czwartek, 4 lipca 2013

Lato w pełni!

Witajcie :)

Może jestem jakaś dziwna, ale nie lubię lata. A przynajmniej takiego lata, jak jest teraz. Żar leje się z nieba... nie, to nie dla mnie. I zimą też nie będę za tym tęsknić :)

Jednak jakoś przeżyć muszę. I w tym pomaga mi produkt, który dziś Wam przedstawię.

Mgiełka do ciała Balea Brazil Mango


Pojemność: 200ml 

Cena: 12,99

Dostępność: [TU]

Parę niemieckich słów producenta i skład: 


Balea jak zawsze nie zawodzi i zachwyca mnie już samym wyglądem buteleczki. Słoneczny, pomarańczowy kolor z barwną etykietą. Nie da się przejść obok takiego produktu obojętnie.

Mgiełka aplikowana jest oczywiście za pomocą atomizera (nie zacina się i nie ma mowy, żeby psikał wąskim strumieniem jak w niektórych produktach) i jest przezroczysta.


Muszę powiedzieć o zapachu :) Na butelce mamy narysowane mango, grejpfrut i jakieś kwiaty. Jednak pierwsze co przyszło mi na myśl, to zapach świeżych, dojrzałych mirabelek w sadzie. Jest bardzo naturalny, kompletnie nie zalatuje chemią (jak to się zdarza w mgiełkach dosyć znanej firmy) i nie drażni nachalnością. Można używać go non stop, a nie stanie się zbyt drażniący.

Mgiełka ma za zadanie odświeżać naszą skórę i tak też robi (właśnie teraz siedzę w samych gatkach i staniku i cała się nią popryskałam, bo nie mogę wytrzymać przez ten upał...). Dzięki niej szybko czuję efekt świeżości i żar z nieba nie jest już tak nieznośny. Mgiełka szybko wysycha i nie pozostawia klejącej warstwy, co latem byłoby tragedią.


Stosuję ją również jako odświeżacz powietrza i w tej roli również super się sprawdza. Zdecydowanie jest to moja ulubiona mgiełka i doskonała alternatywa dla ciężkich perfum, których o tej porze roku po prostu nie da się stosować.

Mgiełkę otrzymałam do testów ze sklepu ABC-URODA.COM i nie miało to wpływu na moją opinię. Jest super i myślę, że jak się skończy, to kupię kolejną buteleczkę.

Pozdrawiam, Ewa

PS. Zapraszam do zakładki wymiankowej, tam również znajdziecie produkt z serii Balea :)

50 komentarzy:

  1. Ja obecnie mam mgiełkę z Avonu ale strasznie mi w niej przeszkadza alkohol który czuję na początku po aplikacji :) A tą z pewnością przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja uwielbiam lato i taki właśnie żar:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również lubię lato i niech trwa jak najdłużej:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. UWIELBIAM TAKIE OWOCOWE ZAPASZKI;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam owocowe zapachy
    ja mgiełki z avonu stosuje jako odświeżacz powietrza albo perfumuje nimi w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam lato i uwielbiam zapach mango <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam w ogóle mgiełek, bo nigdy mnie nic takiego nie skusiło, ale muszę przyznać, że Tobie udało się mnie zachęcić i nawet się za czymś takim rozejrzę- zwłaszcza, że można tego używać też jako odświeżacza do powietrza, do szafy itp :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię mgiełki, ale jak już wspomniałaś, niestety czasem trafiam na takie właśnie zalatujące chemią :/

    OdpowiedzUsuń
  9. ehhh :D słodko wygląda :)
    ale ja lato lubie bardzo :D wole zar niz odmrożone paluszki u stóp :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie się prezentuje, uwielbiam takie owocowe zapachy. Szczególnie przekonujące jest, że nie pachnie taką sztucznością i chemią.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wrecz przeciwnie, uwielbiam lato!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawniej używałam te z Avonu. Raz trafiłam na jedną, która zamiast pachnieć strasznie śmierdziała chemią. Od tej pory nie używam, ale ta chętnie bym wypróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam balsamu do ciała z tej serii, niestety mgiełki nie było ostatnio w moim dm:-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam mgiełki z AVONu i też lubię się nimi psikać, ulga chociaż na chwilę; na takie dni idealne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też nie przepadam za parnym - tropikalnym latem. Mam z tej serii żel i zapach bardzo mi się podoba wiec ta mgiełka to istne marzenie ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wczoraj był taki upał, że czym prędzej (w sumie nie,bo dopiero o 15 ;O ) pojechałam nad Bałtyk i ochłodziłam się w naszym morzu :)) dzisiaj już bardziej znośnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mi mgiełki za szybko wietrzeją na skórze..;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mgiełek używam od avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam jej zapach, trwałość słaba, ale tez lubię się nią psikać w takie upalne dni

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo daj mi !!! daaaawaj!!! chcę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam żel pod prysznic o tym zapachu i już nie mogę się doczekać kiedy będę go używać ;>

    OdpowiedzUsuń
  23. Już sobie wyobrażam ten zapach!
    Balea ma wszystko cudnie pachnące, nawet zapach kremu do stóp tej marki jest świetny! :D
    Przy następnym zamówieniu, bo niestety dostępu do DM nie mam, dorzucę sobie i mgiełkę do koszyczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię kosmetyki Balea. Mgiełki jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale musi pięknie pachnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ależ mnie kusi :) mam nadzieje, ze we wrześniu będziemy jechać do PL autem i zrobimy postój w Niemczech i skocze do DM, tylko nie wiem czy wszystko co chce zmieści się do auta haha

    OdpowiedzUsuń
  26. też nie lubię upałów;/ wtedy nawet nie mam ochoty o dziwo przed kompem siedzieć bo duszno w domu strasznie ... :)

    ps. do paryża zupełnie sama w świat :) nie mam tam nikogo z rodziny ani znajomych,także będę nocować w hotelu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie na szczęście dziś bez upałów. A mgiełka zapowiada się niesamowicie apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę ją koniecznie wypróbować, jeśli się nie klei to będzie idealna :) !

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcę ją mieć! :) Świetnie, że zapach nie jest sztuczny, zdarza się to niezwykle rzadko, także spory plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tej akurat jeszcze nie miałam, ale skoro jest taka świetna to muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej :) Uwielbiam tę mgiełkę do Ciała, pachnie cudownie :) bardzo fajne są jeszcze te z alvere, moją ulubioną jest arbuzowa, idealne odświeżenie na skwar lejący się z nieba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiem nawet o jakiej firmie mówisz :P Też tamtych mgiełek nie lubię, choć miałam chyba tylko dwie, ale obie były tragiczne :( Głowa mnie od nich bolała :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mam mgiełki z Avonu oraz mgiełkę z the Body Shop- te z Avonu są lekkie, ale czuć chemią i mega szybko się ulatniają..a jeśli chodzi o tą z TBS- jest tak trwała, że mogę jej używać jako perfum :D I świetnie przy tym orzeźwia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ponoć świetna mgiełka i jest dobrym rozwiązaniem a lato:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  35. Już samym zapachem kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Już na drugim blogi widzę tę mgiełkę, chyba muszę jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zachęca mnie ta mgiełka :) A praca fajnie, póki co było mało dzieci, od jutra ponoć ma być ich dużo więcej ;p daję radę, trochę pokopię piłkę, pobiegam razem z nimi i jest dobrze :D Ale czasami jak się dzieciom nic nie chce to kiepsko, powyciągam z kantorka wszystkie zabawki i gry a oni 5 minut jedno i się nudzą :D Ale czasami jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Może kiedyś wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  39. miałam go był świetny
    dodajemy do obserwowanych i na bloglovin?

    OdpowiedzUsuń
  40. super mgiełka :)) W sam raz na lato.. Ja też średnio przepadam za takim żarem. 25 stopni max mi w zupełności wystarczy ;]

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam tę mgiełkę do ciała - używam jej głównie w pracy,gdy potrzebuję natychmiastowego odświeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Szkoda, że to tylko mgiełka :)
    Fajnie by było, jakby wypuścili taką słodką serię wód toaletowych czy wód perfumowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.