niedziela, 6 stycznia 2013

Czekoladowo mi, czyli Farmona Sweet Secret.

Witam Was o poranku. Kolejny brzydki dzień. I pechowy od rana! Zapomniałam, że dziś Święto Trzech Króli – i wszystkie sklepy zamknięte! Wyjeżdżam dziś z domu, bo od jutra zaczynam studia po przerwie świątecznej, a zakupów brak, super.

No, ale trudno. Jakoś poradzę, a tym czasem chcę Wam pokazać coś słodkiego, a przynajmniej o bardzo słodkim zapachu, czyli:

Masło do ciała firmy Farmona z kolekcji Sweet Secret o zapachu ciemnej czekolady i pistacji.




Na pewno znacie kosmetyki z tej firmy. Kuszą nas bardzo słodkimi zapachami balsamów, kremów do rąk, żelów pod prysznic, peelingów itp.

Cena: 14,90zł

Pojemność: 225ml




Zdaniem producenta:

„Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.”

Skład:

Aqua, Butyrospermum Parkii, Isopropyl Myristate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Helianthus Annuus Seed Oil, Cyclomethicone, Cera Alba, Parfum, Propylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia Vera Seed Extract, Acrylates /C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Benzyl Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090.

Moja opinia:

Masełko zapakowane jest w estetyczne pudełko z zakrętką. Chociaż szczerze powiem, że wolę kosmetyki z pompką. Tłuste ręce po aplikacji masła nie ułatwiają zamykania pudełka.




Masło ma dość zwartą konsystencję, nie ma szans o jakimkolwiek rozlaniu na ciele lub nawet wylaniu się kosmetyku z pudełka. Myślę, że można by było odwrócić je do góry dnem i też nic by się nie stało :) 




Masełko jest brązowe, po lekkim rozsmarowaniu na ciele również widać ciemny kolor, dopiero po dokładnym wtarciu kosmetyku staje się on niewidoczny. Warto po aplikacji dobrze umyć ręce, ponieważ można coś ubrudzić. 




Nie można nie wspomnieć o zapachu! Przecież jest to wizytówka kolekcji Sweet Secret Farmony. Wyczuwam bardzo intensywny aromat czekolady. Nie jestem w stanie określić, czy jest to czekolada gorzka, nie czuję również pistacji. Ale zapach jest naprawdę mocny. Wnika również w piżamę, a po wieczornej aplikacji jest wyczuwalny rano na skórze. Najbardziej ten zapach kojarzy mi się z czekoladą do picia. Bardzo słodki. Dla czekoladoholików takich jak ja na pewno nie będzie przeszkadzał, jednak myślę, że niektóre osoby mogą uznać go za zbyt mdlący i „oblepiający”.

Masło jest wydajne. Mam suchą skórę, a jednak używam go od 1.5 miesiąca, a jeszcze trochę zostało. Zwarta konsystencja roztarta na skórze pokrywa sporą powierzchnię ciała.




Producent wiele obiecuje w związku z działaniem kosmetyku. Masło na pewno nawilża. Nie jest to super mega nawilżenie, ale jest. Skóra jest gładka, nawilżona, delikatna w dotyku. Nie jestem przekonana co do opóźniania starzenia się skóry, a tym bardziej wyszczuplania. Za to dobry humor gwarantowany dzięki temu, że czekolada może nam towarzyszyć nawet w nocy :)

Daję mu 9/10

_____________________

Jest mi bardzo miło, że coraz więcej osób mnie odwiedza, czyta i zostawia ślad. Za każdy komentarz bardzo dziękuję. Każdy czytam z uwagą, zawsze staram się odpowiedzieć na wszystkie oraz odwiedzić osoby, które były u mnie. Dla Was mam ochotę się starać i ulepszać bloga jak tylko umiem :)

Pozdrawiam, Ewa.

26 komentarzy:

  1. ja mam od nich taką samą wersję tylko żelu pod prysznic i nawet nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno zapach obłędny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesli staram sie nie jesc slodyczy, to takie specyfiki to jedyne na co sobie moge pozwolic, jak skoncze kakaowe z isany to rozejrze sie za tym:)

    Bardzo fajnie sie Ciebie czyta, dodaje do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam firmę Farmoną - za serię Sweet Secret i Tutti Frutti ;) Wersji "czekolada i pistacja" jeszcze nie miałam, ale za to mam te o zapachu szarlotki, tiramisu i cappucino oraz migdałów i trufli :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię to masełko i to bardzo.

    Jak skończę opakowanie to mam zamiar kupić waniliową wersję Sweet Secret.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersję szarlotkową. A widzę, że coraz więcej osób właśnie zachwala pistację więc chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm... brzmi smacznie. Uwielbiam spożywcze zapachy ;)
    Co do Tangle Teezera... przepraszam, że tak długo nie odpowiadałam ;*
    Czy polecam? Ciężko to określić. Na pewno czesze się nim łatwiej, niż zwykłą szczotką. Jednakże... nie mogę powiedzieć, żeby to było gładkie i szybkie czesanie. Na początku nie umiałam się nim obsługiwać xD Teraz już jest lepiej, ale i tak czasami gdy mam mocno skołtunione włosy to szarpie. Niemniej jednak czuję, że nie wyrywa mi włosów jak szczotka, a zostają tylko te, które same wypadły. Plusem jest to, że świetnie się go czyści i myje, a ze zwykłą szczotką miałam duże problemy, a gdy ją umyłam to schła w nieskończoność. Tutaj dzięki temu że jest z plastiku schnie błyskawicznie ;) Włosy się nie elektryzują i są tak jakby bardziej gładkie. Mam póki co mieszane odczucia wobec niego bo nastawiałam się że rozczesze nawet najgorsze kołtuny gładko i bez problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam tą firme:) masełek nie uzywam zbyt wiele ale mam ochote sie skusić!

    OdpowiedzUsuń
  9. czekolaaada <3 już kocham to masełko, chociaż nie miałam :D dopisuje do listy "chcę" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie takie zapachy, ale skoro lekko brudzi to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie moje klimaty:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam takie zapachy! mmm.. bede go szukac <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam kuzynce i przepięknie pachnie *-*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś specjalnie nie przepadam ani za kosmetykami o zapachu czekolady, ani za niczym o smaku czekolady, prócz samej czekolady :D
    Hehehe, taka lekko dziwna jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja z kolei nie wyobrażam sobie masełka w opakowaniu z pompką:)
    Krem, balsam, jak najbardziej, ale masełko? Nieeee :)

    Też je mam:) Zapach genialny, mam jeszcze do tego taki żel pod prysznic, po kąpieli i wmasowaniu tego masełka pachnę jak pudełko czekoladek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam jeszcze produktów tej firmy ale mam próbeczki tego masła ;D Na pewno je kiedyś zużyję ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam to masełko do ciała, zapach jest wspaniały.:p
    Ogólnie nie lubię słodkich zapachów ale tutaj wyjątkowo - bardzo przypadł mi do gustu.:)
    Obserwuję! :p

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię masła do ciała, ale tego nie miałam jeszcze :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Masełka do ciała to cudeńka ;)
    Miałam już to masło i jest jak dla mnie rewelacyjne ;)
    Ps. zapraszam na rozdanie :
    http://wikimiss.blogspot.com/2012/12/rozdanie-nr1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuje i jak byś mogła to ty też mnie zaobserwuj ;)

      Usuń
  20. Ja wczoraj leciałam do sklepu pół godziny przez zamknięciem, bo też zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Masełka do ciała uwieeeeelbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tych kosmetyków jestem bardzo ciekawa, mam nadzieje że znajdą się kiedyś w moim podsiadaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mialam je, bylo naprawde fajne gdyby nie te parabeny

    OdpowiedzUsuń
  24. czekoladowa pielęgnacja + bardzoooo smaczna i pachnąca pielęgnacja :)Uwielbiam, tylko te produkty bez parabenów itd...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.