piątek, 21 lutego 2014

Sernik na spodzie Brownie od Kringle Candle

Witajcie :)

Cieszę się, że zaprezentowany przeze mnie pierwszy wosk Kringle Candle spotkał się z Waszym zainteresowaniem. Tych, którzy przegapili post o wosku pachnącym jak bezowe ciasto cytrynowe, zapraszam TU.

A tymczasem chciałabym Wam zaprezentować inny zapach, a mianowicie wosk Brownie Cheesecake, tłumaczony na polski, jako Sernik czekoladowy. Ja bym się upierała przy pozostawieniu nazwy Sernik na spodzie Brownie, ale to moje zdanie ;)


Dla przypomnienia wrzucę również tabelkę różnicująca Yankee i Kringle:

Cecha
Yankee Candle
Kringle Candle
Pojemność
22g
40g
Cena
6-7zł
11-13zł
Kruchość
Duża
Mała
Trwałość/intensywność zapachu
Porównywalna
Wybór zapachów
Duży
Duży

Jeśli chodzi o łamliwość wosku, to jak mówiłam poprzednio, mamy tu do czynienia z woskiem podzielonym na pięć części i umieszczonych w pudełku z apetycznym obrazkiem. 


Wosk pachnie słodko i intensywnie. Nie jestem pewna, czy zidentyfikowałabym go jako sernik. Prędzej jako ciasto maślano - czekoladowe, dlatego myślę, że pozostawienie oryginalnej nazwy byłoby bardziej trafne. Bardzo niewielka ilość wrzucona do kominka daje słodki, przyjemny zapach gorącego ciasta. Lubię takie aromaty, ale jak mówię - trzeba uważać z ilością, ponieważ gdy wrzuciłam go za dużo, rodzina pytała, czy coś mi się przypaliło w piekarniku. Także umiar to podstawa ;) Na plus oczywiście brak uciążliwego kruszenia i możliwość przechowywania w cieszącym oko pudełeczku. Na chłodne wieczory zapach jak znalazł. 

Ten i masę innych zapachów możecie znaleźć w Mydlarni Chocobath. Naprawdę można stracić głowę od tylu aromatów :)

Pozdrawiam, Ewa

PS. Wiem, że ostatnio z opóźnieniem odpowiadam na Wasze komentarze i rzadziej Was odwiedzam, ale mam urwanie głowy - uczelnia, przeprowadzka, a jutro czeka mnie bal magisterski, także mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Postaram się dodawać posty jak najczęściej. Nie zapominajcie o mnie :)

28 komentarzy:

  1. Ja też ostatnio odkryłam Kringle i bardzo polubiłam. Szczególnie przypadły mi do gustu cytryna i mięta. Są obłędne i wydajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę wypróbować :)

      Usuń
  2. chciałam go kupić ale jednak nie kupiłam, a teraz żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie sie zastanawiam nad czymś z kringle...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się to, że w przeciwieństwie do tart yankee, mają pudełeczko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hah skoro rodzina pytała co Ci się przypaliło to zdecydowanie ten wosk oddaje kulinarny zapach :) Ciekawa sprawa, ale pewnie człowiek robi się głodny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, trzeba uważać żeby go za dużo nie wrzucić :D

      Usuń
  7. Gorące ciasto? Już go lubię! ; D

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli taki ma zapach to się bym zrobiła głodna przez wąchanie go :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Olśnij wszystkich na balu :) W yankee przeszkadza mi ta ich kruchość, tego wosku jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurcze, uwielbiam takie zapachy ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że jest od razu podzielony:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten zapach już mi się podoba :D

    Przy okazji zapraszam do siebie na rozdanie :) Można wygrać szczotkę Tangle Teezer Salon Elite w wybranym przez siebie kolorze! Link - http://wszystkozafreeee.blogspot.com/2014/02/rozdanie-wygraj-szczotke-tangle-teezer.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Na ten opis zapachu aż ślinka mi cieknie :) ciasto brownie jest pyszne a zapach czekoladowy musi być obłędny :D Nie wiem czy wytrwałabym w diecie ;D
    Podobają mi się Kringle ze względy na ich łamliwość, zwykłe woski strasznie się kruszą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mrrr... ciekawe czy takie zapachy uciszają ochotę na słodycze - to byłby fajny sposób na dietę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jeszcze bardziej tę chęć podsycają :)

      Usuń
  15. zjadlabym sernik...
    od jakiegos czasu zastanawiam sie nad kupieniem wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Luuubię słodkie zapachy, więc chyba by mi się spodobał ^^
    Czyżby nadszedł czas, abym w końcu się skusiła na Kingle ? :D

    Aaa, ja o Tobie nie zapomnę, bez obaw :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no co ja poradzę, że tak jak ja interesujesz się woskami :D
      Kup i wypróbuj, będziesz miała porównanie z Yankee :D

      To dobrze, że mnie pamiętasz :D :*

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.