piątek, 29 listopada 2013

Serum do rzęs Eveline.

Witajcie :)

W końcu jakiś wolny dzień! Co prawda tylko jeden, ale lepsze to niż nic. Od razu postanowiłam napisać coś nowego i dziś chciałabym wam pokazać

Serum do rzęs Eveline


Informacje producenta:


Skład:
 

Serum mieści się w opakowaniu przypominającym tusz do rzęs.


Od tuszu różni się tym, że jest białe. Szczoteczka natomiast jest typowa - silikonowa.


Kończę już drugie opakowanie tego serum, a trzecie na mnie czeka. Używam go tylko jako bazy pod tusz. Boję się cokolwiek nakładać na rzęsy na noc - obawiam się porannego opuchnięcia, tym bardziej, że śpię na brzuchu i często jeżdżę twarzą po poduszce ;)

Szczoteczka pokrywa rzęsy białą substancją, na którą od razu bez problemu można nałożyć tusz. Teraz jestem tak do niego przyzwyczajona, że kiedy pewnego dnia o nim zapomniałam, tusz rozprowadzał się na rzęsach tępo i nieprzyjemnie.

Na co dzień noszę soczewki kontaktowe, jednak serum nie wywołało żadnego podrażnienia, pieczenia, czy łzawienia.

A jak z działaniem? 

Niestety wzrostu rzęs nie zauważyłam pomimo zużytych dwóch opakowań. Być może wydłużyło się kilka rzęs na dolnej powiece, ale to raczej taka ocena "na oko". 

Jednak jestem do niego tak przyzwyczajona, że jak mówiłam nakładam je codziennie. Optycznie wydłuża rzęsy kiedy znajduje się pod tuszem, a przy moich kikutach to jednak dobry efekt.

A wy stosujecie jakieś serum do rzęs?

Pozdrawiam, Ewa

74 komentarze:

  1. Ja jakieś 3 tyg temu zaczelam kurację revitalashem :-) na razie efekty nie są jakieś spektakularne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie ma efektów, a chciałam sobie ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyrostu jako takiego nie ma, ale jako baza - super :)

      Usuń
  3. nie miałam żadnego serum, ale się zastanawiam ciągle..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować żeby się przekonać :)

      Usuń
  4. Hm, ja nie kupiłam go z myślą o wydłużeniu, a nawilżeniu rzęs ;p i spełniło moje oczekiwania. Jako bazy nie używam, wolę naturalny look :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię to serum :) U mnie przy regularnym stosowaniu lekko wydłużało i zagęszczało rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To teraz nie wiem czy je chcę, z jednej strony nie działa, a z drugiej daje fajny efekt, tylko nie wiem czy chciałoby mi się rano nakładać kolejna warstwę pod tusz.

    OdpowiedzUsuń
  7. może trzeba jeszcze wiecej czasu aby zaczelo działac? Ja szczerze nie ufam zbytnio takim produktom, bardziej wierze w odzywki które nakłada się na linie nad rzesami, wnikają w skóre i pobudzając wzrost rzes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej czasu? Ja swoich używam już od około pół roku ;)

      Usuń
    2. no to ładnie :) to rzeczywiscie po takim czasie powinny byc duze efekty :) spróbuj może wlasnie tej revitalash, slyszalam dobre opinie

      Usuń
    3. Chciałabym, ale cena powala, a co do efektów czytałam niekoniecznie pochlebne opinie ;)

      Usuń
  8. Lubię go jako bazę pod tusz. W innej wersji mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie po jednym opakowaniu szału nie ma ... ale mam w zanadrzu kolejny test... także być może niedugo odkryję coś nowego :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go jeszcze, ale może kiedyś wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak myślałam, że nie będzie jakiś wielkich efektów. Takie produkty bardzo rzadko się sprawdzają. Ja używałam kiedyś na rzęsy olejku rycynowego i efekt był bardzo fajny :) Chyba znów muszę do niego wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja spróbuję? :)

      Usuń
    2. ja również stosowałam olej rycynowy :) natłuszcza i odżywia jednak trzeba cierpliowosci:)

      Usuń
  12. A ja zamiast olejku rycynowego, od dwóch miesięcy stosuję pomadkę z Alterry :) i również świetnie działa na rzęski.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja stosowałam to serum, zużyłam jedno opakowanie, ale jak dla mnie nic nie zrobiło dobrego dla moich rzęs, złego też oczywiscie nie :) teraz uzywam tej szczoteczki do czesania rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również uwielbiam nakładać je pod tusz. To mój ulubieniec w tej kwestii :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydałoby mi się takie serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest drogie także warto wypróbować :)

      Usuń
  16. Koleżanka na zajęciach z makijażu nałożyła mi go pod tusz i efekt był naprawdę mega! Aż się zastanawiam nad własym opakowaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Eveline potrafi pozytywnie zaskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie poszukuję jakiegoś magicznego produktu, żeby "naturalnie" wydłużyć rzęsy, ale nic ciekawego póki co nie wpadło mi w ręce :P Obecnie stosuję jakąś odżywkę, ale nie jest rewelacyjna skoro nawet nie pamiętam jej nazwy :D Po prostu też używam jej z przyzwyczajenie, ale podobnie jak w Twoim przypadku, efektów nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, wydłużenia nie ma, ale jako baza jest ok :)

      Usuń
  19. Szkoda, że rzęs nie wydłuża, ale efekt, który uzyskujesz też nie jest zły. Ja się staram teraz wrócić to smarowania rzęs L'bioticą, ale jakoś nie potrafię być systematyczna;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj żeby znów nie podpuchnąć :*

      Usuń
  20. Nigdy nie używałam serum do rzęs, ale dobrze, że są takie kosmetyki, szkoda tylko, że nie zauważyłaś konkretnych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że choć wizualnie sprawiają wrażenie dłuższych :)

      Usuń
  21. Ja też mam takie rzęsy że tylko się na nie wiecznie denerwuje.
    Generalnie ja sobie wmasowuję olej rycynowy, wydaje mi się, że kiedy robiłam to systemtycznie, na prawdę działało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kolejna dobra opinia o tym oleju, chyba muszę spróbować :)

      Usuń
  22. U mnie się nie sprawdziła pod tusz, bo go nie używam, niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
  23. używam go jako baze pod tusz i ejst świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiedziałam tego serum , bardzo lubię produkty Eveline . Czasami warto poczekać dłużej na jakieś efekty ; )) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale minęło już pół roku :)

      Usuń
  25. ja uwielbiam stosować to serum jako baza pod tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja stosuje keratynę z Gal :) Ale słyszałam, że ta eveline to niewypał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy kto czego szuka, jako baza jest naprawdę ok :)

      Usuń
  27. Miałam kiedyś to serum, ale nie widziałam żadnych efektów wynikających z jego użytkowania, więc nie kupiłam ponownie ;) Jako baza było ok, ale nie raz ze zwykłym makijażem rankiem się nie wyrabiam, a co dopiero z bazą itd itp :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja jakoś znajduję czas, ale potem i tak latam jak szalona :D

      Usuń
  28. Nie miałam tej bazy, chociaż parę razy mijałam ją na sklepowych półkach. Rano jestem zbyt zabiegana, więc zapewne zapominałabym jej używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już przyzwyczaiłam, ale na początku też miałam problemy :D

      Usuń
  29. Nigdy nie stosowałam serum do rzęs ale będę musiała kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, od razu lepiej wyglądają :)

      Usuń
  30. ja to miałam ale u mnie rzęsy sklejało na biało i wyglądałam jak żona bałwana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, pamiętam :D U mnie też rzęsy są białe, ale potem pod tuszem nic nie widać :D

      Usuń
  31. Miałam to serum i kompletnie nic nie działało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Ale jako baza jest ok :)

      Usuń
  32. Mam go i używam raczej na wieczór :P Ale niezbyt regularnie i też efektów wielkich nie widać :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja również używam drugie opakowanie i na pewno zakupię kolejne. Używam w taki sam sposób jak Ty czyli tylko jako bazę pod tusz, sprawdza się idealnie i teraz tusz bez bazy wydaje się wyglądać gorzej. Moje rzęsy również nie urosły ale wzmocniły się i nie wypadają już w takiej ilości, właściwie wypadają tylko sporadycznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.