środa, 18 grudnia 2013

Owocowy duet z Perfecty.

Witajcie :)

Jak to dobrze mieć wolną środę, od razu tydzień lepiej wygląda :) Ostatnio wszystkie wolne chwile musiałam poświęcić na pisanie wstępu do pracy magisterskiej, ale mam nadzieję, że jutro w końcu go oddam i zapomnę o nim aż do stycznia.

A dziś chciałabym Wam pokazać duet firmy Perfecta o zapachu owoców leśnych, do przetestowania którego zostałam wybrana na Facebooku przez tę właśnie firmę. 

W jego skład wchodzą:

  • Perfumowany krem do ciała
  • Perfumowany peeling do ciała


Pojemność.

Krem: 200ml

Peeling: 200g

Skład.

Krem:


Peeling:


Obietnice producenta:

Krem:


Peeling:


No i moja opinia.

Oba kosmetyki mają naprawdę świetne opakowania. Muszę przyznać, że nadruk na tubkach bardzo mi się podoba, lubię ten styl. Oba też zamykają się na klasyczny "klik", a jedyne co je różni, to faktura opakowania. Tubka z peelingiem jest mniej śliska, co zapewne ma zapobiegać jej ucieczce z mokrych dłoni podczas kąpieli. Dobry pomysł.


Jeśli chodzi o konsystencję, to krem jest dosyć lekki i jego konsystencja bardziej zmierza w kierunku rzadkiej niż gęstej. Podobnie z peelingiem - nie wylewa się z dłoni, ale jak na peeling jest dosyć rzadki. Mamy w nim zatopione malutkie i nieco większe, ale nadal niewielkie drobinki.


Zapach obu produktów przypadł mi do gustu. Nie jestem pewna, czy określiłabym go jako zapach owoców leśnych. Jest perfumowany i jak na mój nos - bardzo przyjemny. Wyczuwam w nim nawet odrobinę cytrusów zatopionych w balsamie - nie mam pojęcia skąd. 

Działanie.

Muszę stwierdzić, że oba produkty należą do kategorii "lekkich". Balsam to lekki nawilżacz, a peeling to lekki zdzierak. Dla osób o niewymagającej skórze powinny pasować. Moja sucha skóra zimą staje się jeszcze bardziej wymagająca i czuję lekki niedosyt. Balsam owszem, nawilża i szybko się wchłania, ale nie jest to super mocne nawilżenie jak w przypadku np. maseł do ciała. Latem sprawdziłby się na pewno o wiele lepiej.

Peeling jest niestety dosyć słaby. Bardziej nazwałabym go żelem peelingującym niż balsamem. Producenta lekko poniosło z hasłem "rewelacyjnie wygładza skórę". Wygładza trochę, jak na mój gust - za słabo.

Niemniej jednak produkty o takiej szacie graficznej zdobią moją łazienkę i przyjemnie się na nie patrzy. 

Pozdrawiam, Ewa

51 komentarzy:

  1. cenię sobie zapachy w takich produktach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Bezzapachowe to nie dla mnie! :)

      Usuń
  2. ciekawe produkty, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i muszę w końcu wypróbować, ale chcę zaczynać tylu kosmetyków na raz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe mam to samo, powąchałam i czeka w kolejce:)

      Usuń
    2. Ja też ostatnio mam otwarte 3 balsamy na raz choć nigdy tak nie robiłam. Eh.

      Usuń
  4. Lubię perfumowane balsamy :)
    Mam jeden wiśniowy i spisuje się całkiem nieźle.

    Peelingi to już muszą być za to ostre zdzieraki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię mocne zdzieraki, tylko i wyłącznie!

      Usuń
  5. Nie lubię perfumowanych kremów, ale peeling chętnie bym wypróbowała, opakowania piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest za słaby, ale kto co lubi :)

      Usuń
  6. Lekki zdzierak to coś dla mnie ;p Aczkolwiek wąchałam te peelingi i jakoś mi nie przypadły do gustu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi z kolei zapach się podoba, ale działanie za słabe :)

      Usuń
  7. Pisanie pracy magisterskiej - dla mnie to był horror, z całego serca tego nienawidziłam :D a kosmetyków niestety nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam inną wersję i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe produkty. Lubię perfumowane balsamy. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne są te opakowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem peelingu, chętnie go przetestuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz słabe zdzieraki to będziesz zadowolona :)

      Usuń
  12. Całkiem interesujące te nowości od Perfecty :)
    Muszę się w jakiś balsamik zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj o ile krem jestem w stanie jakoś przetrawić choć i tak mi nie pasuje tak peeling jest dla mnie bublem strasznym :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak jak pisałam z tym rewelacyjnym wygładzaniem to producenta poniosło :D

      Usuń
  14. bardziej różowa wersja do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę sobie kupić :D

    Zapraszam do mnie na rozdanie :) Do wygrania jest śliczna, granatowa sukienka od Pretty Women rozmiar 36/S ;) http://wszystkozafreeee.blogspot.com/2013/12/rozdanie-z-pretty-women-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wolę te mocniejsze, czyli o mocnym nawilżaniu ;) Ale opakowania mają bardzoo zachęcające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, jestem "sucharem" skórnym :)

      Usuń
  17. Ciekawe produkty pierwzzy raz je widze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam w takim razie pokazać coś nowego :)

      Usuń
  18. też dostałam je do testowania ;) peeling kojarzy mi się z nadmorskim piaskiem, a zapach do zjedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam dokładnie ten sam zestaw i bardzo podobne zdanie na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. To prawda, na lato o wiele bardziej by się nadawał :)

      Usuń
  21. gdy używam peelingów to wybieram te mocniejsze

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja testowałam wersję Miss Marine - balsam spisał się u mnie o wiele lepiej. Peeling, który bardziej przypomina mi żel peelingujący, skończył mi się w czwartek ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne odczucia - to nie peeling tylko żel peelingujący ;)

      Usuń
  23. Opakowania kuszą, zawartość niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne podsumowanie w jednym zdaniu :)

      Usuń
  24. Opakowania tak przyciągają wzrok, że człowiek od razu jest skuszony, dobry marketing :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie jestem ciekawa zapachu tych produktów :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.