środa, 2 stycznia 2013

Dzień pod znakiem Avonu :)

Witajcie :)

W tym nowym roku chciałabym życzyć Wam spełnienia wszystkich Waszych marzeń. Dużo zdrówka, szczęścia i ciepełka rodzinnego :*

___________________________


A dziś chciałabym Wam przedstawić moją opinię o:

Peelingu do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy firmy Avon.



Pojemność: 150ml

Cena: około 33 zł, ale często są promocje

Zdaniem producenta, peeling „odświeża skórę i dodaje jej energii”.


Skład:


Moja opinia:

Balsam nie jest ani za rzadki, ani za gęsty, taki w sam raz. Wyciska się go z opakowania i łatwo można dozować odpowiednią ilość, ponieważ peeling na pewno się nie wyleje.



Nie widać w nim dokładnie drobinek, są one białe – zielonkawe, tak jak żel, w którym są zatopione. Po rozsmarowaniu widać chropowatość peelingu.



Peeling w kontakcie z wodą delikatnie się pieni, a pachnie obłędnie! Bardzo mi się podoba ten zapach, dlatego używam go z dużą przyjemnością.

Peeling nie jest bardzo szorstki i drapiący, mogę powiedzieć, że jest średni, ale jak dla mnie w zupełności wystarcza taka konsystencja. Skóra jest po nim bardzo miękka i gładka, co możemy odczuć od razu po spłukaniu go wodą.

Jest on również wydajny, przy zaleceniach producenta o używaniu 2 razy w tygodniu, wystarczy na pewno na długi czas.


A dziś odebrałam również paczkę z Avonu z zakupami.


Brakuje torby, którą mama od razu przechwyciła :D I żelu pod prysznic, który już dałam narzeczonemu :) Ach, szkoda, że to nie paczka z prezencikami, tylko typowa dostawa do konsultantki (nawet za próbki muszę płacić). Ale chociaż popatrzę :) Sobie zamówiłam serum do zniszczonych końcówek, także kiedyś na pewno pojawi się moja opinia o nim.

Pozdrawiam, Ewa.

18 komentarzy:

  1. Jak ja patrzę na te kosmetyki - to sama z chęcią bym coś zamówiła :D Ale obiecałam sobie, że koniec z szaleństwem, bo już chowam kosmetyki w kartonach ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Z planet SPA miałam kiedyś maseczkę z alg była genialna, więc opinie o planet mam bardzo dobrą, może skusze na na ten peeling, wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny blog *.*
    Obserwuje i zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maseczki Planet spa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nie miałam nigdy nic z Planet Spa, no ale po Twojej recenzji jak wpadnie mi w łapki jakiś katalog avonu, to pewnie się skuszę, ale mam nadzieję, że nie szybko, gdyż w tym miesiącu OSZCZĘDZAM :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie byłam pro Avon, ale może to się zmieni;)

    Pozdrawiam koleżankę z Klubu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię serię planet spa z avonu :) tego produktu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pozdrawiam Malinową Klubowiczkę i zapraszam do siebie;)
    dodaje do obserwowanych:*

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedys uzywalam maseczki z planet spa i bylam zadowolona :)

    zapraszam na ROZDANIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam Malinową koleżankę :) dodaję do obserwowanych :) i zapraszam na rozdania u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. :) Ja lubię maseczki, szczególnie błotną z minerałami, opinię dodałam dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uzywałam kiedys tego peelingu i jest super:)
    długo nie zamawiałąm nic z avonu bo kroluje u mnie Oriflame.
    Zapraszam do siebie,

    Obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. wow! a te próbki tych małych szminek po ile są? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy probke jakiej pomadki zamawiasz :) Te ze zdjecia sa po 0.70zl, ale ze kupilam pakiet wszystkich kolorow (24) to placilam po 0.40zl za sztuke :) Z tym, ze probki moga zamawiac tylko konsultantki - jesli masz jakas dobra znajoma to na pewno Ci zalatwi. Ja dodaje do zamowien za free ;)

      Usuń
  14. Ja lubię maseczki z serii Planet spa, najbardziej błotną i oczyszczającą z kwiatem lotosu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten peeling do ciała mnie zainteresował. Z kwiatem pomarańczy? Myślę, że zapach by mi odpowiadał.:p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.