środa, 9 stycznia 2013

Delia, czyli demakijaż w roli głównej




Witajcie :)

Jak samopoczucie? U mnie dziś w końcu wyszło słońce! To i humor lepszy :) 

Dziś chciałabym się podzielić z Wami opinią na temat:

Micelarnego płynu do demakijażu twarzy i oczu firmy Delia Cosmetics


Pojemność: 210ml

Cena: 7,99zł

Skład:


Dodatkowo płyn zawiera:

- ekstrakt z ryżu
- naturalną bawełnę
- pantenol
- alantoinę

Zdaniem producenta :

„Bezzapachowy kosmetyk o nowoczesnej formule do łagodnego i dokładnego demakijażu oraz codziennej pielęgnacji oczu, twarzy i dekoltu. Oparty na łagodnych środkach powierzchniowoczynnych wiążących nadmiar sebum, przywraca równowagę wodno-tłuszczową skóry. 


Działanie: Zawarte w płynie składniki aktywne: ekstrakt z ryżu, pantenol i alantoina, dynamicznie wspomagają proces odnowy komórkowej, działają kojąco i łagodzą podrażnienia. Naturalna betaina, dzięki niezwykłym właściwościom wiązania wody, zapewnia optymalny poziom nawilżenia skóry, wpływając na poprawę jej elastyczności i jędrności.

Właściwości:

- doskonale oczyszcza
- intensywnie nawilża
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia
- nie powoduje łzawienia oczu

Sposób użycia:

Niewielką ilość preparatu nanieść na płatek kosmetyczny i delikatnie przecierać skórę twarzy i powiek. Czynność powtarzać do całkowitego usunięcia makijażu. Unikać wprowadzenia preparatu do oczu”

Moja opinia:

Płyn zamknięty jest w pojemniczku z dozownikiem, dzięki czemu mamy pewność, że się nam nie wyleje i weźmiemy odpowiednią jego ilość.


Pojemnik jest przezroczysty. I bardzo dobrze, bo mogę kontrolować zużycie płynu.

Nie lubię zabawy w mleczko + tonik i dodatkowo płyn do demakijażu oczu. Tu mam wszystko w 1 i mam więcej miejsca na półce (na mnóstwo innych, NIEZBĘDNYCH kosmetyków ;) 

Płyn spisuje się naprawdę bardzo dobrze. Zmywa makijaż bez problemu, nawet ciemne kreski narysowane na oczach. Nie pozostawia smug i resztek makijażu. Jedyne co mi przeszkadza to „farfocle” , które pozostają w oczach po demakijażu. Ale oczy nie pieką (noszę soczewki i oczy nie są podrażnione).


Skóra po demakijażu jest gładka, nie ma uczucia ściągnięcia ani szczypania. Czy płyn nawilża lub łagodzi? Ciężko mi ocenić, bo i tak na twarz nakładam krem. Jednak nie mam aż takich wymagań względem płynu. Najważniejsze żeby usuwał makijaż i nie podrażniał. I z tym płyn z Delii radzi sobie bardzo dobrze.

Nietypowe jest to, że płyn się pieni. Nie tylko w pojemniczku, ale również na twarzy. Pozostawia na niej „piankę” , nie jest ona jednak nieprzyjemna. 




Zapach płynu jest bardzo delikatny, może odrobinę chemiczny, ale bardzo szybko staje się niewyczuwalny.

Płyn jest wydajny, niewielka ilość w moim przypadku spokojnie sobie radzi sobie z demakijażem twarzy.

Podsumowując, płyn spisuje się nieźle. Minus za parabeny w składzie, za farfocle w oczach i za piankę na twarzy, która może niektórych irytować. W sumie:
 
7/10

Pozdrawiam, Ewa

31 komentarzy:

  1. cenę to widać, na pierwszy rzut oczka :D fajnie skoro skóra jest po nim gładka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę Biodermę ;) aczkolwiek od dzisiaj zaczynam testować płyn BeBeauty z Biedrony, za którym teraz wszystkie blogerki szaleją ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam mleczko z ZIaji i nie narzekam ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie wqrzałyby te farfocle...

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście, fajnie się zgrałyśmy z tym demakijażem.:D
    Kiedyś miałam ten płyn, był dość fajny.;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo a mi się właśnie skończył płyn do demakijażu :D a tego nie miałam, więc chyba wypróbuję, bo widzę, że warto :D

    OdpowiedzUsuń
  7. na razie moim ulubiencem jest micel z bebeuty i dlugo nie przezuce sie na nic innego;)

    OdpowiedzUsuń
  8. cenowo atrakcyjny :) ale nigdy nie miałam tego płynu

    OdpowiedzUsuń
  9. kończy mi się micel Bourjois więc może ten będzie następny :)
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie jak narazie najlepszy jest płyn do demakijażu dwufazowy Ziaja, kosztuje 7 zł z kawałkiem a jest dużo lepszy niż dwufazowy L'oreal za ponad 20! :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. W ogóle nie kojarzę tego płynu :O Ja chwilowo używam mleczka, ale jego konsystencja nie za bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  12. "farfocle w oczach", moje tego nie zniosą :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno skorzystam z Twojej recenzji i wypróbuje. A zwłaszcza, że dość sporo i często maluje, potrzebny mi jakiś dobry środek do demakijażu.

    Pozdrawiam,Sandy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hej, bardzo fajny i przede wszystkim przydatny blog! like it! ;*
    już znalazłam tu kilka propozycji dla siebie, dzięki! ;)

    pozdrawiam i obserwuję ;*
    Violet

    http://fashiontime-violet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę wypróbować;)
    ja cały czas używam płynu micelarnego z Sephory, ale przydałby mi się jakiś tańszy zamiennik!
    zapraszam do mnie na konkurs ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam tylko mleczka do demakijażu bez alkoholu z Garniera i mi odpowiada, chociaż skusiłabym się na płyn micelarny... powstrzymuje mnie tylko fakt, że mam problematyczną cerę i boję się kombinować, żeby później od nowa jej nie leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pozwolę sobie dodać do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja namiętnie używam od kilku lat mleczka do demakijażu z Biedronki;p i żaden płyn micelarny mnie nie skusi:D

    OdpowiedzUsuń
  19. a Ty znasz mleczko Biedronkowe?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, bo nie lubię zmywać się mleczkiem, potem tonikiem itp, wolę płyn micelarny bo tam mam wszystko w jednym :)

      Usuń
  20. chętnie spróbuje ;)
    zapraszam: http://moodowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten płyn i bardzo go sobie chwaliłam ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo przy okazji z chęcią spróbuję :) Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam tego płynu, ale chętnie spróbuję.
    Z przyjemnością obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię ten płyn, używałam go namiętnie przez ponad rok. Ale teraz poznałam płyn micelarny z Biedronki i uważam, że jest lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, jak fajny jest ten płyn do zmywania zwykłego makijażu, tak kiepsko sobie radzi z wodoodpornym. Niemniej ma wybaczone, ponieważ odświeża skórę i nie robi krzywdy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.