niedziela, 24 marca 2013

Słodka niedziela z amerykańskimi słodyczami.

Witajcie :)

Dziś będę Was kusić słodkościami. Bo jak się relaksować w niedzielne przedpołudnie bez czegoś pysznego pod ręką? Nie da się! Przynajmniej ja tak nie potrafię. I tu z pomocą przyszły mi słodycze od firmy SWEET USA



Co trafiło w moje ręce (a raczej do buzi? ;) ) Zapraszam:


Mleczna czekolada Hershey's z kawałkami ciasteczek. Uwielbiam tę czekoladę i wszystkie słodycze tej firmy! Kiedyś koleżanka przywiozła mi z USA czekoladki Hershey's i od tego momentu stałam się ich wielbicielką. 

Informacja dla Pań na diecie :)


A czekoladka prezentuje się tak: 
 

Widać kawałki ciasteczek zatopione w mlecznej czekoladzie. A ona naprawdę rozpływa się w ustach. Mmm.. szkoda, że już jej nie ma :)

Kolejnym smakołykiem jest:


Podwójny wafelek Reese's Sticks przekładany masłem orzechowym.



W opakowaniu mamy 2 wafelki ułożone na tekturowej tacce, dzięki czemu możemy je uchronić przed połamaniem. Szczerze mówiąc tego brakuje mi w polskich słodyczach - z naszego wafelka wrzuconego do torebki, po kilku godzinach robi się pięć wafelków...

A tak wygląda w środku.


Wafelki są bardzo smaczne, chrupiące. Słodycz mlecznej czekolady miesza się ze słonym masłem orzechowym. Nie byłam przyzwyczajona do takich połączeń smakowych, ale pokochałam je od pierwszego ugryzienia :)

Co dalej?

 2 babeczki z ciemnej czekolady wypełnione masłem orzechowym.


Te babeczki chyba najbardziej skradły moje serce. Czekolada jest gruba, a jednocześnie bardzo delikatna. Masło orzechowe nie jest tylko w nazwie produktu, ale naprawdę wypełnia sporą jego część. Z resztą same zobaczcie:
 


Kolejny mój weekendowy umilacz to:


M&M's o smaku kokosowym. 


Do tej pory znałam tylko M&M's w żółtym opakowaniu - z orzeszkiem (za którymi nie przepadam) i w brązowym opakowaniu - pyszne czekoladowe. Byłam więc bardzo ciekawa jak będą smakować w wersji kokosowej. 

Draże są tylko w 3 kolorach: 


Wnętrze nie różni się niczym od zwykłych czekoladowych M&M's.


Smakują naprawdę dobrze, intensywnie kokosowo. Posmakowały zarówno mi jak i mojej mamie ;)

I na koniec:


 Długaśna guma zżuwalna Laffy Taffy o smaku kwaśnego jabłka.


Cukierek jest dosyć twardy, zbity. Bardzo smaczny - jabłkowy, jednak nie czułam kwaśnego smaku, a jedynie po prostu smak jabłka. Niemniej jednak, jako że jestem wielką fanką żelków, owocowych gum i cukierków, ten również przypadł mi do gustu.

No i co Was najbardziej skusiło kochane? :) Moje podniebienie było najszczęśliwsze przy czekoladzie Hershey's oraz przy babeczkach z masłem orzechowym :)

Fakt, że produkt otrzymałam w ramach współpracy, nie miał wpływu na rzetelność mojej opinii.

Pozdrawiam czekoladowo, Ewa

43 komentarze:

  1. uwielbiam co niektóre słodycze są super ale teraz tak nie mogę jeść przez grzybicę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chce tą gumę :D i babeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne słodycze
    babeczek jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ciocia kiedyś przysyłała cuksy z USA i jakoż jak dla mnie miały za dużo cukru ;/ Moze dostałam jakies z niższej półki nie wiem, juz nie pamiętam co to było :) Jedyne co to pochłonęłam cały karton Daim, wtedy nie był u nas dostępny i przepadłam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie wszystko kusi, a nie mogę:( Tak bardzo tęsknie do czekolady i słodyczy. Już nie mam pomysłu, jak oszukiwać organizm, bo ciągle się domaga słodkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze- sama:P Miało być wielkopostne postanowienie, a przy okazji pretekst do odchudzania. Od dziecka miałam dostęp do słodyczy, o ile jako dziecko miałam ich ograniczenie, o tyle teraz się rozpuściłam. Po prostu za każdym razem, kiedy miałam ochotę sięgałam po coś słodkiego i w końcu wpadłam nałóg (nie taki zwykły, po prostu choroba psychiczna- brak słodyczy-> agresja, bezsenność, nerwowość, brak koncentracji etc.). A teraz sobie narobiłam- już prawie miesiąc bez słodkiego(oszukuję się wcinając niewielkie ilości mussli i owoce), ale patrząc na słodkie przeżywam strasznie. Myślisz, że chrom trochę pohamuje to 'chcenie'?:)

      Usuń
    2. No proszę, troszkę mnie pocieszyłaś. Już myślałam, że to tylko ja mam takie problemy. W sumie teraz psychicznie czuję się lepiej- chyba ten fakt, że tyle wytrzymałam mnie podbudowuje, ale nie chcę się znowu uzależnić od mussli(chyba jednak od wszystkiego można się uzależnić). Muszę szukać czegoś zdrowszego- więcej warzyw i owoców i litry wody już od tygodnia:) Wiem, że całkiem nie zrezygnuję ze słodkiego, ale chcę zrobić właśnie tak, jak ty- raz w tygodniu sobie pozwolę, ewentualnie przy jakiejś innej okazji. Chrom może spróbuję, jeżeli ma cokolwiek pomóc. Znasz jakąś konkretną firmę, czy jednak zdać się na opinię farmaceutki?:)

      Usuń
  6. ja ostatnio staram sie ograniczać słodkie (tak wczoraj zjadłam jednego batona :D ) ale wszystko wygląda smakowice :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie kuszą te podwójne wafelki no i może M&M'sy co lecą w kulki:) choć staram się ograniczać słodkie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi zrobiłaś ochotę na słodkości... Mmmm :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale mi zrobiłaś smaka!
    m&m's babeczkę żelka i czekoladę spróbowała bym chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. babeczki wygladaja przepysznie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. te babeczki najpyszniej wyglądają, choć w sumie zjadłabym wszystko i to na raz! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. amerykańskie słodycze są mega pyszne, jak dostałam paczkę od cioci to zjadłam pół w jeden dzień ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. ja na diecie, a Ty kusisz! :) idę zjeść... JABŁKO!

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ciocię w kanadzie i całe moje dzieciństwo owocne było w te pyszności ;) Najbardziej lubię babeczki z masłem orzechowym ale mleczne są po prostu cudowne ;)Polecam również pyszne batoniki Oh Henry! które maja duzą ilość orzechów :) mniam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kokosowe M&M-sy - to musi być strzał w dziesiątkę :)
    smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  16. oo jakie smakołyki, wszystko niesamowicie kuusi :) chyba pora na deser :)) pozwolę sobie na coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale kusisz, a ja tu popijam czerwoną herbatkę i marzę o deserze...ale pójdę poćwiczyć :)
    Najbardziej ciekawa jestem tych babeczek, aż ślinka cieknie. Chyba muszę kiedyś złożyć zamówienie :P

    OdpowiedzUsuń
  18. mniam. pamietam jak babcia przysylala te babeczki uwielbiam je

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm... kokosowe m&msy bym sobie zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  20. aż zachciało mi się słodkiegoo..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ochhh.... Reeses! <3 Om nom nom!

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko jedyna - jakie pyszności! *_*

    OdpowiedzUsuń
  23. wow cóż za słodkości, ja rzadko jem słodycze ale teraz zrobiłaś smaka, zwłaszcza na tę babeczkę :) moja Anastazja to by była w raju :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale narobiłaś mi ochoty na coś słodkiego -.-' A miałam ćwiczyć silną wole :PP

    OdpowiedzUsuń
  25. Podżarłabym to kwaśne jabłuszko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oprócz gumy wszystko bym wszamała :D Smacznie u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O ja Cię kręcę... ale pyszności... chyba się skuszę na ten sklep :)

    P.S. Wiesz Ewa... mamy wiele wspólnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mmmmm.. te babeczki z masłem orzechowym...
    A kysz!
    Dietę trzeba wprowadzić!

    OdpowiedzUsuń
  29. Czemuż w tej naszej Polsce nie mogą produkować takich cudeniek? *-*
    Najchętniej spróbowałabym babeczki, bo prezentują się świetnie! Ale cóż, kilogramy same się nie zrzucą, więc trzeba przecierpieć ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale mi narobiłaś smaka tymi słodyczami :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A idź Ty okrutnico! Mi te babeczki też najwięcej smaka narobiły.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale mi zrobiłaś smaka! ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. awizo przybyło:D muszę na pocztę sie ino udać xd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.