poniedziałek, 10 grudnia 2012

Rozgrzewający krem do rąk Cztery Pory Roku

Kolejny typowo zimowy produkt, a mianowicie:
Krem do rąk firmy Cztery Pory Roku - rozgrzewający
Wpadł mi do rąk przypadkiem, kiedy przechadzałam się pomiędzy półkami drogerii. Skusił mnie szatą graficzną nawiązującą do zimy, no i oczywiście zapachem… ale o tym później :)


Zdaniem producenta:
„Zimą skóra rąk wymaga szczególnej pielęgnacji. Wiatr, mróz i duże różnice temperatur nasilają utratę wody i uszkodzenie warstwy lipidowej naskórka, co wywołuje uczucie dyskomfortu i nadmierne przesuszenie.
Ochronny krem do rąk o działaniu regenerująco – natłuszczającym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dłoni w okresie zimy.”
Krem nie zawiera parabenów. W jego skład wchodzą natomiast:
- 10% naturalnych olejów (masło SHEA, olej sojowy, olej sezamowy) o właściwościach natłuszczających, regenerujących i pielęgnujących
- 4% ekstraktów z Bawełny Norweskiej i Imbiru
Pojemność: 75ml
Cena: około 5zł


Moja opinia:
Konsystencja:
Krem jest dosyć gęsty. Na pewno nie rozlewa się na ręce po wyciśnięciu, raczej pozostaje w formie zwartej kuleczki ;) Wąski otwór pozwala na wyciśnięcie takiej ilości kremu, jakiej potrzebujemy. Wchłania się szybko, co dla mnie jest dużą zaletą. Nie lubię uczucia po niektórych kremach, kiedy po posmarowaniu rąk nie mogę długo dotykać różnych przedmiotów w swoim otoczeniu, ponieważ mogę je otłuścić.


Zapach:
Jedno z bardzo ważnych dla mnie kryteriów przy zakupie kosmetyków. Moje MUSZĄ ładnie pachnieć. Inaczej nie mam ochoty z nich korzystać. Krem pachnie cudnie. W swoim składzie ma ekstrakt z imbiru, co jest wyczuwalne, wyczuwam też nutę cytrynową. Skojarzenia jakie przychodzą mi do głowy po posmarowaniu rąk to zapach grzanego wina.
Sposób użycia:
Oczywiście używamy, kiedy tylko chcemy i wmasowujemy krem do całkowitego wchłonięcia.
Działanie:
I tu pojawia się problem. O ile krem bardzo dobrze nawilża i odżywia spierzchnięte i przemarznięte dłonie, o tyle producent nie spełnia swojej podstawowej obietnicy o działaniu rozgrzewającym. Moje ręce marzną bardzo i muszę przyznać, że kiedy w drogerii zobaczyłam rozwiązanie dla nich w postaci kremu do rąk – nie wahałam się z zakupem. I jest rozczarowanie. Oczywiście nie można oczekiwać cudów po kremie do rąk za 5zł, jednak miałam cichą nadzieję na chociaż minimalny efekt rozgrzewania, szczypania pobudzającego krążenie itp. No niestety. Za to nawilża bardzo dobrze.
Wydajność:
Jest to moje pierwsze opakowanie, jednak krem wydaje się wydajny ze względu na swoją zwartą konsystencję. Nie trzeba go nakładać dużo, wystarczy rozprowadzić małą ilość na dłoniach i dokładnie wmasować.


Moja ocena:
Biorąc pod uwagę cenę, krem jest naprawdę dobry. Dobrze nawilża, odżywia i wygładza skórę dłoni. Niestety zawiodłam się na braku jakiegokolwiek działania rozgrzewającego i za to obcinam aż 5 punktów – ta cecha była pożądana przeze mnie najbardziej. Zatem:
5/10
Pozdrawiam, Ewa.

2 komentarze:

  1. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na konkurs z zestawem TAHE :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
I te pozytywne i te krytyczne - jednak pamiętaj! - szanujmy się nawzajem, dlatego wszelkie obraźliwe/naruszające moje poczucie moralności i estetyki komentarze będą usuwane.
Nie spamuj - nie zostawiaj linka do swojego bloga wraz z hasłem "obserwujemy?" - to gwarantuje, że na pewno tam nie zajrzę.
Wszystkie inne osoby bardzo chętnie odwiedzę :)

Pozdrawiam, Ewa.