czwartek, 24 października 2013

Kiedy moje NIE zmienia się w TAK

Witajcie :)


Pogoda za oknem nie rozpieszcza, przynajmniej na Podlasiu. Zimno i deszczowo. Nie wiem jak Wy, ale w takie dni jeszcze bardziej mam ochotę na coś słodkiego. Ale twardo trzymam się swojego postanowienia i mój cheat day jest w soboty. Nie pozostaje mi nic innego niż tylko czekać :)

Czasem (nie za często, ale jednak) zdarza się, że zarzekam się i głośno krzyczę, że TEGO NA PEWNO NIE KUPIĘ.  A potem kupuję :P Tak było w przypadku masełek Nivea.


Zawsze twierdziłam, że wsadzanie paluchów do puszki jest niehigieniczne i w ogóle ble. Ale potem pomyślałam, że przecież masła będę używać tylko przed snem, kiedy moje dłonie będą czyste. A pomadkami smarujemy się o każdej porze i zbieramy zarazki z ust, które później znów na nie nanosimy. Czy więc na pewno z tą higieną jest tak jak myślałam?

Wybrałam masła o smaku karmelowym i malinowym. To drugie czeka na cieplejsze dni, natomiast karmel jak najbardziej nadaje się na chłodną jesień.

Puszka jest metalowa i mieści 19ml produktu. Oczywiście skład:




Szału nie ma.

Za to szał jest z zapachem. Naprawdę mi się podoba, jest słodki, karmelowy, wyczuwam w nim nawet delikatną nutę słodkich orzechów, na szczęście tylko odrobinę.

Masełko, jak sama nazwa wskazuje, ma dosyć gęstą, zbitą konsystencję, która jednak nie stwarza problemów przy wydobywaniu paluchami tego ulepku. Ja już wykręciłam niezłą dziurę.



Najbardziej cieszy mnie jednak dobre działanie. Tak jak pisałam, masła używam na noc i niewielka jego ilość spokojnie wystarczy na pokrycie ust (lepiej żeby nie nałożyć go za dużo, bo wtedy staje się takim słodkim ulepkiem włażącym do buzi, a zbyt smaczne to ono nie jest), które rano nadal są nawilżone i gładkie.


To masełko znacie pewnie wszystkie, ale podpowiem, że można je kupić w Rossmannie jak i wielu innych drogeriach. Ja swoje capnęłam w Biedronce kiedy były akurat w asortymencie ;)

Macie, lubicie? Jakie są Wasze ulubione zapachy?

Pozdrawiam, Ewa


59 komentarzy:

  1. Uwielbiam te masełka, malina i vanilia są moimi ulubieńcami !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam takie same odczucia jak ty odnośnie smyrania palcem w balsamie czy też masełku do ust. Na razie się nie przełamałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wersję malinową i bardzo lubię, ale mam straszliwą ochotę na karmel. Musi nieziemsko pachnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam 2 sztuki i je bardzo lubić, zapachem jak i działaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. przekonuje mnie jego klasyczny wygląd i zapach :) zniechęca trochę lepkość i średnie nawilżanie, poszukuje czegoś z efektem "wow" PS: zapraszam do siebie na rozdanie
    www.womanadvice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm , duzo o nim ostatnio slyszalam. Na pewno zapach ma cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie za mało nawilżający ale mimo to bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusi, ale mam na razie za dużo kosmetyków do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam tego masełka na noc ;) jest bardzo wydajne

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie mam bo jakiś czas temu kupiłam małe masełko z Avon-u i nie mogę skończyć :)
    u mnie piękna , słoneczna jesień !

    OdpowiedzUsuń
  11. mam to masełko, ale nadal nie użyłam Nie wiem, jakoś nie ten 'smak' chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ze wszystkich puszkowych mazi do ust jestem wierną fanką carmexu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Carmexu jeszcze nigdy nie miałam :D

      Usuń
  13. Na to karmelowe zdecydowanie bym się skusiła <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, pachnie w sam raz na zimne dni :)

      Usuń
  14. mam to samo - zapieram się że absolutnie nie kupię a potem i tak ląduje w koszyku ;) mam chrapkę na masełko malinowe bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam to masełko karmelowe i fakt pachnie obłędnie! ale ja raczej nie zmienię swojego nie w tak i nie kupię go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam z nimi do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja mam na to masełko chęć:)

    OdpowiedzUsuń
  18. jakoś mi ciągle brakuje na nie pieniędzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam, ale gdybym kiedyś chciała kupić to pewnie skuszę się na tę wersję, bo lubię takie słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Działanie + zapach najlepsze w tym produkcie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam, kocham ♥ Pięknie, nieziemsko pachnie i fajnie nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam o tych maselkach duuużo, ale jakoś nigdy mi z nimi nie po drodze, żeby kupić, chociaż przyznam, że kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jednak zostanę przy tym, że nie kupię, takie opakowanie nie jest dla mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne są te masełka, jednak ja nie lubię majtać w nich paluchami.

    OdpowiedzUsuń
  25. No faktycznie niezłą dziurę ukręciłaś :P I chyba mnie zachęciłaś... Ale nie... No nie mogę go kupić xD Tak samo jak ty mam opory przed wsadzaniem do pudełka paluchów :P Ale na pomadce nie ma tych zarazków co na palcach też... Kurczę no :D Karmel kusi, ale musi poczekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie kuś, nie mogę :p mam już jedno w słoiczku, pasuje je też kiedyś skończyć ;)

      Usuń
  26. Ten zapach jest po prostu mniam mniam! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja ostatnio skusiłam się na masełko Bielendy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam tylko malinowe i nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. no cóż... wybiegam poza tłum, gdyż uwielbiam to masełko i w sumie kazde inne... i uwielbiam smarować je paluchami ;o co prawda myje ręce przed :P no ale żadnej większej zarazki jeszcze nie dorobiłam się ;p. Poza tym, nie przepadam za pomadkami, także idealne rozwiązanie dla mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja mam taki balsam o smaku wanilia i olejek macadamia.Jest przesmaczny i rewelacyjny dla ust!

    OdpowiedzUsuń
  31. jeszcze nie kupilam zadnego, ale skoro dobrze nawilza to sie zastanowie:))

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używałam jeszcze tego masełka. Ja mam podobne z FlosLeku.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem jakaś inna - nie miałam tego masełka do ust... ^^ Ale polecam masełka do ust z Yves Rocher - bardzo dobrze nawilżają usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała spróbować jak tylko zużyję część zapasów :D

      Usuń
  34. Mam wersję malinową i męczę już rok :P Na pewno więcej nie kupię, bo pomadki w sztyfcie dają lepsze nawilżenie. Nie mów, że u Ciebie zimno? U mnie cały tydzień słońce i ponad 20 stopni! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię te masełka, ale opakowanie jest bardzo niehigieniczne :P

    OdpowiedzUsuń
  36. mam na nie ochotę ale zapasy trzeba by zużyc ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. o własnie czegoś takliego szukam, wiadomo zima idzie a o usta trzeba dbać:))
    pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nowości makijażowe;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.