piątek, 6 grudnia 2013

Szarlotkowa uczta dla zmysłów z Farmoną.

Witajcie :)

Jak pogoda za Waszymi oknami? Na Podlasiu co prawda nie było w nocy strasznie, ale rano powitała mnie biała, śniegowa poduszka i silny wiatr. Dobrze, że dziś mogę zostać w domu.

Z zimą jakoś trzeba sobie radzić, dlatego w moim kominku oczywiście pali się wosk YC, ale żeby było jeszcze bardziej pachnąco, co wieczór smaruję się 

Szarlotkowym masłem do ciała Farmona Sweet Secret


Skład:

Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera Alba (Beeswax), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Parfum (Fragrance), Propylene Glycol, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Inulin Lauryl Carbamate, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane- 1,3-Diol, BHA, E150C, CI 16255, Cinnamal. 

Masło ma 225ml pojemności i kosztuje około 13zł.

Nie będę ukrywać, że produkty Farmony kuszą mnie przede wszystkim swoim zapachem. Dlatego też jakiś czas temu dałam się skusić i kupiłam w Rossmannie to mazidło.

Masło jak to masło, ma dosyć zbitą, ale miękką konsystencję. Wchłania się w miarę szybko i nie zostawia nieprzyjemnej, lepkiej warstwy.

 

Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się tu zapach. Rzeczywiście czuć szarlotkę, ale moim zdaniem nie taką prosto z pieca, tylko taką, którą ktoś włożył do lodówki. Ale jest on bardzo przyjemny, czuć jabłka i cynamon, a może i odrobinę bitej śmietany? Zapach dosyć długo utrzymuje się na ciele, a nawet "wgryza" w piżamę :)

Jeśli chodzi o nawilżenie, to owszem, skóra staje się bardziej gładka i miła w dotyku, znika typowa, biała, sucha skórka na powierzchni moich kolan i łokci. Nie jest to efekt spektakularny, ale pomimo mojej suchości, masło daje radę. Choć zapach tu i tak gra pierwsze skrzypce.


Polubiłam je i z przyjemnością go używam.

Pozdrawiam, Ewa

PS. Dziękuję za zgłoszenia do mojego mini rozdania! Zgłaszać się można jeszcze do środy, zapraszam :)

65 komentarzy:

  1. melduję że i u mnie poduszka ze sniegu jest <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam masełka z Farmony, tak slicznie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się te piernikowe ich masełko ;) Konsystencja też mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam resztkę balsamu piernikowego, też obłędny zapach :D

      Usuń
  4. U mnie wieje, ale śniegu nie ma :P Coś tam niby pruszy, ale moment topnieje :) Maseł unikam ze względu na opakowanie - wchodzi mi wszystko pod paznokcie :P Ale peeling mnie kusił, tyle, że jakoś go w sklepach nie spotkałam, jak akurat robiłam peelingowe zakupy... Teraz będę mieć przyjemność pierniczkowy peeling używać, ale taki w słoiczku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też super pachnie :D Mi też włazi pod paznokcie no ale trudno, coś za coś :D

      Usuń
  5. lubię kosmetyki o apetycznych zapachach

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. A ja o dziwo nie przepadam za tym ciastem! Za to uwielbiam ten zapach :))

      Usuń
  7. widziałam ostatnio zestawy z Farmony w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam to masełko i byłam bardzo zadowolona:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam balsam do ciała słodkie trufle i migdały, tego masełka nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie miałam truflowego :))

      Usuń
  10. Mam go od niedawna! :D Pięknie pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Napiszę tylko jedno: pragnę tego kosmetyku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie planuję sprawić sobie taki zestawik. Zapach musi być piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dopiero co mi się to masło skończyło, pokochałam je! Chociaż teraz używam Tutti Frutti i też mi się spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie ma to jak szarlotka, prawda? ;)

      Usuń
  14. Typowo zimowe :D
    Ja również mam ochotę na podobne nuty zapachowe, więc zamówiłam sobie cynamonowo-jabłkowe YC!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam styczności z masełkami, ale pewnie cuuudownie pachną!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię Sweet Secret, ale wolę peelingi czy żele, czuję, że masło szybko by mi się znudziło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można używać innego zamiennie :)

      Usuń
  17. mam wrażenie, że jednak nie podpasowałby mi zapach...

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach musi być cudowny, idealny na tą porę roku.. może się skuszę <3

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie uzywalam zadnego masla, i jestem ciekawa jak dziala ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co ta farmona robi z moim mózgiem. Pierze go jak chce i to ciągle i bezustannie. Jakiś czas temu w necie widziałam piernikową wersję, no przepadłam...znowu.
    :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mnie piernikowa też zachwyciła :D

      Usuń
  21. ten zapach kusił mnie już ubiegłej zimy ale ostatecznie się na niego nie zdecydowałam... może w tym sezonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapach ma na pewno świetny :))

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam jeszcze Farmony, ale masełka na zimę są świetne:) a ten zapach mm już sobie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kiedyś kup żeby wyrobić swoje własne zdanie na ich temat :))

      Usuń
  24. kocham takie apetycznie pachnące kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam jeść szarlotkę, ale wysmarować też bym się nią mogła ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie jeść niekoniecznie, za to wysmarować się jak najbardziej :D

      Usuń
  26. U mnie już po śniegu :D a masło prezentuje się super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zamieć śnieżna, apokalipsa :D

      Usuń
  27. U mnie też śnieżna apokalipsa ;D
    A co do farmony to miałam migdałowy balsam, te kosmetyki pachną błędnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię takich opakowań ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie masełko to wręcz do zjedzenia..

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny zapach w produktach do ciała to u mnie istotna sprawa, chyba bym go polubiła :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.