środa, 20 listopada 2013

Po raz kolejny pachnąco.

Witajcie :)

Na początku chcę Wam BARDZO podziękować za wszystkie życzenia złożone pod ostatnim postem :) Ten fakt tym bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że to, co robię, nie idzie na marne. 

A dziś recenzja pachniuchów YC


w ramach cyklu:


1. Fluffy Towels


Czyli po prostu puchate ręczniki ;) Moim zdaniem wosk pachnie jak świeże, czyste pranie. Podoba mi się bardziej niż Clean Cotton, jest mniej proszkowy, za to bardziej delikatny i odrobinę słodszy. Sprawia, że całe mieszkanie pachnie świeżością i czystością. Bardzo mi się podoba.

2. Lake Sunset


Ten zapach niestety mnie rozczarował. Spodziewałam się aromatu, który będzie idealnie współgrał z cudowną naklejką wosku (moim zdaniem jedną z najładniejszych, jakie miałam okazje zobaczyć). Niestety, moim zdaniem pachnie on zbyt dusząco, jak perfumy starszej pani. Dam mu jeszcze szansę, ale na razie jestem na nie.

3. Waikiki Melon


Owocowy cudak, który przywodzi na myśl upalne, słoneczne lato, drinki z palemką na brzegu basenu i niesamowicie przypomina mi lato, którego teraz niestety nie uświadczymy za naszymi oknami. Trochę się go obawiałam, ponieważ wszystkie zapachy melonowe, często za przeproszeniem "walą ogórem". Wosk na szczęście taki nie jest i pachnie jak dojrzały, słodki i soczysty melon. Owocowy poprawiacz nastroju ;)

A jaki wosk pali się dziś w Waszym kominku? :)

Pozdrawiam, Ewa

90 komentarzy:

  1. ciekawa jestem tego pierwszego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dziś żurawinka ;)
    A z tych powyższych znam "ręcznikowy" i bardzo lubię, ale chyba Ci kiedyś o tym mówiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. aktualnie nic się u mnie nie pali, mam chęć wypróbować Lake Sunset

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie dzisiaj palił się Apple& Pine Needle. Czas wrzucić nowy zapach, a skusiłaś mnie woskiem Fluffy Towels.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super, ale chyba lepiej się sprawdzi rano niż na noc, ale to moje zdanie :)

      Usuń
    2. Dziękuję za radę ;) wieczorami rzadko palę, zazwyczaj i tak wietrzę przed snem.

      Usuń
  5. U mnie ostatnio topi się Vanilla Lime :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten ręcznikowy uwielbiam :) A Lake Sunset dla mnie pachnie takim jeziorem faktycznie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Lake Sunset - słyszałam że właśnie bardzo fajny jest a tu prosze ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tych zapachu, ciekawią mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Waikiki Melon - chyba miałam ten wosk.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wakiki kusząca sprawa, z resztą wszystkie kuszą jak diabli :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ukochany Waikiki Melon! <3 :) Dwóch pozostałych wosków jeszcze nie miałam - może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "wali ogórem" :-D wygrałaś internety dzisiaj ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziwne, że Lake Sunset był u ciebie intensywny :) U mnie w pokoju (a zaznaczam, że mam malutki pokój) był bardzo delikatny, nawet jak nawaliłam go bardzo dużo :D Mi się ten zapach podoba :)
    A ten melon...mi tam trochę wali ogórem, ale to przyjemny zapach, więc zupełnie mi to nie przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam malutki pokoik no i jakoś nie mogłam wytrzymać. Potem aż wietrzyłam. Ale jeszcze spróbuję, zobaczymy :) Haha, no jak nie przeszkadza to niech wali :D

      Usuń
  14. ja sobioe jakiś wosk powinnam antydepresyjny zakupić...

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie pali się truskawka z bitą śmietaną, ale mam ochotę na Waikiki Melon:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tych trzech miałam waikiki, a dziś u mnie w kominku pali się november rain, a wczoraj był candy corn wywąchany do cna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie - ciągle zapominam, że mam November w zapasach!

      Usuń
  17. Tylko pozazdrościć takich zapachów w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzeci wosk bardzo bym chciał powąchać :)
    Nominowałam Cię do LBA, więcej wiadomości tutaj: http://kosmetyki-patrycji.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jestem jedyną osobą, która się jeszcze na żaden wosk nie skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam woski :) dziś u mnie świątecznie :P pomarańcza z goździkami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świeże pranie? ciekawa kombinacja, ale jednak nie dla mnie, melon jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jaki jest fajny? Od razu każdy myśli, że jest czysto w domu :D

      Usuń
  22. Wybieram melona jeśli faktycznie nie wali ogórem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie miałam żadnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oho widzę, że Fluffy Towels jest dobry na wizytę teściowej :] tia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, taaak, też o tym myślałam :D

      Usuń
  25. miałam melona i byłam zadowolona xd

    OdpowiedzUsuń
  26. jeeej, pewnie caly dom by mi slodko pachnial haha:D

    OdpowiedzUsuń
  27. ten melon wygląda zachęcająco ;) u mnie Black Coconut :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten pierwszy zapach chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pozostałe? Który najładniejszy??:D

      Usuń
    2. Tak ze wszystkich? Ja uwielbiam Soft Blanket <3 Ale super są też Beach Wood, Paradise Spice, Black Cherry :) Zależy kto jakie zapachy lubi :)

      Usuń
  29. Niczego od nich jeszcze nie mieliśmy, czas to w końcu zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
  30. taki melon to idealne przypomnienie lata:) aż chce się słońca:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem przekonana, że ta pierwsza nie przypadłaby mi do gustu, bardzo nie lubię zapachu świeżego prania w kosmetykach, świeczkach itd. ;)) Miałam kiedyś mydło do rąk, które mi się z tym kojarzyło i nie dałam rady używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ten ostatni :) Fajny, owocowy :) A tych ręczników to bym się chyba obawiała, trochę dziwny zapach jak na świeczkę, choć znam go i widziałam nie raz na różnych blogach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba, bo cały dom wydaje się czysty :D

      Usuń
  33. Ależ mnie kusisz tymi woskami ;P miałabym ochotę zafundować sobie świecę YC na gwiazdkę i chyba w końcu tak zrobię ;) i może jakiś apetyczny wosk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam plan obdarowanie się świecą na święta :D

      Usuń
  34. zaciekawiły mnie te świeże ręczniki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.