czwartek, 14 listopada 2013

Walka z przeziębieniem - recenzja gościnna.

Witajcie :)

Na początku chcę Was przeprosić za to, że ostatnio nie wszystkie z Was mam czas odwiedzić. Naprawdę mam teraz bardzo dużo na głowie, ale uwierzcie, że staram się jak mogę. Jutro postaram się nadrobić :)

A dziś po raz pierwszy recenzja gościnna na moim blogu. Moja mama podjęła się testowania suplementu diety


Citrosept Forte Acerola


Dlaczego? Ponieważ na przełomie października / listopada co roku dopadało ją przeziębienie. Mama pracuje z dziećmi, a wiadomo, że o tej porze roku niemal wszystkie maluchy chodzą zasmarkane, więc o to nie trudno.

Informacje od producenta:





Mama stosowała jedną kapsułkę dziennie do śniadania i tym samym suplementacja trwała równy miesiąc.

Jakie wnioski się jej nasunęły?

Po pierwsze - kapsułki są dosyć spore. Pod przezroczystą otoczką widać wewnątrz proszek z substancjami aktywnymi.




Mama ma dosyć spore problemy z połykaniem tabletek i na początku było jej ciężko, ale z czasem się przyzwyczaiła i robiła to odruchowo.

Podczas przyjmowania suplementu, mama się nie przeziębiła, ani nie zachorowała. Nie robiłam jej badań laboratoryjnych żeby sprawdzić, czy to zasługa tego produktu ;) Ale jest zadowolona, że cały październik przechodziła nawet bez kataru.


Jeśli chciałybyście zasięgnąć więcej informacji na temat szczegółowego działania suplementu prosto ze źródła, czyli od producenta, odsyłam Was tu KLIK

Za 30 tabletek zapłacimy 39zł i moim zdaniem jest to wysoka cena za suplement diety.

Edit.: Suplement dostaniemy także w niższej cenie - 28,89 TU ;)

A jakie jest Wasze zdanie? Stosujecie suplementy?

Wiadomo, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, bo jeśli w środku zimy wyskoczymy na podwórko w samych gatkach, to i suplement nie pomoże ;)

Pozdrawiam, Ewa

62 komentarze:

  1. Acerola to fajna sprawa, też kiedyś łykałam i nie chorowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli jednak coś w niej jest :)

      Usuń
  2. ze mnie jest chorowity człowiek :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś brałam coś z Citrosept, ale teraz całe szczęście już choroby minęły z wiekiem i praktycznie się mnie nie imają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a My bierzemy dużo owoców i warzyw :)plus miód i sauna i jesteśmy zdrowe;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  5. 39 zł to faktycznie dużo, ale raz na rok można sobie pozwolić - chociażby wtedy, gdy jest właśnie duże prawdopodobieństwo zachorowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć :)

      Usuń
  6. trochę rzeczywiście drogo.. to już lepiej brać witaminkę c :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D I dogrzewać się piecykiem w pracy ;d

      Usuń
  7. My używamy syrop Bioaron C , ale córa i tak ma gile prawie po pas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no cóż, taki czas :)

      Usuń
    2. I w Bioaronie jest podobno syntetyczna witamina C, natomiast tu - naturalna ;)

      Usuń
  8. Testereczko kochana, w przyszłym tygodniu pojawi się już recenzja, także proszę jeszcze o chwileczkę cierpliwości :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie rzadko choruję, ale nawet i mnie czasem dopada w tym nieprzyjaznym okresie... I chyba dobrze byłoby pomyśleć o jakimś suplemencie na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta pora roku jest bardzo zdradliwa :)

      Usuń
  10. A mnie dzisiaj właśnie coś dopadło. :( a tak to staram się łykać rutinoscorbin.

    OdpowiedzUsuń
  11. 40 zł za tabletki to GRUBA PRZESADA. chyba wolę mieć ten katar hehe
    moim zdaniem trzeba się hartować i nie faszerować takimi środkami :) to jedyny sposób! no i przede wszystkim zmienić swoją dietę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ciepło się ubierać jak już na hartowanie za późno ;)

      Usuń
  12. Ja łykam Rutinace Max i jak na razie jestem zdrowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. czasami stosuję suplementy ale dość nieregularnie, jak sobie o nich przypomnę. teraz codziennie rano piję siemię lniane i oczyszczam organizm poprzez ssanie oleju.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jedynie drobne witaminki i skrzyp, to wszystkie tabletki jakie łykam ;)
    ♚ blog

    OdpowiedzUsuń
  15. no i super :) ja o dziwo tej jesieni się trzymam, zawsze co roku angina, a teraz spokój :) też mam kontakt z dzieciakami i nie wiem co się stało, że narazie dzięki Bogu choroba mnie omija :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo... może i ja kupię, bo chorowitek ze mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto się w coś zaopatrzyć :)

      Usuń
  17. Ciesz się że to tabletki, jak byłam mała strasznie chorowałam i rodzice kupowali mi citrosept w płynie...takiej goryczy już nigdy potem nie miałam w ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to tak jak mama mi opowiadała o piciu tranu w dzieciństwie :D

      Usuń
  18. Ja na odporność zażywam tran już drugi sezon i od roku choroba się mnie nie tyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już tabletki prawie zjadłam, więc niebawem recenzja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń :)

      Usuń
  20. ciekawe, nie znałam tych tabletek :) może się skuszę, bo odporność mam słabą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie warto zainwestować :)

      Usuń
  21. pokazuj coś kupiła :D:D jeszcze więcej niż wtedy? xd

    OdpowiedzUsuń
  22. pewnie bym miała problem z przełykaniem..
    Jeżeli masz ochotę na niespodziewaną paczuszkę to zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Stosuję suplementy. Teraz na jesień Rutinoscorbin na wzmocnienie odporności i Vitapil na wypadające włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Staram się unikać suplementów.Wolę zjeść Grapefruta i w ten sposób wzmocnić odporność.Jednak nie każdy przepada za jego smakiem i wtedy pozostaje Kapsułka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że w sumie to strasznie dawno nie jadałam Grapefruit'a :D

      Usuń
  25. Nie stosuję suplementów, nie umiem być systematyczna :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj :) dla mnie na przeziebienie najlepsza jest herbataka z imbirem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja zawsze w okresie jesienno- zimowym biorę coś na wzmocnienie. W tym roku padło na cerutin i jak do tej pory trzymam się dzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja tam nie choruję od dawna i nic się mnie nie czepia :P Mam na to swój magiczny sposób i kiedyś go zdradzę :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam uraz do jakichkolwiek suplementów - mój żołądek źle na nie reaguje :(

    OdpowiedzUsuń
  30. ja najbardziej lubię herbatkę z cytryną, cebulka na kanapkach, teraz zacznę pić tran :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.