wtorek, 26 lutego 2013

Pęsetka - laleczka z Avonu



Witajcie :)

Dziś kolejny pościk, ponieważ zakładam że jutro po powrocie z uczelni będę zbyt zmęczona żeby stworzyć coś konstruktywnego :)

Chciałabym Wam pokazać bardzo przydatną rzecz, bez której myślę żadna z nas nie potrafi się obejść.

Oto ona:
 pęsetka – laleczka 


Dostępność: katalogi Avon

Cena: w promocji około 9zł

Pęsetkę kupiłam już jakiś czas temu, kiedy jeszcze sama nie byłam konsultantką. Nie mogłam nie zwrócić na nią uwagi – jeszcze tak ładnej pęsety nie widziałam.

Jak widzicie, jest ona opakowana w przezroczyste etui co chroni ją przed zarysowaniem i zniszczeniem tak ładnego wzoru.


Oprócz tego pęsetka ma przezroczystą „opaskę” , która chroni ją przed otwieraniem się kiedy jej nie używamy – bardzo fajne i praktyczne rozwiązanie.

 
Co do skuteczności: nie wiedziałam czego się spodziewać po takim słodko wyglądającym gadżecie. A tu miła niespodzianka. Jest to najlepsza pęsetka jaką miałam! Jest dosyć ostro zakończona, dzięki czemu świetnie chwyta włoski i wyrywa je bezproblemowo i bezboleśnie. Nie trzeba łapać i ciągać włoska po kilka razy i niepotrzebnie się męczyć. Kilka sekund i brwi są uregulowane.

 
Ostre zakończenie sprawiło, że znalazłam kolejne zastosowanie dla pęsety. Ponieważ do depilacji łydek używam depilatora, zdarza się że włoski wrastają mi pod skórę. Nie zawsze peeling pomaga i wtedy z pomocą przychodzi ta mała laleczka. Wystarczy ostrą końcówką delikatnie „skrobnąć” we włosek pod skórą i po chwili jest on już na powierzchni gotów do wyrwania :) Mówię Wam, ogromne ułatwienie i pomoc.

A teraz popatrzcie jak ładnie wygląda ta pęsetka :) Jak ja lubię takie ładne przedmioty codziennego użytku!





Pozdrawiam, Ewa

61 komentarzy:

  1. I u mnie jutro ciezko bedzie po uczelni :( sliczna ta peseta ,ja mam zwykłą srebną z Ross ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie zwróciłam na nią jakoś nigdy uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza, fajnie jak taki codzienny gadżet jest też ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajna,ładna i jak wiadomo przydatna ! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście jest śliczna :)
    Ja mam pęsetę z Elite Models, też jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie przykuła mojej uwagi;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się nad jej kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pomysłowa, ale wolę zwykłą ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją:) Moja babcia jest zwolenniczką avonu i podczas wizyty w święta ją podkradłam(za zgodą babci oczywiście:D) Tyle, że u mnie kompletnie się nie sprawdziła, nie mogę chwycić nią prawie że żadnych włosków.. może mam jakiś felerny model:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja jutro mam wolne! :PP

    a co do pęsety świetnie wygląda ;) a jak coś super wygląda i tak też się spisuje to cieszy podwójnie! :) Lubię ładnie wyglądające gadżety, które dobrze się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. w sklepie koło mojego domu są takie za 2,5. mam je i tą też i nie ma żadnej różnicy, a laleczki też są piękne

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka słodka! Takie akcesoria znacznie uprzyjemniają ich używanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. słodka ja mam zwykłą srebrną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ladna :) czego to ludzie teraz nei wymysla:D

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ją i jestem bardzo zadowolona z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hahah mam ją :D została mi sama pęseta;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam na myśli to,że nie mam już plastikuuu :D

      Usuń
  17. a ja sie nadal ze swoja mecze! :/

    ta tak slodko wyglada! i kusi ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Pęsetka lalaeczka - świetny gadżecik :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Faajna.:D Fajnie byłoby mieć taką w kosmetyczce.:P

    P.S:Jakby tylko było możliwość to chętnie bym się spotkała.:) Szkoda, że w moich okolicach nie ma żadnego spotkania bloggerek.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo fajnie byłoby się poznać.:) Może w końcu coś zorganizują.:)
      A skąd jesteś? :P

      Usuń
    2. Ooo daleko.:D hehe, do Krakowa wpadnij.:P
      Ja jestem z okolic Brzeska, ale w Krk studiuję.:P

      Usuń
    3. Ok, to w razie czego zrobimy jakiś wypad na miasto.:D

      Usuń
    4. Fajnie, może kiedyś się uda..:P

      Usuń
  20. Bardzo fajne wygląd ma pęsetka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo oryginalna :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słodko wygląda ta pęsetka ;)
    PS. Zostałaś otagowana ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. oo widzę, że nie dość że dobra to jeszcze śliczna :) zapewne przyjemnie się z niej korzysta :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak nie lubię regulacji brwi, ze zawsze chodzę do kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale śmieszna..
    Hej dołączysz do zabawy ?
    http://kosmetycznieee.blogspot.com/2013/02/moje-oskary-2013.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam podobną z pepco chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna! Gdzieś widziałam podobne :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pęseta jest niezwykle urocza! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Sama też jestem konsultanktą Avonu (co prawda dopiero od nie dawna), ale ich kosmetyki uwielbiam! Wiesz może czy ta pęsetka będzie dostępna w następnym katalogu? Sama mam chyba cztery, ale wszystkie "są bo są", ciężko się z nimi pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  30. to baaardzo dobrze, że nie tylko świetnie wygląda, ale również dobrze działa ;) o to właśnie chodzi ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam pęsetę z avonu z serduszkiem i ją uwielbiam
    mam ją tak długo i nadal działa bez zarzutów:))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam laleczkę, ale z innej firmy (nie pamiętam już jakiej) :) Ta jest wyjątkowo "słodka" :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ewuś, dziękuję za życzenia :) na blogu i za kartkę na mejlu :)) :*

    OdpowiedzUsuń
  34. fajny gadżet :) żebym tylko sama umiała tak równo je wyregulować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetnie gadżet jeżeli dobrze się sprawuję to chyba sobie sprawie takie słodkie coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. jaka piekna:D moja juz jest tak wysluzona:D

    OdpowiedzUsuń
  37. slodka ta penseta, ja mam swoja z sephory i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja też lubię takie pierdółki:D

    OdpowiedzUsuń
  39. to teraz mój nastrój już trochę ma się lepiej;p ale rok temu mogłam mordować na wieść że ktoś mi poleca Pantene;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Może dodałaś do poprzedniego postu, bo jednak udostępniły się dwa, a nie było go widać na początku. Zwariował mi blogger ;P

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetna ta peseta kochana :) Ślicznie wygląda :) ! Jak będzie jeszcze w promocji to ją sobie zamówie :D

    OdpowiedzUsuń
  42. rzeczywiście slodka :)
    zastanawialam się nad nią, a teraz już wiem, że śmialo mogę kupić ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.