piątek, 12 kwietnia 2013

Balea Men, czyli męski kosmetyczny punkt widzenia.

Witajcie :)

No w końcu wiosna za oknami! A do tego mam wolny weekend! Hurraaa! :) Dziś miałam mieć tylko wf, także zrobiłam sobie wolne i wróciłam do domu - po tylu dniach permanentnego zmęczenia należy mi się odpoczynek :)

Dziś produkt, który został przetestowany przez mojego narzeczonego, a mianowicie:


Balea Men City Beats - żel pod prysznic dla mężczyzn, edycja limitowana


Najpierw moje spostrzeżenia, później swoje 5 minut na moim blogu będzie miał R. :)

Pojemność: 300ml

Skład:


Kilka słów od producenta:


Moja opinia:

Żel zamknięty jest w granatowym, typowo męskim opakowaniu. Na odwrocie mamy wszystkie informacje, niestety tylko w języku niemieckim. Ale coś tam zrozumiałam, a R. zrozumiał zapewne wszystko ;)

Wygodne zamknięcie typu klik umożliwia wygodne dozowanie produktu.


Żel jest koloru fioletowego - co szczerze mówiąc mnie zaskoczyło - nie spotkałam się do tej pory z męskim żelem o takim kolorze, a to bardzo fajna odmiana! Jest dosyć rzadki - gdybym to ja go używała, pewnie bym narzekała, że przecieka mi przez dłoń, jednak męska dłoń jest sporo większa i z niej nie wylewało się już nic.


Zapach jest wspaniały! Wiecie, że mam na tym punkcie bzika ;) Spodziewałam się typowo męskiego zapachu, a tu niespodzianka - bo żel pachnie porzeczkowo! Co prawda owocowy aromat miesza się z typowo męskim dodatkiem zapachowym, jednak ja się upieram przy tym, że czuję w tym żelu porzeczki :)

Opinia R.:

Jego zdaniem żel jest bardzo fajny. Ładnie pachnie, fajnie oczyszcza skórę. R. używa go zarówno do mycia ciała jak i włosów (co również podpowiada nam producent) i wszędzie dobrze się sprawdza. Podobno słabo się pieni, ale oczywiście był używany bez jakiejkolwiek gąbki czy też myjki, co moim zdaniem jest niewykonalne. Najważniejszą rzeczą, na którą R. zwrócił uwagę i którą musiałam KONIECZNIE  napisać jest to, że skóra podrażniona, skaleczona czy otarta nie piecze w kontakcie z żelem, co zdaniem R. zdarzyło mu się pierwszy raz i z czego jest bardzo zadowolony. Ogólnie był bardzo dumny, że może coś "przetestować" :D


Podsumowując: Jest to kolejny produkt firmy Balea, który potwierdził, że jest to dobra firma. Żel już niedługo pojawi się w ofercie sklepu ABC-URODA.COM




Za możliwość przetestowania produktu, bardzo dziękuję Pani Monice.

Fakt, iż produkt otrzymałam w ramach współpracy nie miał wpływu na rzetelność mojej opinii.

Pozdrawiam, Ewa

29 komentarzy:

  1. jak można nie iść na wf, zgrzeszyłaś!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No na szczęście wiosna już przybywa ! ;) hmm ciekawy ten żel, chętnie kupię mojemu M., niech się pocieszy ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy żel w sam raz dla mojego męża;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam pojęcia gdzie można kupić te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli raczej sklepy stacjonarne, a pod podanym przez Ciebie linkiem wyświetla się komunikat: PrestaShop Fatal error: no utf-8 support. Please check your server configuration.

      Usuń
  5. ja już też mogę rozpocząć weekend pełną parą:)) haha, jak słodko, że Twój R Ci pomaga w testowaniu :D produkt widać,że rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba kupię też dla swojego :D Przekonuje mnie ten porzeczkowy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super ! dla mojego Pawła wszystko jest Ok

    OdpowiedzUsuń
  8. meski zapach zmieszany z porzeczka, mniam:D

    OdpowiedzUsuń
  9. nic z Balea nie miałam jeszcze niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Męzczyzna tester jest bardzo wymagający.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój mąż ostatnio namiętnie testuje Baleę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę, że Balea jest kusząca również dla mężczyzn :)
    Fajnego testera znalazłaś ;))

    A z tym, że Twoja mama również ma jutro urodziny, to niezła historia :)) zwłaszcza, że jesteś jedną z najulubieńszych moich blogowych koleżanek, a tu jeszcze taki zbieg okoliczności :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A mój Mąż nigdy nie miał jeszcze nic tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie też sie robi pogoda nareszcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do zabawy:)

      http://msiksigrekzet.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

      Usuń
  15. mam coraz większa ochotę na produkty Balea, tylko czemu one są tak słabo dostępne???

    OdpowiedzUsuń
  16. Też często przez przypadek trafiam na rozdania, dziękuję, że wzięłaś udział i życzę powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba muszę Mojemu zakupić taki żel - chyba bym się od niego nie oderwała i cały czas bym go wąchała :D

    OdpowiedzUsuń
  18. dzień bez Twego posta to dzień stracony:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że kosmetyków Balea nie można stacjonarnie kupić...

    OdpowiedzUsuń
  20. No no... porzeczkowo pachnie? musi być piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny zapach pewnie jest, ale ja lubię żele o męskich zapachach, chyba że kąpiel jest brana we dwoje - to nie :D Myślę, że wtedy ten nada się idealnie ;p
    Dlaczego tylko od zewnątrz odżywiasz włosy ?;p Wydaje mi się, że odżywianie włosów od wewnątrz to podstawa ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jest też wiele napojów oraz po prostu witamin w jedzonku :)

      Usuń
  22. ja za ta Balea nie przepadam..nic szczególnego i moja skóre wysusza - oczywiscie wersja dla kobiet hehehe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.