piątek, 6 września 2013

Maseczki Balea w natarciu!

Witajcie :)

Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące makijażu, bardzo się cieszę, że się Wam podoba! :) Dużo jeszcze pracy przede mną, ale w wolnych chwilach będę się uczyć.

Dziś chciałabym Wam pokazać aż cztery maseczki Balea. Każda z nich jest inna, a która najbardziej skradła moje serce? Zapraszam.

Na pierwszy ogień idzie:

Ożywcza maseczka poprawiająca samopoczucie z wyciągiem ze słonecznika


Skład:

Maseczka ma przyjemny, świeży zapach, kojarzący się z ogrodem po deszczu. Jest koloru pomarańczowego.


Nakładam ją na 15 minut, a następnie pozostałość zdejmuję za pomocą wacików. Każda z maseczek mieści 2x8ml i w moim przypadku było to aż za dużo na jedno użycie, a na pewno nie za mało. Po zastosowaniu maseczki skóra jest przyjemnie nawilżona i gładka, miękka w dotyku.


Truskawkowa maseczka odprężająca

Skład:


Maseczka pachnie bardzo przyjemnie, truskawkowo, ma też jasnoróżowy kolor. 


Sam fakt nakładania maseczki już działa na mnie odprężająco, więc zadanie spełnione :D Oprócz tego maseczka pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Nie jest to bardzo głębokie i intensywne działanie, ale dla uprzyjemnienia chłodnego wieczoru, taka owocowa przyjemność jest jak najbardziej wskazana. Również nakładam ją na 15 minut i zdejmuję przy pomocy wacików.

Teraz moja ulubiona:

Głęboko oczyszczająca morelowa maseczka typu peel-off


Skład:


Maseczka pachnie super, bardzo naturalnie - morelowo. Ma konsystencję przezroczystego, ciągnącego glutka.


Po nałożeniu na twarz glutek zaczyna zastygać i tworzy skorupkę. Uwielbiam paseczki peel -off ze względu na ich natychmiastowe i bardzo widoczne rezultaty. Po około 15 minutach i zdjęciu maseczki (nie jest to bardzo trudne, chyba, że przyklei się nam ona do włosów lub brwi...) skóra jest oczyszczona, gładka, matowa, przygotowana do nałożenia kremu. Zdecydowanie moja faworytka!

I na koniec:

Nawilżająca maseczka orzeźwiająca z ekstraktem z papai

Skład:


Maseczka pachnie bardzo owocowo i przyjemnie, ta jest akurat biała.


I tak samo, nakładam ją na 15 minut, a resztki zdejmuję wacikami. Skóra jest nawilżona i gładka w dotyku, jednak nie jest to efekt silniejszy niż w przypadku pozostałych maseczek (oprócz peel-off oczywiście). Przyjemna maseczka, sprawiająca, że skóra może przez kwadrans odpocząć.

Podsumowując:

Moją faworytką jest morelowa maseczka peel-off, ale polubiłam się ze wszystkimi czterema. Jeśli chodzi o nawilżenie twarzy, to nie jest ono bardzo spektakularne, ale wystarczające. Wybór zapachu zależy od naszego humoru, a w tym przypadku Balea spisała się jak zawsze na medal.



Maseczki mogłam przetestować dzięki uprzejmości Pani Moniki ze sklepu 



Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji.


Pozdrawiam, Ewa

40 komentarzy:

  1. wyobrażam sobie ich zapach:) chciałabym wszystkie ^^ Tym czasem idę myć włosy z moją odżywką Balea mango, tak bosko pachnie, że nie mogę przestać wąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przetestowała maseczkę peel-off :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wszystko co jest tej firmy!:D

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się rozejrzeć za tymi maseczkami:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. truskawkowa z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbowałabym wersję morelową :)
    Lubię, kiedy moja buzia jest matowa. Z peel-off miałam jedynie wersję od Efektimy, która kompletnie nic nie dała...

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się w końcu skusić na coś tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaa już je czuję :DDD

    A co do wosków ;( Paliłam od wczoraj mango-banan :P I mam jakiś problem z kominkiem, albo co... Muszę głębiej się temu przyjrzeć, bo po kilku godzinach wali zwykłym woskiem i to takim spalonym... Mam niski kominek i płomień z podgrzewacza jest wysoki, może to ma wpływ... Ale początkowy zapach mango-banan - CUDO :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może... Akurat YC paliłam z takim starym podgrzewaczem, który ledwo się tlił :P

      Usuń
  9. Szkoda,że stacjonarnie po prostu nie można kupić tych maseczek bez ściągania ich z DM przez kogoś, albo ostrego szperania w internecie.
    Słyszałam, że Balea ma bardzo ładnie pachnące kosmetyki, tak więc kuszą mnie BARDZO te warianty zapachowe, które tu przedstawiasz :)

    Ps. Co do listu - głupio mi po prostu wysłać go tak "gołego". Chciałabym Ci coś dołączyć, ale średnio wiem co się może sprawdzić u Ciebie a co nie, nie chcę Ci krzywdy zrobić jakąś odsypką czy cosik :D
    A list leży już od tygodni i gnije... :/ wstyd mi

    OdpowiedzUsuń
  10. ale te maseczki takie cudowne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujące, trzeba wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale tego sporo przetestowałaś :)
    ja też lubię maski peel off :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam i truskawkową i papajową - bardzo przyjemne maski. Brzoskwiniową mam ale jeszcze nie używałam. Mnie kuku zrobiła maseczka zmniejszająca pory, której niestety, nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszędzie widze szal na Balea.Muszę wybrać się do Czech tam tez są drogerie oferujące te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż mam ochotę na te maseczki :D
    Ale nie wiem gdzie je dostać XD

    http://onlygrape.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. z chęcią bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Balea to w ogóle czaruje i rozbraja tymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny blog : ) Obserwujemy tu i na bloglovin?
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. przy wizycie w Czechach napadnę na DM i zaopatrzę się chyba w cały asortyment balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu nie, mam tylko nadzieję, że wyjazd wypali :)

      Usuń
  20. super recenzja:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/09/work.html

    OdpowiedzUsuń
  21. o kurcze, ale mi się podobają efekty:) nie dziwię się, że morelowa to Twój ulubieniec- sama bym polubiła takie oczyszczanie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę w końcu kupić coś z tej firmy ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię maseczki z tej firmy ! Kiedyś mama przywoziła mi je z niemiec , teraz jakoś rzadko udaje mi się je złapać :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam z tej zacnej czwórki jedynie morelową i bardzooo ją polubiłam :D
    le faktycznie lepiej uważać, żeby się z włosami nie skleiła :PP

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam tych maseczek ale chyba sie skusze na którąś

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam kilka kosmetyków tej firmy, ale maseczek niestety nie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.