niedziela, 8 grudnia 2013

Zima z Yankee Candle.

Witajcie :)

Tak się zastanawiam, czy temat YC, Little Hotties, granulek zapachowych etc. nie wyłazi Wam jeszcze bokiem :D

Mam nadzieję, że nie i podobnie do mnie lubicie czytać o tych pachnących umilaczach domowych. Przyznam się, że nie wyobrażam sobie teraz dnia bez rozpalenia kominka. Tak - jestem uzależniona ;)

Nie wiem jak pogoda u Was, ale u mnie zima na całego. Śniegu spadło tyle, że wszędzie są wielkie zaspy, a dzieci lepią bałwany. Dlatego też oczywiście postanowiłam sięgnąć po zapachy świąteczne.


1. Season of Peace


Czas na chwilę refleksji przy ciszy spokojnie opadającego śniegu uchwyconego  w chłodnej, czarującej mieszance białego piżma, mięty pieprzowej i drzewa cedrowego.

Bardzo lubię ten wosk. Kojarzy mi się z mroźnym, zimowym porankiem, skrzypiącym pod butami śniegiem i bardzo rześkim powietrzem. Tak, wosk jest po prostu mroźny. Wyczuwam w nim odrobinę mięty, ale dominuje tu po prostu świeżość. Lubię go palić przed południem. Jest średniej mocy, nie ma mowy o przytłoczeniu.

2. Snowflake Cookie


Przepyszne świąteczne ciasteczka ozdobione słodkim, różowym lukrem.

A moim zdaniem to wafelki śmietankowe. Po prostu. Słodkie, przełożone śmietankową masą wafelki do pochrupania wieczorem przy kominku. Wosk jest dosyć mocny dlatego nie trzeba go wrzucać do kominka zbyt dużo. Przyjemnie otula słodyczą, ale nie jest to mdlący zapach. O dziwo naprawdę go polubiłam.

3. Merry Marshmallow


Znajdź szczęście w zachwycająco słodkim i kremowym połączeniu pianek Marsmallow i wanilii.

Tego wosku obawiałam się najbardziej, ponieważ kupowałam go w ciemno, a po drugie - jedynymi słodyczami, których nie lubię są właśnie te pianki. Ale, że moje uzależnienie od YC jest coraz silniejsze, dodałam te śmieszne ludziki do koszyka. I dobrze! Nie czuję mdłych i wykręcających buzię pianek. Owszem, wosk jest słodki i trzeba mieć na niego swój dzień, ale mi bardziej przypomina słodką watę cukrową. Jest dosyć mocny i długo utrzymuje się w pomieszczeniu.

Wiem, że coraz więcej z Was popada w zapachomanię - nie tylko YC, ale i inne zapachy goszczą w Waszych domach. A co dziś macie w swoim kominku?

Pozdrawiam, Ewa 

71 komentarzy:

  1. mi nigdy - uwielbiam czytać o zapachach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych zapachów nie mam żadnego ale z zimowych właśnie od wczoraj palnę Snow In Love.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak skrzypiący śnieg i śmieszne ludki kusza i mnie, a wafelki śmietankowe mam i wczoraj jarałam się nimi jak nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj paliłam pianki. Dałam go naprawdę mało do kominka a pachniał nimi cały dom. Zapach jest naprawdę fajny, ale właśnie tak jak mówisz trzeba mieć na niego odpowiedni dzień. Mój Wu nie znosi tego zapachu, więc palę go jak wiem, że nie przyjedzie do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda! Trzeba mieć do niego i dzień i towarzyszy, którzy mają podobny do nas gust :)

      Usuń
  5. Myślę, że Snowflake Cookie spodobałby mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie zapachy na zimę jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zaraz zapalę waniliowe ciasteczko, mam ochotę na odrobinę słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedzielę koniecznie coś słodkiego :)

      Usuń
  8. O jakie słodkie : * Obserwuję < 3 .
    Zapraszam również do siebie na nowy odświeżony blog oraz info ! : *
    http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana ja o woskach YC mogę czytać codziennie :D
    dopiero zaczynam z nimi soją przygodę, więc niewiele zapachów znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam również do poprzednich postów :D

      Usuń
  10. Dwa pierwsze bardzo chciałam, ale zabrakło ich w sklepie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety an żaden bym się nie skusiła. Nie moje zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe, mam wszystkie 3, ale na razie spróbowałam tylko merry marshmallow i faktycznie długo się utrzymuje w pomieszczeniu, dla mnie jest też trochę mdlący...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się przedobrzy to może zmęczyć, dlatego ja daję odrobinę i to od czasu do czasu :)

      Usuń
  13. zastanawiałam się nad tym zapachem Season of Peace, ale w końcu go nie kupiłam. U mnie nieprzerwanie Soft Blanket (już w wersji świeczkowej) i Lake Sunset. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio sobie sprawiłam dużą świecę Soft Blanket. A Season of Peace jest naprawdę przyjemny :) Ale oczywiście co kto lubi :)

      Usuń
  14. nie miałam jeszcze żadnego z tej trójki, ale brzmią obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 słodziaki i jeden orzeźwiacz :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Oj tak, moje uzależnienie jest coraz bardziej niebezpieczne :)

      Usuń
  16. Wszystkie muszą mieć piękny zapach, najchętniej wypróbowałabym snowflake cookie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz ochotę na śmietankowe wafelki :))

      Usuń
  17. Póki sama palę woski w kominku, czytanie o nich mi się nie znudzi :D Znam zapach marshamllow, wąchałam go w sklepie, był słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Snowflake Cookie- również niedawno odpaliłam i polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam te woski, pachną mega intensywnie, a najlepszy jest zapach wanilii i cytryny ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty to mnie najbardziej kusisz YC, i tu nie ma co ukrywać! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym chociaż jedną.. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest tyle różnych zapachów, że lubię nie tylko o nich czytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. narobiłaś mi ochoty na tą watę cukrową :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bardzo lubię słodkie zapachy w woskach , te takie do zjedzenia, jedyny problem jest taki, że robię się ogromnie głodna, zwłaszcza jak czytam takie opisy jak te śmietankowe wafelki oł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja mam tak samo :D Najwyżej wącham i jem jednocześnie :D

      Usuń
  25. Mam te 3 woski, ale jeszcze żadnego z nich nie paliłam ^^ Chwilowo w swoim kominku mam jedne z granulek zapachowych z Aromatelli ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Te dwa ostatnie czuję, że bardzo by mi przypadły do gustu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz słodkości to na pewno :)

      Usuń
  27. Uwielbiam woski YC, teraz codziennie na któryś zapach się kuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. te świąteczne ciastka kuszą mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie wpadłam w ten szał woskowy ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nie zakupiłam tych wosków, choć widziałam już na wielu blogach. :) Może dostanę pod choinkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie przeżyję, wszyscy mnie kuszą woskami, no nie mam wyjścia muszę sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Season of peace dla mnie śmierdzi stęchlizną :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam doskonale wszystkie trzy :D
    Najbardziej lubię ciasteczkowy ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. Trafiłaś w 10! Jestem słodyczowym potworem, ale na pianki, jako jedyne ze słodyczy mam długie zęby :D więc też sama bym się chyba nie skusiła na ten wosk. Pozostałe jak najbardziej, szczególnie ciasteczkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten środkowyy <3 O zapachu wafelków śmietankowych :) Muszę się zebrać w sobie i niedługo zacząć kompletować kolejne zamówienie :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam YC, najbardziej bahama breeze. Wczoraj zamówiłam parę zapachów:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.