czwartek, 10 października 2013

Wszyscy mają Yankee Candle, mam i ja! - Mój pachnący dom #1

Witajcie :)

Długo opierałam się krążącemu po blogosferze szaleństwu YC. Nie rozumiałam, jak woski czy też świeczki zapachowe mogą wzbudzać tyle emocji. Oczywiście musiałam sprawdzić to na własnym nosie. No i poległam. Teraz już doskonale rozumiem fenomen Yankee Candle i od razu Wam mówię: nawet nie porównujcie ich z tańszymi zamiennikami. To w ogóle odrębne światy!

Wiem, że na blogach pojawia się coraz więcej postów o YC, jednak mam nadzieję, że z chęcią przeczytacie moje subiektywne opinie na ich temat. Zapraszam więc na pierwszy post z serii 


Na początek pokażę Wam 5 zupełnie różnych zapachów, także liczę, że każda z Was znajdzie coś dla siebie.



1. Vanilla Lime



Opis producenta:

Orzeźwiające połączenie intensywnej wanilii z cukrem trzcinowym oraz soczystej limonki

Moja opinia:

Szczerze mówiąc trochę obawiałam się tego zapachu, bo nie przepadam za aromatem czystej cytryny (kojarzy mi się z odświeżaczami do WC), a sama wanilia jest dla mnie zbyt słodka. Jednak fuzja tych zapachów okazała się strzałem w dziesiątkę. Żadna z nut nie dominuje nad drugą, świetnie się równoważą i zapach jest jednocześnie słodko - kwaśny. Bardzo się polubiliśmy.


2. Mandarin Cranberry


Opis producenta:

Owocowa, słodka woń słonecznych pomarańczy i kruchej, cierpkiej żurawiny

Moja opinia:

Tak się zastanawiam dlaczego w nazwie jest mandarynka, a w opisie zapachu pomarańcza... :D W każdym razie zapach jest dosyć słodki. Owocowy, ale słodki. Bardzo lubię zapach żurawiny jednak tutaj została ona nieco przytłoczona pomarańczowo-mandarynkowymi nutami. Zapach jest ładny, aczkolwiek raczej nie stanie się moim ulubieńcem.


3. Strawberry Buttercream


Opis producenta:

Słodkie, dojrzałe truskawki pokryte delikatną, puszystą bitą śmietaną

Moja opinia:

Odwróciłabym proporcje w opisie. W tym wosku zdecydowanie dominuje słodka śmietanka, a truskawki są małym dodatkiem dopełniającym całości. Wosk jest bardzo, bardzo słodki i mega intensywny. Paliłam w kominku naprawdę malutką cząstkę, może 1/7, a już po chwili cały pokój był skąpany w słodkiej śmietance. Nawet na sucho jest niesamowicie intensywny. Polecam wielbicielkom słodkości, sama jestem jedną z nich ;)


4. Clean Cotton


Opis producenta:

Zapach świeżo wypranej bawełny

Moja opinia:

W sumie niewiele mam do dodania :D  Wosk po rozpaleniu naprawdę wytwarza aromat świeżego prania. Jestem pewna, że gdyby przyszedł do mnie gość, z pewnością zapytałby skąd mam taki ładny płyn do płukania. Świeży, lekki, zupełnie nieprzytłaczajcy. Mieszkanie od razu sprawia wrażenie czystszego ;)

5. Pink Sands


Opis producenta:

Egzotyczna mieszanka świeżych i soczystych cytrusów, słodkich kwiatów i pikantnej wanilii.

Moja opinia:

Ten wosk odpaliłam jako pierwszy z całej piątki. Na początku mój nos wyczuwał w nim... ogórek. Naprawdę. Jednak dałam mu szansę i po pół godzinie/godzinie palenia zapach się bardzo zmienił. Stał się lekko słodki, kwiatowy i co najważniejsze - bez ogórka. Wanilii tam nie wyczułam, ale moim zdaniem tylko popsułaby całą kompozycję. Ten wosk skojarzył mi się z ciepłym, letnim wieczorem. Ach, kiedy to znów nastąpi...

Cała piątka pochodzi z:



No i jak, wyobrażacie sobie któryś z zapachów we własnym kominku? Koniecznie dajcie znać, który :)

Ja, jeśli miałabym wybrać mojego faworyta z tej piątki to... chyba bym nie umiała i wybrałabym dwóch: Vanilla Lime i Clean Cotton.

Pozdrawiam, Ewa

75 komentarzy:

  1. myślę, że clean cotton byłoby dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super świeży i bardzo przyjemny :)

      Usuń
  2. coraz bardzie zaczynam być "chora" na te woski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas złożyć pierwsze zamówienie :D Za 6zł warto wypróbować ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Obok nich po prostu się nie da przejść obojętnie :)

      Usuń
  4. coz zazbieg okolicznosci :) mam 2. i 5. z Twoich zapachow. Obecnie pali mi sie wlasnie Pink Sands :)

    OdpowiedzUsuń
  5. od wczoraj również jestem posiadaczką wosków YC :) dziś wielkie palenie w kominku

    OdpowiedzUsuń
  6. Boje się kupić, bo wpadnę na maksa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kręci mnie ta śmietana z truskawkami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam vanilla Lime ale nie dla mnie. Jestem migrenowcem i jednak wanilii ma za duzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam częste bóle głowy, ale ten akurat się wpasować w moje gusta :) Ale jak mówiłam, każdy ma inny :)

      Usuń
  9. nie wszystkie bo ja nie :( chlip chlip :( :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam Vanilla Lime i uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wosk Pink Sands ;) A 1 i 3 chciałabym mieć ;) Wydają się być fajne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś odpaliłam Pink Sands- rewelacja :)

      Usuń
  12. Nie mam tylko clean cotton i vanilla lime (ale miałam okazję wąchać). Mandarin Cranberry mam i lubię, strawberry buttercream palę rzadko, właśnie ze względu na jego słodkość, która czasem bywa uciążliwa, a pink sands mam w formie samplera, którego szkoda mi palić XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Najchętniej spróbowałabym Clean Cotton. Faktycznie, wszędzie to YC. Chyba w końcu też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę Ewa ze powoli wsiąkasz, uzależnia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mojej babci Pink Sands pachnie malinowym kisielem :D

    OdpowiedzUsuń
  16. obiecałam sobie, że jak już będę miała skończony salon to kupię sobie taki wypasiony kominek YC i zapas wosków :) to będzie takie zamknięcie remontu...zapalenie świeczki to będzie symbol:)
    pozdrawiam Ewuniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, miałam identyczny plan, tylko u mnie chodzi o wyprowadzkę z domu rodzinnego :) Niestety, około 40 wosków patrzyło na mnie błagalnie i uległam :)

      Buziaki :)

      Usuń
  17. Ta mandarynkowa żurawina idealnie do mnie pasuje!:))

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie miałam tych wosków i coraz bardziej chcę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu nasz dom wygląda (i pachnie) inaczej :)

      Usuń
  19. A pomyśleć, że jeszcze nie mam żadnych wosków! :o Coraz bardziej mnie wszyscy przekonują do pierwszego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam jak mi w domu pachnie, dlatego skusiłam się na YC. Póki co kupiłam kominek i trzy woski . Na próbę. Jak się sprawdzą, to podjadę do Wrocławia i wybiorę inne. Nie mogę się doczekać przesyłki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten waniliowo cytrynkowy, jeszcze nie odpalony nigdy, czeka na swoją kolej. Ale mnie najbardziej kusisz tym słodkim śmietankowym, ja po prostu lubię i słodkie i intensywne zapachy więc myślę, że przy następnym zamówieniu będę wypatrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Vanilia Lime --> także się jej obawiałam, a teraz zyć bez niej nie mogę :) idelanie słodko-kwasny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jeszcze nie mam swoich YC ale już się przymierzam do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapach Clean Cotton jest faktycznie bardzo świeży, kiedyś jak paliłam go w pokoju to mój chłopak mi się pytał czy robiłam przed chwilą pranie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czyli moja teoria się sprawdza :D

      Usuń
  25. Uwielbiam wosk o zapachu truskawek z bitą śmietaną! Pachnie przesłodko :)
    A woski nr 1 i 2 posiadam, ale jeszcze ich nie zapalałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja nie mam nawet kominka. Ale ciekwią mnie ta bawełna i różowe piaski:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakbym miała tyle zapachów do wyboru to nie wiem od którego bym miała zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam kilka zapachow w domu i najbardziejlubie cynamon i zapach swiezego prania:)

    co powiesz na wzajemna obserwacje? :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurde, mam Vanilla Lime już od dawna, a jeszcze go nie odpaliłam :P Chyba poczeka sobie na wiosnę :P

    OdpowiedzUsuń
  30. wszędzie gdzie tylko wejdę, kuszą mnie, aaaa!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Strasznie kuszą :)
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba jestem jedyną osobą, która nie ma jeszcze tych wosków ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. jeju, ja to bym chciała wszystkie :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/
    +
    candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń
  34. wow... zazdroszczę testowania takich cudowności :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie jakoś nie przekonały, bo zapach czuć tylko na poczatku. Poza tym olejki szybko wyparowują i sporo wosku idzie do kosza. Moje resztki wosków leżą w komodzie nietknięte już od kilku miesięcy....

    OdpowiedzUsuń
  36. Serio? U mnie niektóre cząstki wosków pachną przez cały dzień, a potem czuć je nawet kiedy są już zastygnięte w kominku!

    OdpowiedzUsuń
  37. O jej kochana, jak fajnie te zapachy opisałaś! Z Twoich opisów spróbowałabym wszystkie, szczególnie mam chęć na truskawki z bitą śmietaną!

    OdpowiedzUsuń
  38. nie znam żadnego z opisanych przez Ciebie, u mnie królują jeszcze letnie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. U mnie króluje Vanilla, bardzo często go palę

    OdpowiedzUsuń
  40. chciałabym poznać wszystkie zapachy osobiście:D
    obserwuje
    rozaliafashion.blogspot.com - jeśli możesz kliknij w baner z napisem SHEINSIDE po prawej stronie na dole

    OdpowiedzUsuń
  41. ostatnio kupiłam 'Clean Cotton' ;) jest świetny! Pozostałych JESZCZE nie znam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Chętnie bym wypróbowała wanilii z cytrynką i truskawki : ) Uwielbiam takie zapachy : )

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam Yankee Candle ;). Muszę pozamawiać nowe na jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. wracam po 3 miesiacach, a tu nowy naglowek i wszystko inaczej, bardzo mi sie podoba!:) a co do woskow nie bylam i nie jestem przekonana, po prostu dla mnie sa chyba zbedne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba! A YC spróbuj chociaż jeden, zobaczysz czy nie wsiąkniesz jak ja :D

      Usuń
  45. it's great! congratulations! Do you wanna follow each other? let me know! I wait for you on my blog!

    OdpowiedzUsuń
  46. wszędzie są, chyba też muszę lecieć sobie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Oj kusisz, kusisz :) też na razie nie rozumiem tego fenomenu, ale chyba czas się przekonać! :) Ja, jako pożeraczka słodyczy wybrałabym chyba tą śmietankę i truskawki, albo pink sands - bo zaczynam już odliczać dni do następnych wakacji....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie coś innego niż zwykłe świeczki zapachowe, zauważyłam różnicę jak tylko odpaliłam pierwszy wosk :)

      Usuń
  48. Pierwsza, druga i ostatnia byłyby dla mnie idealne :D

    http://onlygrape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam wszystkie te zapachy ale moim faworytem jest zdecydowanie mandarynka z żurawiną. Zapach przypomina mi święta...te rodzinne kiedy byliśmy wszyscy razem:)

    OdpowiedzUsuń
  50. w sam raz na długie jesienne i zimowe wieczory:-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Te woski cholernie uzależniają! :P
    Najbardziej ciekawa jestem tego mandarynkowego/ pomarańczowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. ja bym z tej piątki wybrała PINK SANDS - to mój ulubiony :) no może jeszcze home sweet home polecam !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.