czwartek, 2 maja 2013

Sól do kąpieli orchidea, czyli jak sprawić żeby Testerka była niezadowolona.


Witajcie :)

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa otuchy pod poprzednim postem :* Ja i moje kudełki walczymy dalej, ale mam nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku :)

A dziś chciałabym Wam przedstawić chyba pierwszą tak niepochlebną opinię na temat pewnego produktu, a jest nim:


Sól do kąpieli Orchidea firmy The Secret Soap Store.

Od razu uprzedzam, że jest to moja subiektywna opinia i Wasze odczucia mogłyby być zupełnie inne. Ja jednak przedstawię "mój kosmetyczny punkt widzenia" ;)

Jakiś czas temu pisałam o innej soli tej firmy - o zapachu Werbeny [TU] i byłam z niej zadowolona. Jednak prosiłam firmę, z którą współpracuję, aby nie wysyłała mi więcej produktów do kąpieli - kiedy mieszkam w studenckim mieszkaniu nie kąpię się, tylko biorę prysznic. Ale sól dostałam, cóż ... :P Akurat jestem w domu więc mogłam się spokojnie wykąpać.

Sól standardowo zamknięta jest w pojemniczku 100g. Cena: 6,90, do kupienia TU


Na etykiecie mamy parę słów od producenta:



Butelka jest zakręcana, ma dosyć mały otworek:



Sól jest gruboziarnista o ładnym, fioletowym kolorze. Jednak zapach nie przypadł mi do gustu. Wcale mnie nie zachwyca tak jak obiecywał producent. W butelce pachniał tak... aptecznie, jak lekarstwo. Natomiast po wsypaniu do wody zapach staje się praktycznie niewyczuwalny. Ta sól nie zabarwiła również wody.

Sól bardzo długo się rozpuszcza, kąpałam się jakieś pół godziny, a na dnie nadal był wytrącony z niej piasek, tylko poszorowałam sobie 4 litery ...



Zdecydowanie do kąpieli wolę używać kul lub olejków. Solom mówię NIE! Jeśli jeszcze kiedyś otrzymam taką sól do kąpieli, będę jedynie moczyć w niej stopy, tak jak w przypadku soli werbenowej. W takiej roli spisują się bardzo fajnie. 

Produkt mogłam przetestować dzięki firmie JM SPA&WELLNESS

 
Pozdrawiam, Ewa

PS. Już jutro spóźnione, kwietniowe denko! :)

36 komentarzy:

  1. jeszcze nic nie miałam z tej firmy, a soli do kąpieli to też raczej nie używam, miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hah ja też za solami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie wygląda, szkoda, że z jakością gorzej

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez mam już dwie sole od nich:)bardzo fajne są

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie przepadam za solami do kąpieli ;) szkoda ,ze ta aż tak się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię sole do kąpieli ale męczące właśnie jest to, że dość długo się rozpuszczają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam, a do testowania dostałam ale zapach werbeny, fantastyczny :) to fakt długo się rozpuszcza ale zapach jest ekstra i czułam się odprężona po kąpieli z tą solę. A szczere recenzje lubię, sama takie piszę, po co ściemniać :) Pozdrawiam bużka, chętnych zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo, a tak ładnie wygląda :)
    ja nie używam soli do kąpieli, bo zwyczajnie preferuję prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, ze ci sie nie spodobala:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne fioletowe kryształki, ale widzę, że to raczej tylko opakowanie dla ozdobienia łazienki.

    OdpowiedzUsuń
  11. No to zależy jaka sól, jak się wolno rozpuszcza, to efekt jest właśnie poszorowania sobie pupy hah :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te ich podejscie do testerek ^^ no ale juz zamykam pyszczka bo zaraz mnie miłosniczki JM zamordują poprzez komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja również nie używam soli wole prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. achhhh jak ja kocham ich ogarniecie tam - nie masz wanny a co nas to ? testuj sól :D

    OdpowiedzUsuń
  15. dla mnie sól musi mieć ładny zapach :) bo przecież ona nic innego zazwyczaj nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię soli, ale kąpiele uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie duże kawałki! Ja mam pomarańczową, tą z krówki :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja dzisiaj otrzymałam właśnie werbenę, wieczorem wypróbuję ;)
    A soli do kąpieli też nie lubię, wolę płyny lub olejki ;)

    Orchideę wąchałam w Naturze i szczerze mówiąc odstraszył mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kwietniowych kosmetyków jeszcze nie dostałam

    OdpowiedzUsuń
  20. A myślałam,że ładnie pachnie ta sól -Orchidea ,ja swojej jeszcze nie wypróbowałam ale mam inny wariant zapachowy ,czyli Limonka z imbirem ,pachnie ładnie,gdy otwieram opakowanie,zobaczę jak się sprawdzi w kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też mam tą sól i też średnio zadowolona jestem..

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie na każdego tak samo coś musi działać ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja niestety nie mam wanny więc jeśli używam soli, to tylko w celu moczenia stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam problemu nie mam wanny :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Faktycznie, skoro nie pachnie ani nie barwi wody to nieciekawa, równie dobrze można sobie zwykłej kuchennej soli nasypać, przynajmniej się rozpuści :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Żadnych soli nie lubisz? :P Ja od czasu do czasu sprawiam sobie taką kąpiel.. Ale masz rację. Olejków nic nie zastąpi.:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten zapach nie jest taki zły. :D Ja bym mogła spróbować. :D
      Ostatnio miałam lawendowe mleko do kąpieli.. ;D

      Usuń
  27. Ja bardzo lubię sole, wierzę w ich właściwości.. ale jak nie ma się swojej wanny i spokoju..to faktycznie, chyba nie biorą tego pod uwagę, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  28. umilaczy do kąpieli nie używałam jeszcze żadnych :D ale sam zapach tego by mnie nie zachęcił.. szkoda też czterech literek :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze soli do kąpieli z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  30. wygląda jak drogocenne kamienie :)
    Ja zwykle drobniejszej używam.

    OdpowiedzUsuń
  31. mam już 2 opakowanie tego serum z Avonu i jest całkiem ok jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja ostatnio zaczęłam używać soli do kąpieli i jak na razie jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też dostałam podobną sól ale w innym opakowaniu i z drobinkami lawendowych kwiatków.

    OdpowiedzUsuń
  34. zainteresowała mnie ta sól.Nie miałam jeszcze z tej firmy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.