalnym dniu, ale jest również przyjemny. Nie powala na ziemię i nie powoduje bólu  głowy i naprawdę można się nim rozkoszować, choć trzeba mieć do tego odpowiedni nastrój. Od czasu do czasu, wieczorem przy lampce wina - czemu nie :)

5. Bermuda Beach

"Ożyw swój dom słodkim, tropikalnym aromatem bermudzkiej plaży"

Tutaj producenci niestety nie popisali się kreatywnością. Moim zdaniem jest to Pink Sands tylko z inną naklejką. Nawet kolor wosku jest identyczny. Mam oba i wąchałam go jeden po drugim - wtedy czuć minimalną różnicę w proporcjach poszczególnych komponentów, jednak po odpaleniu oba woski są takie same. Całe szczęście, że to ładny zapach. Na początku czuję w nim ogórek, który mniej więcej po godzinie przeistacza się w delikatny, świeży i odrobinę kwiatowy zapach. 

Wszystkie powyższe woski oraz wiele innych możecie kupić w Mydlarni Chocobath w cenie 6-7zł.

Który wosk zaciekawił Was najbardziej?

Pozdrawiam, Ewa

53 komentarze:

  1. Dwa pierwsze z chęcią bym kupiła :)
    Lemoniada wydaje się być idealna na zbliżające się, ciepłe dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to ciepło do nas wróciło :)

      Usuń
  2. 3 pierwsze to moje ulubione woski, szczególnie ten o zapachu bzu- cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać każdy ma swój gust - i dobrze :)

      Usuń
  3. Ten drugi chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej 5 chyba jest najciekawszy :)

      Usuń
  4. mnie zainteresował ten pierwszy :) wczoraj robiłam wodę z cytryną i tak pięknie pachniało przez chwilę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. o zapachu bzu chętnie bym przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam żadnego, ale na pewno wypróbuję jaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam żadnego z tych zapachów, ale chyba najbardziej kusi mnie 'Beach Fire' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam ich, jakies nowe naklejki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to seria Simply Home, jak jakby odłam od głównej serii Yankee :)

      Usuń
  9. Jakie nowości ;) Moonlight Ocean bardzo mnie zaintrygował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męski i nieco lżejszy od Midnight Oasis :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Owszem, choć poprzednia kolekcja bardziej mi się podobała :)

      Usuń
  11. mam ochote na ten ostatni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, to kopia Pink Sands :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Wielbicielkom kwiatów jak znalazł :)

      Usuń
  13. Już miałam napisać, że najchętniej skusiłabym się na wosk "Bermuda Beach". Jednak skoro jest podobny to "Pink Sands" ( albo nawet taki sam ) to raczej go ominę podczas zakupów ;) I to nie dlatego, że nie spodobał mi się zapach tego produktu. Raczej jest to kwestia "chcę wypróbowywać nowe zapachy, nowe woski" ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo, dubluję tylko te "wybrane" :D

      Usuń
  14. ja bym chciała wszystkie tylko nie ten drewniany, musi być okropny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejjj, wcale nie :) Nie pachnie jak drewno ze stolarni, tylko taką gorącą plażą :)

      Usuń
  15. Ja się boję takich cytrynowych zapachów, bo często kojarzą mi się z kostką do toalety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety też mam takie skojarzenia, ale ten wosk jako jedyny aż tak nie wywołał moich skojarzeń :)

      Usuń
  16. Tego wosku o zapachu bzu jestem najbardziej ciekawa! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, jednak tu lubimy co innego :D

      Usuń
    2. I tak i nie, bo pozostałe mnie nie ciekawią, gdyż ... wiem jak pachną bo je mam :P a tego nie!
      To znaczy się, nie mam też różowego, ale mam pink sands więc po Twoim opisie wygląda na to, że na jedno wychodzi :D

      Usuń
  17. Hmm muszą być ciekawe ;P z chęcią bym wypróbowała bo zachęcają bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który Cię najbardziej zainteresował? :)

      Usuń
  18. Beach Fire mnie ogromnie ciekawi, strasznie klimatyczny musi być ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest mocny, ale ma w sobie to "coś" :)

      Usuń
  19. beach fire pachnie dla mnie jak kadzidełka w kościele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no w sumie, jak się tak mocno wwąchać... ;)

      Usuń
  20. nie znam tych nowości, chyba Moonlight Ocean zaciekawił mnie najmocniej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bermuda Beach mam i lubię ;) a zapach bzu pewnie by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za bzem nie przepadam :)

      Usuń
  22. Muszę kupić jakieś woski.

    OdpowiedzUsuń
  23. ech te woskowe pachnidełka,wszystkie są ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.