piątek, 4 stycznia 2013

A dziś tusz i... tusz :)

Witajcie w ten deszczowy dzień. Jak u Was pogoda? U mnie pada cały czas i do tego wieje tak, że aż strach wychodzić z domu. Dlatego nie wychodzę, a piszę dla Was kolejną recenzję :) A co tym razem? Dziś nietypowo, ponieważ opiszę i porównam 2 produkty, a mianowicie:

Pogrubiająco – wydłużający tusz do rzęs 3in1 firmy My Secret

oraz

Ekstremalnie wydłużający tusz do rzęs Super Extend Extreme Mascara firmy Avon.



W oczy rzuca się to, że oba opakowania są żółte. Jednak nie jest to moje kryterium doboru tuszu :) Mam baaardzo krótkie rzęsy i zawsze staram się je jak najbardziej wydłużyć.








Na tusz firmy My Secret wpadłam przypadkiem. Mój poprzedni tusz się skończył i musiałam kupić coś na szybko.

Pojemność: 10ml
Cena: 11.99

Producent zapewnia:

„Nowość dla cienkich i słabych rzęs! Tusz do rzęs pogrubiająco – wydłużający 3w1 z silikonową szczoteczką, która doskonale rozdziela rzęsy. Innowacyjna formuła kremowego tuszu natychmiast pogrubi i wydłuży Twoje rzęsy.”


I muszę przyznać, że producent nie kłamie. Rzęsy są zdecydowanie dłuższe i grubsze. Ogólnie tusz zwiększa ich objętość i to zdecydowanie. Nie rozumiem tylko, dlaczego tusz nazywa się 3w1? Wydłużanie i pogrubienie to wg mnie tylko 2 zalety. A gdzie trzecia?



Pamiętam, że po pierwszym otwarciu byłam zaskoczona dość rzadką konsystencją. Obawiałam się, że zbyt duża wodnistość może przyczynić się do szybkiego wysychania. Nic bardziej mylnego! Tusz był bardzo wydajny. Wystarczył mi na ponad 2 miesiące. A może i dłużej? Jedyną jego wadą było duże brudzenie powiek podczas malowania, ale to być może po prostu moja niezdarność :)



Mój kolejny wybór padł na tusz Avon’u.

Producent obiecuje wydłużenie rzęs nawet o 87%



Pojemność: 7ml
Cena: w promocji około 17zł

W przypadku tego tuszu również jestem zadowolona i to bardzo. Jednak moje pierwsze wrażanie było okropne. Tusz kompletnie nie malował! Nie mówiąc już o wydłużaniu. Kompletna klapa. Chciałam go wyrzucić przez okno, ale nie miałam żadnego innego. Jednak po około tygodniu, tusz się „rozchodził” i wtedy pokazał na co go stać. Wydłuża bardzo mocno. Nie wiem czy o 87%, raczej nie będę tego sprawdzać linijką, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.



Oba tusze mają silikonowe szczoteczki, za co ode mnie wielki plus. Bardzo nie lubię wielkich, włochatych szczot, które są większe od mojego oka.


Który wybrałabym ponownie? Pewnie i jeden i drugi. Za tuszem My Secret przemawia niższa cena przy większej pojemności, małym minusem jest zbyt duża „mazistość”. Avon jest gęstszy, za to przez pierwszy tydzień powinien być używany tylko w domu.

Ogólnie jestem zadowolona z obu.

Pozdrawiam, Ewa.

25 komentarzy:

  1. super;) ten z avonu mialam ale jakos mnie nie zachwycił

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nie pada, ale jest nieprzyjemnie. Ja niestety nie mogę nie wychodzić, bo muszę psiaki wyprowadzać.
    Nie miałam ani tego, anie tego tuszu. Teraz mam kolejeczkę tuszy do kupienia, wypróbowania :)
    Dziękuje za odwiedziny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam żadnego z nich :) jak na razie jestem wierna MF 2000Calorie:)
    a i odpowiedziałam na tag- nareszcie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten z AVONu i to jest jeden z lepszy tuszy z katalogu. Mam go już bardzo długo, zazwyczaj leży w kosmetyczce i używa go moja mama, ale ostatnio po niego sięgnęłam i jestem zadowolona z efektu. ;-)
    Obecnie moim ulubieńcem jest Maybelline. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawie się prezentują,myślę że 3 in 1 ma lepszą szczoteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie szczoteczki silikonowe :) bardziej przemawia do mnie ta z My secret. Szkoda, że nie dodałaś zdjęć jak prezentują się w nich rzęsy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probowalam :( Ale moje rzesy chyba nie sa fotogeniczne :)

      Usuń
  7. Ja obecnie 'testuję' tusz eveline Big Volume Lash Black Lashes. Jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zapewne też skusiłabym się na obydwa ^^ Tym bardziej, że też szukam tuszu, który wydłuży i pogrubi mi rzęsy ;)
    A co do zapachu z Oriflame - ostatnio widziałam je na allegro ;) Z tej serii są jeszcze 2 zapachy i zapewne niedługo skuszę się na kolejny wariant :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam ten po prawej z Avonu, jeden z najlepszych jakie posiadałam, świetnie mi zarówno wydłużał jak i pogrubiał rzęsy- obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też pogoda marna, pada, zimno, wietrznie.. fuu. Mam nadzieję, że jutro CHOCIAŻ nie będzie padało, ponieważ planuję caały dzień poza domem :-)

    Ja również bardzo nie lubię 'włochatych szczot', które według mnie, więcej rzęsy sklejają niż malują ;p

    A co do tego 3w1, to może zawiera on w sobie od razu odżywkę jakąś (?).

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na bloga, a również na konkurs ;-)

    Pietrucha ( pietrucha-testuje.blogspot.com )

    OdpowiedzUsuń
  12. Na moje niereformowalne rzęsy to żadko który tusz pomaga niestety :( Dodaję do obserwowanych:) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajny blog :)
    obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szukam właśnie tuszu idealnego dla mnie i nie mogę dobrze trafić :) Też mi się zawsze pomaluje powieka :)
    Również obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm po twojej ocenie chyba sie ma któryś skuszę skoro takie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba sie na któryś z nich słyszę ;) lecz ja jestem fanka ruszy maybeline <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydają się mieć super szczoteczki, jednak nie przepadam ani za Avon, ani za My Secrett...

    Dodałam do obserwowanych i pozdrawiam koleżankę z Malinowego Klubu, postaram się zaglądać tu jak najczęściej!

    OdpowiedzUsuń
  18. le fajnie się zgrały kolorystycznie :) Ciekawi mnie ten My Secret. Obserwuję i zapraszam do siebie, jeśli masz ochotę: http://77dakota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego nigdy nie używałam. Od dawna jestem przywiązana do Maybelline:)

    http://z-kazdym-dniem-piekniejsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten po prawej stronie musi być świetny :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę tusz z Avonu... Może wypróbuję.:p
    Dzięki za odwiedziny..:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Do mnie bardziej przemówił My secret, chociaż brak 3 właściwości też mnie zdziwił :P W tym z Avonu szczoteczka mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.